feniks Pomógł: 9 razy Posty: 564 Skąd: Polska poł.
Wysłany: 06-04-25, 16:37 Czy Jezus był grzybem halucynogennym?
Cytat:
Oto wykładowca teologii z Oxfordu John M. Allegro wydał książkę "The Sacred Mushroom and the Cross", w której dowodzi, że Jezus był... grzybem halucynogennym z Mezopotamii. Wyjaśnienie fenomenu chrześcijaństwa jest - jego zdaniem - bajecznie proste: apostołowie nawpieprzali się grzybów, mieli narkotyczne wizje, które spisali w ewangelie i listy - a potem już poszło.
1.Co o tym myslicie...?
2.Czy takie interpretacje nie obrażają chrześcijan...?
3.Myślę,że wiele wizji religijnych mogło powstać po takich dragach.....
_________________ Zawsze gdy przechodzę obok drewnianego fetysza,złoconego Buddy ...zastanawiam się : a może to jest prawdziwy Bóg.Charles Baudelaire
Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Posty: 3375 Skąd: z Bajki :)
Wysłany: 06-04-25, 17:00
1) co myślimy? No nie myślimy bo się...
2) Na obrażalskich nie ma rady. Jak ktoś się bawi w niespójne systemy myślenia, to niech się potem nie dziwi, ze boli
3) Ja sądze, że w ogóle doświadczenia mistyczne i wszystkie religie się wziąły od grzybów.
Małe prawdopodobieństwo, że nie zjedli czegoś co rosło i fajnie wyglądało A po zjedzeniu - sorry winetou - ewolucja idzie w inną stronę.
Christian: The Tree Of Knowledge (Manna)
1. Fresco of Plaincourault 13th Cen. C.E. showing Adam & Eve with serpent-entwined Amanita muscaria mushroom (caduceus).
2. Canturbury Psalter 1147 C.E. showing the Lord of 'magical plants.' 3. Cathedral mushroom-doorway: Rome
Greek:
Persephone & Demeter
Exaltation of the "Flower" (Mushroom) 470 B.C.E.
Hindu/Buddhist: Soma
Hari Hari holding the mushroom, Unknown, Rama and Hanuman Holding Mushrooms 700-800 C.E.
Adam and Eve with serpent-entwined Psilocybe mushroom (caduceus).
Italy [Abbey of Montecassino]; circa 1072 - British Library
A to jest najlepsze The Pharmacratic Inquisition
The Christian persecution of archaic religions based on sacramental ingestion of entheogenic plants and the consequent personal access to ecstatic states; whose first great victory was the destruction of the Eleusinian Mysteries at the end of the fourth century; which then reached a gruesome climax in the persecution of witches in the Middle Ages; and which continues in today's Pharmacratic State in the guise of a public health 'War on Drugs.'
czy uwazacie ze ta teoria wyjasnialaby moje poczucie, ze ogladam latajacy cyrk monty pchytona, przechodzac obok pewnych wydazen ktore maja zawsze miejsce w niedziele ???
Nina2 Pomogła: 3 razy Posty: 577 Skąd: Paris, France
Wysłany: 08-01-06, 22:54
IMHO - jablko w raju bylo ak naprawde halucynogennym grzybem. To juz bylo?
No to - te malpki, co sie grzybkow nawpieprzaly - zaczely ewoluowac i skonczyly jako czlowiek. Reszte mozemy dzis ogladac w ZOO.
Ale - ewolucja jeszcze nie skonczona. Te grzybki nam nadal rozszerzaja swiadomosc.
Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Posty: 3375 Skąd: z Bajki :)
Wysłany: 08-01-07, 22:15
Nina2 napisał/a:
Ale - ewolucja jeszcze nie skonczona. Te grzybki nam nadal rozszerzaja swiadomosc.
Nie wiem jak było z Jezusem Czy w Palestynie i tamtych okolicach są warunki w których rosły jakieś psychodeliczne rośliny/grzyby.
Co do ewolucji przyspieszanej dopaleniem samoświadomości przy pomocy zjadanych halucynogenów - bardzo prawdopodobne jest, że małpy je jadły. Więcej przeciwników znajdzie się zapewne wobec twierdzeń o rozszerzaniu świadomości dzięki nim. No ale mówią to tylko ci, którzy ich nie próbowali
Igorze, Magiczne Grzyby to prawie na całym świecie rosną
Nie sądzę, żeby Jezus czy jego uczniowie NA BANK coś ćpali bo jednak mam wiarę, że ludzie sami z siebie do pewnych wniosków mogą dochodzić, zwłaszcza ci wybitni. Weźmy na przykład Ramanę Maharishiego albo Krishnamurtiego.
Na bank nie, ale być może
_________________ Psztryk!
Nina2 Pomogła: 3 razy Posty: 577 Skąd: Paris, France
Wysłany: 08-04-30, 00:16
W tamtych okolicach to raczej warunki na psychodeliczne kaktusy (tez sa). Lokalna odmiana peyotla?
Koniecznie musza byc grzybki? W ogole jakas chemia? Bo zewnetrzne dopingi to tylko dla poczatkujacych, a potem to sie samemu z siebie stale tak ma.
Paru moich znajomych nie cpa, wegetarianie, nawet wielodniowe posty... A mowia jak natchnieni i w ich obecnosci fajne energie.
A ja ostatnio czytalem ciekawy esej o tym, ze starotestamentowa manna (ktora pozniej chrystus dzielil jako 'chleb') byla zrobiona z odpowiednio przetworzonego zboza zakazonego sporyszem.
Gosc, ktory o tym pisal niezle wspieral sie na cytatach ze starego testamentu, mniej na chemii. Jedna z ciekawych rzeczy i sprawdzalnych jest czy mozna ze zboza zarazonego sporyszem w latwy sposob wydzielic jakiekolwiek psychoaktywne nietoksyczne substancje. Gosc pisze, ze alkaloidy psychoaktywne sporyszu sa rozpuszczalne w wodzie, a toksyczne nie i w ten sposob Mojzesz oddzielal jedno od drugiego.
Jakos tak zbyt latwo mi to brzmi, zeby bylo prawdziwe.
_________________ think for yourself - question authority
Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Posty: 3375 Skąd: z Bajki :)
Wysłany: 08-05-06, 15:37
Kurwik napisał/a:
Skąd motyw, że Jezus dzielił mannę (to coś co spadało z nieba), a nie zwykły chleb?
Pewnie żeby lepiej brzmiało. Manna miała to do siebie podobno, że szybko się psuła, miała konsystencję żywicy i formowało się ją w grudki (grudki? haha, może to był hasz )
czesc wszystkim
o jezusie jako grzybie halucynogennym pisal juz philip k. dick jakies 20 lat temu. polecam "transmigracje timothy'ego archera" - mozna to nawet znalezc w bibliotece w jednym z postow. dick po prostu wiedzial takie rzeczy
fremont
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum