Otwieram wątek dedykowany Chi.
Według chińczyków Chi, jest życiową energią, która manifestuje się w postaci zjawisk i przenika cały wszechświat. Człowiek ma ponoć możliwość manipulacji nią, jeśli wytrenuje odpowiednio umysł.
Oprócz różnych filmików na YouTube, pokazujących gości emitujących Chi i demonstrujących swój wpływ na innych ludzi, są też bardziej poważne prace naukowe - badający rygorystycznie zjawisko.
no to też podpada pod pseudonaukę, zresztą naukowa krytyka tych jednostek pomiarowych ma już swoją solidną tradycję,
szkoda tylko, że osoba pisząca ten tekst nie potrafi nawet poprawnie zacytować nazwy instytutu na który się powołuje
ja mogę podesłać linki do artyk, gdzie się udowadnia gromadzenie energii kosmicznej w drewnianych pudełkach
[ Dodano: 07-10-29, 15:09 ]
Tak przy okazji
[w sumie mozna w osobnym watku]
"Pseudonauka to rodzaj nieakceptowanej powszechnie przez środowisko naukowe wiedzy, która aspiruje do miana nauki, lecz nie spełnia podstawowych reguł nauki (lub jest jawnie z nimi sprzeczna), a w szczególności nie jest oparta o metodę naukową.
Pseudonauka posługuje się językiem naukowym, jednak uzasadniane nim teorie i twierdzenia naukowe nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych lub pozostają we wzajemnej sprzeczności. W skrajnej sytuacji stoją nawet w sprzeczności z teoriami sprawdzonymi naukowo."
Jesteś pewien, że to co podałeś tyczy się metod badawczych o których napisano w linku, który podałem?
Oto fragment z tamtego linku:
Cytat:
W celu wyjaśnienia tajemnicy, czy system meridianów istnieje rzeczywiście, the Meridian Reaearch Group Z Instytutu Biofizyki prowadzona przez prof. Zhu Zong-xiang’a opracowała ostatecznie 3 biofizyczne metody weryfikujące istnienie 14 linii meridianów, a mianowicie: metodę ukrytego szerzenia się bodźca wzdłuż kanału (LPSC), metodę wysokiego odgłosu opukowego (HPS) oraz metodę niskiej impedancji (LIP). Linie każdego z meridianów wyznaczone w naszych badaniach eksperymentalnych pokrywały się przeważnie z siatką meridianów starożytnych. Szerokość linii meridianów eksperymentalnych wynosi tylko 1 mm. Są to pierwsze tego typu linie na świecie.
Wątpię.
No to jak z tą krytyką naukową? Chyba coś od czapy napisałeś.
Jesteś pewien, że to co podałeś tyczy się metod badawczych o których napisano w linku, który podałem
W linku, ktory podałeś nic nie napisano względem jakichkolwiek metod badawczych. Podano jakieś 3 zbitki słów, których zapewne sam nie rozumiesz, za to przyjałeś, że naukowe. Jednak jeśli jest inaczej to chętnie sie dowiem co to przykł. "metodę ukrytego szerzenia się bodźca wzdłuż kanału" i jaki to ma związek z metodą naukową.
Poza tym nie oczekuj, że znajde konkretny tekst polemizujący z wynikiem instytutu, o którym nie ma żadnych wzmianek, ani w nature, ani w scientific american. Za to napisałem, że z meridianami polemizuje się od XVII wieku (tradycja krytyki Wotton) i świat naukowy pojmuje je wraz z akupunkturą jako pseudonaukę, co masz przykł. streszczone w linku z wikipedii.
"Jednostki pomiarowe" użyłem z powodu źródłosłqwia "meridian", nie chodziło mi o jednostki pomiarowe wykorzystane w badaniu.
Dla mnie osobiście akupunktura i czary mary to wartościowy elementy kultury chińskiej, o który treba dbać. Zaś co do naukowości, to coż, nie moją rolą i świata nauki jest udowadnianie, że coś naukowe nie jest, tylko w interesie pseudonauki leży dowodzenie, że jej metody spełniają kryteria naukowości.
Jin:
no to też podpada pod pseudonaukę, zresztą naukowa krytyka tych jednostek pomiarowych ma już swoją solidną tradycję,
No to co piszesz takie stwierdzenia z ambony? Nie wiesz co to za sposoby pomiarowe a piszesz, że naukowo skrytykowane. Sam sobie szukaj co to za metody. Kolejny raz potwierdziłeś, że twoje sprzeciwy są nic nie warte. Teraz to ty udowadniaj prawdziwość twoich słów.
A akupunktura nie musiała by udowadniać swojej naukowości gdyby nie fakt, że to co nie naukowe jest prześladowane a nawet zabraniane. Akupunktura ma się wystarczająco dobrze i będzie się miała jeśli nie będzie się jej przeszkadzać. A jeśli potwierdzi się naukowo to będzie się miała jeszcze lepiej.
Nie wiesz co to za sposoby pomiarowe a piszesz, że naukowo skrytykowane.
""Jednostki pomiarowe" użyłem z powodu źródłosłqwia "meridian", nie chodziło mi o jednostki pomiarowe wykorzystane w badaniu."
"Za to napisałem, że z meridianami polemizuje się od XVII wieku (tradycja krytyki Wotton) i świat naukowy pojmuje je wraz z akupunkturą jako pseudonaukę, co masz przykł. streszczone w linku z wikipedii."
MarS napisał/a:
gdyby nie fakt, że to co nie naukowe jest prześladowane a nawet zabraniane.
Fakt powiadasz Zdaje się epoki trochę Ci się pomieszały.
No ja również życze akupunkturze jak najlepiej, czym więcej metod poznania i leczenia ludzkiego organizmu tym lepiej. Na razie jednak to dziedzina poznania podpadająca pod pseudonaukę.
a
MarS napisał/a:
Kolejny raz potwierdziłeś, że twoje sprzeciwy są nic nie warte.
naprawde mars oszczędź mi takich zabiegów erystycznych; bo to wygląda już tak jakbyś czychał na moje literówki czy inne potknięcia, a po prostu nie czytasz z uwagą w tym przypadku.
No własnie problem polega na tym, że nie czytasz uważnie i się ucieszyłeś w momencie, w ktorym nie dałeś sobie rady z kojarzeniem. I zamiast skupić się na tym, aby mi wyjaśnić te 3 zbitki słów, które sugerują jakąś naukową metodę, od kilku postów usilnie brniesz w udowodnianiu mi czegoś...
Czytaj cycu
"Meridian (astronomy), imaginary circle perpendicular to the celestial equator and horizon
Meridian (geography), imaginary line on the Earth's surface from the North Pole to the South Pole
Principal meridian, the meridian on which a region is surveyed, under the Dominion Land Survey in Canada or the Public Land Survey System in the United States"
..tego jest więcej, ale po prostu oszczędze sobie dalszą edukacje ciebie i tak tego nikt nie czyta
Zreszta, w tekście, który podałeś nie było nic o jednostkach pomiarowych tylko o metodach.
Nawiasem podoba mi się twoja powtarzalność. Juz kolejny raz starsz mi się coś udowodnić, kolejny raz nieudolnie, kolejny raz obiecujesz poprawę i nie zasmiecanie w wątkach.
Ale ty nie rozumiesz metod, które cytujesz, ale przyjmujesz, ze naukowe. Ja wiem, że wkleiłeś cały zwrot w google i tylko te 2 słowa pojawiły się w jednym wyrażeniu i teraz się cieszysz, że coś znalazłeś. Pomyslałem o tym wcześniej niż ty.
W poszukiwaniu duchów również uzywa się jezyka naukowego - to kompletnie o niczym nie świadczy.
Poza tym to nie moja broszka wyjaśniać sobie rzeczy, ktore cytujesz i nic Ci nie mówią.
Dla mne finito, ciesze się, że zgodziliśmy się z tym, iż mamy tutaj do czynienia z pseudonauką.
W poszukiwaniu duchów również uzywa się jezyka naukowego - to kompletnie o niczym nie świadczy.
Haha, jak ktoś z akupunktury zastosuje jakąś metodę badania to poszukiwanie duchów a jak naukowiec to święta prawda.
Wiesz, jak katolik lewituje to go anioły unoszą a jak hinduista to diabły.
Cytat:
Poza tym to nie moja broszka wyjaśniać sobie rzeczy, ktore cytujesz i nic Ci nie mówią.
Skoro się wypowiadasz i wyrażasz swoje opinie powołując się jeszcze na to, że nauka dawno te metody pomiarowe już ośmieszyła to twoja broszka podać gdzie co i jak bo inaczej jesteś tylko pieniaczem. Ja podałem linka. Ty mogłeś powiedzieć, że nie ma potwierdzenia nauki na te badania itp. ale gdy powiedziałeś, że nauka te metody badania już zdyskredytowała to teraz podaj gdzie co i jak.
Haha, jak ktoś z akupunktury zastosuje jakąś metodę badania to poszukiwanie duchów a jak naukowiec to święta prawda.
"jezyka naukowego"
"W linku, ktory podałeś nic nie napisano względem jakichkolwiek metod badawczych. Podano jakieś 3 zbitki słów, których zapewne sam nie rozumiesz, za to przyjałeś, że naukowe. Jednak jeśli jest inaczej to chętnie sie dowiem co to przykł. "metodę ukrytego szerzenia się bodźca wzdłuż kanału" i jaki to ma związek z metodą naukową."
MarS napisał/a:
że nauka dawno te metody pomiarowe już ośmieszyła to twoja broszka podać gdzie co i jak bo inaczej jesteś tylko pieniaczem
"Poza tym nie oczekuj, że znajde konkretny tekst polemizujący z wynikiem instytutu, o którym nie ma żadnych wzmianek, ani w nature, ani w scientific american. Za to napisałem, że z meridianami polemizuje się od XVII wieku (tradycja krytyki Wotton) i świat naukowy pojmuje je wraz z akupunkturą jako pseudonaukę, co masz przykł. streszczone w linku z wikipedii.
"Jednostki pomiarowe" użyłem z powodu źródłosłqwia "meridian", nie chodziło mi o jednostki pomiarowe wykorzystane w badaniu."
[ Dodano: 07-10-31, 10:21 ]
"Pseudonauka to rodzaj nieakceptowanej powszechnie przez środowisko naukowe wiedzy, która aspiruje do miana nauki, lecz nie spełnia podstawowych reguł nauki (lub jest jawnie z nimi sprzeczna), a w szczególności nie jest oparta o metodę naukową.
Pseudonauka posługuje się językiem naukowym, jednak uzasadniane nim teorie i twierdzenia naukowe nie znajdują potwierdzenia w badaniach naukowych lub pozostają we wzajemnej sprzeczności. W skrajnej sytuacji stoją nawet w sprzeczności z teoriami sprawdzonymi naukowo."
Jednak jeśli jest inaczej to chętnie sie dowiem co to przykł. "metodę ukrytego szerzenia się bodźca wzdłuż kanału" i jaki to ma związek z metodą naukową."
No to już chyba wiedziałeś jaki związek ma z nauką bo napisałeś, że nauka ma do tego stosunek. Ja przypuszczam co to znaczy a czy to jest jakąś metodą naukową to nie wiem. Tak samo jak nie wiem czy naukową metodą będzie badanie oporności skóry itp. Ja się nie wypowiadam czy to jest naukowe natomiast ty stwierdziłeś, że nie naukowe więc ty udowadniaj swoje stwierdzenia
Cytat:
"Jednostki pomiarowe" użyłem z powodu źródłosłqwia "meridian", nie chodziło mi o jednostki pomiarowe wykorzystane w badaniu
Słowo meridian ma się nijak do jednostek pomiarowych więc sądzę, że o coś innego ci chodziło a teraz jedynie mieszasz by ukryć byka, którego strzeliłeś.
Co do tego, że akupunktura jest pseudonauką to oczywiście na ten moment masz rację aczkolwiek jeśli metody badawcze, które zastosowano są naukowe i potwierdzają obiektywne istnienie meridianów to pseudonauką przestanie być. Pożyjemy zobaczymy. Ja tam nie wiem czy są naukowe i obiektywne więc nie będę się kłócił o to, że akupunktura jest nauką.
Jeśli ciało emitowało by jakiś określony zapach w miejscach odpowiadającym meridianom z niewiadomego powodu to pomimo, że nie było by naukowego dowodu na ich istnienie dla mnie było by faktem skłaniającym mnie do otwartości na teorię mówiącą, że tam właśnie coś takiego jak meridian istnieje. Więc jeśli chińczyki nie ponaginały jakichś wyników to, "szerzenia bodźca" "oporności (impedencje)" skłaniają mnie do dużej otwartości na przyjęcie meridianów za fakt.
Jeśli zaś chodzi o samą chi (energię życiową) to pewnie każdy wie, że istnieje choć nie ma na to dowodów uwzględniając choćby coś takiego jak odczucie żywotności. Oczywiście można powiedzieć, że to chemia w ciele to powoduje. Nie będę się o to wykłócał. Dla mnie to chi i potrafię wieloma tymi procesami w sobie sterować.
"Meridian – jednostka osadnicza"
"Jednostka osadnicza - wyodrębniony przestrzennie obszar zabudowy "
oznacza tez inne odcinki, długości (w zależności od dziedziny (geografia, [no i do chi też przyczepiono]) oparte na pomiarach długości, stąd skojarzenie
-zaraz w kolejnym poście dookreśliłem co miałem na myśli, a ty zwyczajnie się przyczepiłeś tego jednego myśląc, że Boga za nogi chwyciłeś
MarS napisał/a:
więc ty udowadniaj swoje stwierdzenia
"Za to napisałem, że z meridianami polemizuje się od XVII wieku (tradycja krytyki Wotton) i świat naukowy pojmuje je wraz z akupunkturą jako pseudonaukę, co masz przykł. streszczone w linku z wikipedii."
Gdy pisałem o pomiarach to wiadomo było o jakich piszę, chyba, że nie przeczytałeś i od razu stwierdziłeś, że mowa o pomiarze długości.
A to, że ktoś sobie polemizował to przeszłość. Teraźniejszość to kwestia obalania tego co obecnie czasy udowadniają. W tym przypadku ktoś tam z jakiegoś chińskiego instytutu. Przypuszczam iż to był naukowiec. Ale mniejsza o to. Ktoś przedstawił jakieś badania a teraz kwestia obalenia ich czyli sprawdzenia co to za badania i czy zrobione rzetelnie. Niestety w necie literatury na ten temat nie ma prócz tej krótkiej wzmianki. Badania zostały zrobione i to przy pomocy czegoś co można sprawdzić a nie wahadełka.
A to, że ktoś sobie polemizował to przeszłość. Teraźniejszość to kwestia obalania tego co obecnie czasy udowadniają.
Trochę Ci sie kolejnosci pomyliły. Teraźniejszość to kwestia tego, żeby chinczycy udowodnili, iż ich badania mają rangę naukowych. To, że coś jest robione w laboratorium, przy użyciu nomenklatury naukowej o niczym nie świadczy. Ale mars po prostu jest coś takiego jak filozofia nauki oraz socjologia wiedzy i ja nie będę Ci tłumaczył, dlaczego tak jest, iż pseudonauka musi starać się coś udowodnić, a nie nauka obalać jej wyniki.
To, że coś jest robione w laboratorium, przy użyciu nomenklatury naukowej o niczym nie świadczy
No właśnie świadczy, teraz wypadało by się odnieść do tego co oni twierdzą, że udowodnili. Uważają, że udowodnili to co jeszcze mają udowadniać. Teraz trzeba naukowej weryfikacji. Zauważ, że gościu który o tym pisał nie był tylko akupunkturzystą, był człowiekiem świata nauki z jakiegoś instytutu biochemii. No ale można olewać bo to tylko jakiś chińczyk.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum