Wiersz o wyraźnym zabarwieniu erotycznym, który kiedyś był ważny, a później wyblakł i utonął... a i tak od początku coś się w nim nie powiodło
Dla A.
W Twoim imieniu zaklęte te noce,
Pełne głodnych palców, drapieżne, gorące
I wszystkie słowa - ciche, potajemne.
I zaklęcia senne, me marzenia senne.
W Twoim imieniu brzmią moje granice,
Które przekraczałaś, jakby były niczym.
I nuta tęsknoty jak poranka dzwony,
Pragnieniem nabrzmiałych ciał niedopieszczonych.
W końcu jest tam słodycz i woń narkotyczna,
Którą chcę smakować, doświadczać, dotykać.
Chłonąć Ciebie dziko, czule i lirycznie
Być w Tobie, być obok - zawsze, notorycznie.
I patrzeć kiedy jesteś i gdy stąd odchodzisz.
Dniami Ciebie wabić, nocami uwodzić.
Szeptać o kochaniu jak o piciu kawy...
...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum