Disclaimer: Pisząc i czytając PsychoTrop-a, bierzesz pełną odpowiedzialność za siebie. Prezentowane tresci traktuj z wielkim dystansem.
Psycho-Trop Strona Główna "Partycypacja Sympatyków Ynnych Czepialskich Hujówek Oraz Tradycyjnych Rozmowów O Pierdolach "
(Bromba)
ZalogujZaloguj O forumO forum O forumRegulamin O forumLinki Prywatne wiadomościPrywatne wiadomości
RejestracjaRejestracja UżytkownicyUżytkownicy FAQFAQ StatystykiStatystyki Chat

Google PsychoTrop Zaawansowane
Skok do




Lista wątków
Emocje:: czym różni się ich rozpuszczanie od wstrzymywania? (31)
Kto chce mieć energię za darmo? (44)
Wolność (39)
ciekawa impra w Krakowie 3 grudnia 2008 - polecam!! (2)
Ciekawe strony www (74)
Kim jest dla Ciebie Jan Paweł II? (21)
[artykuł] Grabarzowi spod łopaty, czyli żywcem pogrzebani (1)
René Guyon - "Prawowitość i wolność działań seksualnych (1)
Tajemne praktyki i magiczne rytuały w walce (2)
Kurs Grafologii we Wrocławiu, 29-30 listopada2008 (2)
Linki - Buddyzm (7)
Czy jaźnią można się zarazić? (2)
Proroctwo św Pawła (1)
Kto jest Ojcem Jezusa? (1)
Czy Bóg stworzył E.T.? (7)
IDEA O POWSZECHNYM ZBAWIENIU (4)
Czy istnieje BOG? (203)
Schizofrenia (38)
libraryfilesX (21)
Lem - "bajki robotów" - teatr Capitol (2)
"Wyszłam z sekty" (10)
Wierszodajnia (30)
[książka] Stanisław Lem: Opowieści o pilocie Pirxie (2)
Deprywacja sensoryczna (6)
energia wiatru - pięknie wykorzystana (3)
samorozwój / samoświadomość (31)
festiwal POP-kreacje (1)
Może jeszcze nie nauka ścisła ale kto wie? (7)
5-HTP - ktokolwiek widzial, ktokolwiek slyszal? (6)
[artykuł] Psychodeliczny odlot kota (Gazeta Wyborcza) (4)
Kurs numerologii karmicznej M.Brzoza 25-26 paźdz2008 Wrocław (2)
Słodycz bez kalorii (2)
Zabić raka - raz na zawsze (16)
Halucynogenna szałwia na ławie oskarżonych (1)
Jedna z teorii spiskowych. (1)
[książka] "The Power of Now" (2)
kobiecość&męskość (18)
Co o tym sądzicie? (78)
Zawsze ktoś za mnie płaci [wywiad z Ole Nydahl] (1)
Samodzielne ćwiczenie Yiquan? (46)

Nawigacja



Autor Wiadomość
Aleksandra 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-04-12, 11:46   'dopóki za mną szaleje ja szaleje za nim/nią'

Jestem ciekawa, czy obserwujecie coś takiego u siebie lub u innych.

Mój ex (pozdrowienia dla Igora ;) ) powiedział mi jakoś w okolicach rozstania, że odczytywał to co robię, jako że nie chcę z nim być, więc on przestał chcieć być ze mną.

To chyba całkiem naturalne, że lubimy tych, którzy lubią nas.
 
 
Kain

Posty: 366
Wysłany: 08-04-12, 21:19   

nie nie przypominam sobie żebym nie lubił kogoś kto mnie lubi :mrgreen:
z drugiej strony lubie też ludzi co do któych myśle ze nie za bardzo mnie lubią :roll:
 
 
 
igor 
Site Admin

Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Posty: 3376
Skąd: z Bajki :)
Wysłany: 08-04-12, 21:53   

Ola napisał/a:
Mój ex (pozdrowienia dla Igora ;) ) powiedział mi jakoś w okolicach rozstania, że odczytywał to co robię, jako że nie chcę z nim być, więc on przestał chcieć być ze mną.

Chyba trafiłem, bo przecież potem (jak Ci zeszło pierwsze uzależnienie od związku) zaczęłaś być pewna, że nie chcesz ze mną być.
Ola napisał/a:
To chyba całkiem naturalne, że lubimy tych, którzy lubią nas.

Nie bardzo widzę związek z poprzednim zdaniem :skrobie_sie:
Kain napisał/a:
nie nie przypominam sobie żebym nie lubił kogoś kto mnie lubi :mrgreen:
z drugiej strony lubie też ludzi co do któych myśle ze nie za bardzo mnie lubią :roll:

gadasz tam :D
 
 
Aleksandra 


Pomogła: 1 raz
Wiek: 27
Posty: 286
Skąd: Warszawa
Wysłany: 08-04-13, 18:44   

igor napisał/a:
Aleksandra napisał/a:
Mój ex (pozdrowienia dla Igora ;) ) powiedział mi jakoś w okolicach rozstania, że odczytywał to co robię, jako że nie chcę z nim być, więc on przestał chcieć być ze mną.
Chyba trafiłem, bo przecież potem (jak Ci zeszło pierwsze uzależnienie od związku) zaczęłaś być pewna, że nie chcesz ze mną być.

Nie zrozumiałeś, odnieś to do tematu wątku.
Chodzi mi o to, że Twoja chęć bycia ze mną nie była niezależna. Nie chciałeś ze mną być, bo odczytałeś, że ja nie chcę. A ja chciałam, nawet jak Ty już nie chciałeś.
Chodzi właśnie o to, czy nasze chęci, lubienie kogoś itp mogą być niezależne. Istnieć niezależnie od tego, czego chcą inni. Czy można np przez całe życie chcieć być z kimś, kto nie będzie chcial być z nami?

takie tam rozważania teoretyczne, nie koncentruj się tak dokładnie na tym, co było w naszej sytuacji.
 
 
geminus 


Pomógł: 5 razy
Posty: 773
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 08-06-27, 19:41   

Cytat:
To chyba całkiem naturalne, że lubimy tych, którzy lubią nas.
To chyba całkiem naturalnie zaprogramowane lecz z naturalnością mało ma wspólnego :mrgreen:

Poniżej fragment ksiazki Katie Byron

Cytat:
Oto analiza wewnętrzna dokonana przez kobietę ,która pragneła być ze sobą całkowicie szczera.Czytajac tekst ,pomyśl o osobie ,która twoim zdaniem cię nie kocha ,ponieważ nie robi tego ,czego pragniesz. Przekonaj się ,do jakich dojdziesz wniosków.

"Gdybyś mnie kochał ,zrobiłbyś to czego pragnę".Czy to prawda?

To możliwe.

Czy jestem pewna że to prawda? Jak jest w rzeczywistości?

Nie ,nie mogę być pewna czy to prawda.W rzeczywistosci czasami nie robisz tego , czego pragnę.

Jak reaguję ,gdy daję wiarę myśli: "Jaeśli mnie kochasz ,będziesz robił to czego pragnę"?

Postrzegam wszystko ,co dla mnie robisz, i wszystko ,co ja robie dla ciebie ,w kategoriach wymiany wartości. Prowadzę rachunek zysków i strat w naszej relacji ,aby śledzić, jak wielka miłością mnie obdarzasz. Sporządzam listę żądań ,które ci przedstawiam jako poszkodowana ,mówiąc wprost lub dajac do zrozumienia ,że obdarzę cię miłością jedynie wówczas, gdy je spełnisz. Opracowuję kolejną listę zawierającą rzeczy ,które uczyniłbyś ,gdybyś naprawdę mnie kochał. Dzielą się nią z tobą w gniewny sposób lub przeznaczam do uzytku wewnętrznego na dowód ,że mnie nie kochasz lub nie doceniasz. Odczuwam do ciebie, wskazując na twoje uchybienia i zaniechania, podajac je za powód oddzielenia.Odmawiam ci seksu. Nie daję ci tego ,co w skrytości ducha pragnęłabym ci dać. Odczuwam z tego powodu duzo wstydu i winy ,zaczynam nienawidzić siebie ,przejadam sie, za duzo palę i piję ,tłumacząc swoje postępowanie twoją niesprawiedliwą postawą. Jestem na ciebie wściekła ,gdy czuję się samotna lub pusta. Myślę, że gdybyś zrobił to ,czego pragnę ,niemusiałabym doświadczać takich uczuć. Zwykle dochodzę do wniosku ,że mnie nie kochasz.

Kim mogłabym być ,gdybym nie wierzyła myśli "Jeśli mnie kochasz, będziesz robił, to czego pragnę"? Co by się stało ,gdybym nie zwracała na nią najmniejszej uwagi?

Patrzyłabym na ciebie bez prowadzenia rachunków. Nie zaprzątałabym sobie głowy ,czy twoje zachowanie oznacza ,ze mnie kochasz ,czy nie. Gdybyśnie spełnił moich pragnień, nie zamartwiałabym się z tego powodu. Rozumiałabym ,dlaczego tego nie zrobiłeś i dlaczego uznałeś to za słuszne w danej chwili. Gdybym nie zrozumiała , zapytałabym o to wprost. Nie odbierałabym wszystkiego w osobisty sposób. Pozostałabym spokojna i szczęśliwa. Gdybym potrafiła zrobić to sama ,po prostu bym to uczyniła. Nie myślałabym: "Gdyby mnie kochał ,zrobiłby to ,czego pragnę" ,lecz powróciła do samej siebie. Zwróciłabym uwage na to , że cię kocham ,a nastepnie powróciła do swoich zajęć. Postępowałabym tak ,jakby nie było cię w moim zyciu -jakby twoja obecność ograniczała się do osoby ,którą kocham i o która się troszczę. Byłabym znacznie bardziej spokojna i szczesliwa. Dziekowałabym za to , że jesteś. Bardziej lubiłabym sama siebie.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group