Oto analiza wewnętrzna dokonana przez kobietę ,która pragneła być ze sobą całkowicie szczera.Czytajac tekst ,pomyśl o osobie ,która twoim zdaniem cię nie kocha ,ponieważ nie robi tego ,czego pragniesz. Przekonaj się ,do jakich dojdziesz wniosków.
"Gdybyś mnie kochał ,zrobiłbyś to czego pragnę".Czy to prawda?
To możliwe.
Czy jestem pewna że to prawda? Jak jest w rzeczywistości?
Nie ,nie mogę być pewna czy to prawda.W rzeczywistosci czasami nie robisz tego , czego pragnę.
Jak reaguję ,gdy daję wiarę myśli: "Jaeśli mnie kochasz ,będziesz robił to czego pragnę"?
Postrzegam wszystko ,co dla mnie robisz, i wszystko ,co ja robie dla ciebie ,w kategoriach wymiany wartości. Prowadzę rachunek zysków i strat w naszej relacji ,aby śledzić, jak wielka miłością mnie obdarzasz. Sporządzam listę żądań ,które ci przedstawiam jako poszkodowana ,mówiąc wprost lub dajac do zrozumienia ,że obdarzę cię miłością jedynie wówczas, gdy je spełnisz. Opracowuję kolejną listę zawierającą rzeczy ,które uczyniłbyś ,gdybyś naprawdę mnie kochał. Dzielą się nią z tobą w gniewny sposób lub przeznaczam do uzytku wewnętrznego na dowód ,że mnie nie kochasz lub nie doceniasz. Odczuwam do ciebie, wskazując na twoje uchybienia i zaniechania, podajac je za powód oddzielenia.Odmawiam ci seksu. Nie daję ci tego ,co w skrytości ducha pragnęłabym ci dać. Odczuwam z tego powodu duzo wstydu i winy ,zaczynam nienawidzić siebie ,przejadam sie, za duzo palę i piję ,tłumacząc swoje postępowanie twoją niesprawiedliwą postawą. Jestem na ciebie wściekła ,gdy czuję się samotna lub pusta. Myślę, że gdybyś zrobił to ,czego pragnę ,niemusiałabym doświadczać takich uczuć. Zwykle dochodzę do wniosku ,że mnie nie kochasz.
Kim mogłabym być ,gdybym nie wierzyła myśli "Jeśli mnie kochasz, będziesz robił, to czego pragnę"? Co by się stało ,gdybym nie zwracała na nią najmniejszej uwagi?
Patrzyłabym na ciebie bez prowadzenia rachunków. Nie zaprzątałabym sobie głowy ,czy twoje zachowanie oznacza ,ze mnie kochasz ,czy nie. Gdybyśnie spełnił moich pragnień, nie zamartwiałabym się z tego powodu. Rozumiałabym ,dlaczego tego nie zrobiłeś i dlaczego uznałeś to za słuszne w danej chwili. Gdybym nie zrozumiała , zapytałabym o to wprost. Nie odbierałabym wszystkiego w osobisty sposób. Pozostałabym spokojna i szczęśliwa. Gdybym potrafiła zrobić to sama ,po prostu bym to uczyniła. Nie myślałabym: "Gdyby mnie kochał ,zrobiłby to ,czego pragnę" ,lecz powróciła do samej siebie. Zwróciłabym uwage na to , że cię kocham ,a nastepnie powróciła do swoich zajęć. Postępowałabym tak ,jakby nie było cię w moim zyciu -jakby twoja obecność ograniczała się do osoby ,którą kocham i o która się troszczę. Byłabym znacznie bardziej spokojna i szczesliwa. Dziekowałabym za to , że jesteś. Bardziej lubiłabym sama siebie. |