Disclaimer: Pisząc i czytając PsychoTrop-a, bierzesz pełną odpowiedzialność za siebie. Prezentowane tresci traktuj z wielkim dystansem.
ZalogujZaloguj O forumO forum O forumRegulamin O forumGaleria Prywatne wiadomościPrywatne wiadomości
RejestracjaRejestracja UżytkownicyUżytkownicy FAQFAQ StatystykiStatystyki

Google PsychoTrop Zaawansowane
Zaprzyjaźnione
INTEO
Techniki NLP
Wolne Media
PsychoTropEdia
AGaRT
Klinika Sacharuna
Nina2
Podolski

Lista wątków

"Oczyścić drzwi percepcji" autorstwa Hustona Smitha (8)
Zapowiedź świata post-copyright (3)
AYAHUASCA - SHAMANIC JOURNEY, AMSTERDAM, HOLANDIA 2010 (1)
Jak trafiłeś na Psycho-Tropa :) (73)
Mam pytanie o oddechu (6)
Explorer i firefox pokazują co innego (9)
Buddyzm: hinayana czy mahayana ? (46)
Buty. Podeszwa, zdrowie. (7)
AC/DC covers - 4 SZMERY - 24.09.2010 - Jelenia Góra (1)
Globalne Ocieplenie (5)
sens istnienia (52)
maryska (42)
Ach ci mężczyźni, (33)
Włocławek (5-7.11.10) 5 Rhythms-prowadzi Sangeet Portalski (1)
takie tam (12)
Sztab wyborczy Janusza Korwina Mikke (16)
"Bo tak lubie i tak będzie" (81)
Urzekające muzyczne kawałki :) (69)
Tajemne praktyki i magiczne rytuały w walce (3)
śnie o tym, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera. (13)
Szanowne Forum (28)
teoria równoległych rzeczywistości (24)
Smak spermy. Z wiekiem odczuwam go inaczej (29)
[zastosowania] [LSD] Najpotężniejszy afrodyzjak (14)
interesujace linki (26)
Przedstawmy się sobie? (33)
psychotropia (10)
TRANSCENDENTALNA MEDYTACJA W SZKOŁACH (17)
Spotkanie? (2)
Program Tybetański RatujTybet- możesz pomóc (1)
Poezja mej Duszy (4)
Warsztaty Inteo (10)
Wątek do zbierania opisowych nazw PsychoTropa (45)
Filmiki zlotowe. (42)
Wszyscy tyle samo - szkic systemu (12)
dziś godzina dla ziemi (3)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (2)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (1)
Akcja 100 milionów toreb (8)
WARSZTATY MEDYTACJI KRAKÓW 10-11 KWIECIEŃ (1)
Boli mnie nadgarstek po waleniu w worek :-(((( (10)
Bioenergetyka - Alexander Lowen (51)
Żeń szeń - doping na sesję ;) (44)
borderline. (23)
Nie chcą krzyża w sali lekcyjnej (38)
[artykuł] Skończmy wreszcie tą głupią wojnę (26)
Filmy online w całości (33)
A jakby wszyscy zarabiali tyle samo ? (14)
Grono i pytanie (6)
OK (8)
To kobiety mają jaja (6)
Pomocy chyba wariuje.... uzależnienie.... emocjonalne.... (105)
mam ochote sie wykrzyczeć! (9)
Projekcja astrlana/OOBE/eksterioryzacja (3)
sens życia (70)
Warto skończyć z paleniem zanim.. (3)
Praca, pomysły, shakespeare (2)
praca z oddechem (4)
WARSZTATY MEDYTACYJNE KRAKÓW 27-28 LUTY (3)
Awaria laptopa (8)

Autor Wiadomość
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 00:02   Jak uczyć dzieci medytacji?

No właśnie?
Jak uczyć dzieci medytacji?
Czy ktoś się z tym zetknął?

Na razie po prostu medytuje przy Patryku i wyjaśniam co robię. Pokazuje też potem jak zmienił mi się nastrój i sposób bycia.

On czasem próbuje naśladować i "patrzeć robalowi w oczy", ale się zniechęca - nie jest w stanie wysiedzieć nawet na krześle do komputera, czy przy jedzeniu.

Jedyne momenty kiedy jest spokojny, to gdy czytam mu bajki, lub coś opowiadam. Może więc medytacja prowadzona?
geminus 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 01:00   

Igor dla dziecka większość czasu jest medytacją ,przebywaniem w TU i Teraz. Nauka medytacji to byłaby nauka naśladownictwa czyli kodowanie ,wiec skutek odwrotny od zamierzonego.
aloja 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 01:28   

zgadzam się z Geminusem (co dziwne jest;P)
geminus 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 01:40   

Alojka gdzie tam dziwne ,z moimi postami na IPZ skierowanymi do Ciebie też byś sie zgodziła ,gdybyś mi dała szanse wyjaśnić ;P
Ale tak to juz jest jak sie pisze do innych to oki a jak do Ciebie to sie zamieniam w mende :lol: .Czy to nie dziwne? :D
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 01:52   

geminus napisał/a:[quote]
Igor dla dziecka większość czasu jest medytacją ,przebywaniem w TU i Teraz. Nauka medytacji to byłaby nauka naśladownictwa czyli kodowanie ,wiec skutek odwrotny od zamierzonego.
[/quote]

Nie Geminus. Dzieci bardzo często nie przebywają w Tu i Teraz. Przebywają w przyszłości - w świecie przywiązań, pragnień i marzeń.

Twoja córka jest bardzo spokojna - zauważyłem to, kiedy się z nią bawiłem.
Opisujesz po prostu to co widzisz. Ja widzę co innego u Patryka.
aloja 
Wysłany: 07-01-30, 07:21   

"Alojka gdzie tam dziwne ,z moimi postami na IPZ skierowanymi do Ciebie też byś sie zgodziła ,gdybyś mi dała szanse wyjaśnić ;P "
żeby dać szansę trzeba zaufać a z tym u mnie krucho jeśli chodzi o Twój nick...

"Ale tak to juz jest jak sie pisze do innych to oki a jak do Ciebie to sie zamieniam w mende :lol: .Czy to nie dziwne?"

wiesz, powiem Ci jeszcze tak: są "na świecie" różne nicki i każdy reaguje inaczej na to co piszesz, niektórzy nawet podzielają moje zdanie w pewnych kwestiach Twojeg pisania, więc przemyśl jeszcze raz, czy do innych piszesz oki a do mnie nie, czy może do wszystkich zdarza Ci się pisać nie oki?
i jeszcze dodam, że nie każdy ma niepowtarzalną okazję zostać moją prywatną forumową mendą, ciesz się więc honorowym tytułem;P
Kain
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 09:07   

dziecko pelne energi jesdt, chce sie ruszac, poznawac swiat, a ty mu kazesz siedziec w medytacji? :razz: :roll:
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 09:15   

No nie karzę mu siedzieć, tylko pokazuje co sam robię :)

Już nie długo pójdzie do szkoły i będzie musiał wysiedzieć 45 minut w ławce. Na razie sobie tego nie wyobrażam. Skończy się na tym, ze wyprze np. potrzebę chodzenia i przez całą szkołę będzie zdekoncentrowany.
geminus 

Wysłany: 07-01-30, 11:17   

Igor
[quote]Cytat:
Nie Geminus. Dzieci bardzo często nie przebywają w Tu i Teraz. Przebywają w przyszłości - w świecie przywiązań, pragnień i marzeń.
[/quote]
Nie Igor.Przebywają w Tu i Teraz ale z każdym dniem uczą sie i nabywają wzorców przejmując w pierwszej kolejnosci od rodziców.Uczą się np. zadowalać niezadowolonych starych :smile:
Stary mówi "Nie ,no chłopie tak sie nie robi" a dziecko słyszy "Nie potrafisz ,nie umiesz ,nie dasz sobie rady" - jest to sianie niewiary i braku zaufania w siebie we własne dziecko :smile:
[quote]Cytat:
No nie karzę mu siedzieć, tylko pokazuje co sam robię
[/quote]
Czyli "Zobacz jak ja robie ,jak będziesz robił inaczej to znaczy że nie wiesz o co chodzi". No i chodowla klonika nastepuje: "naśladuj mnie ,będziesz zajebisty"
[quote]Cytat:
Już nie długo pójdzie do szkoły i będzie musiał wysiedzieć 45 minut w ławce. Na razie sobie tego nie wyobrażam. Skończy się na tym, ze wyprze np. potrzebę chodzenia i przez całą szkołę będzie zdekoncentrowany.
[/quote]
Czyli:
Mam wyobrażenia na temat syna obserwując ,przewidując według własnych wzorców.Wogóle nie wierzę w syna ,postrzegam ze jest pokrecony i nie da sobie rady.Tworzę go takim i tak bedzie ,bo moc tworzenia jest wielka :grin:
(Inaczej: Patryk jak zrobisz tak jak ja mówie będzie oki ,jeśli nie to okażę Ci dezaprobate np. krzywiac gębę )


Alojka
[quote]Cytat:
żeby dać szansę trzeba zaufać a z tym u mnie krucho jeśli chodzi o Twój nick...
[/quote]
Masz racje Alojka ,mam zupełnie identyczne spojrzenie na nicka o którym myślimy ,nawet nie piszmy o nim bo usłyszy i sie znów przypierdoli ,menda do kwadratu ,ale on niereformowalny głupszy od konia ,nic nie słucha.Może by go wysłać na jakąś terapie? :grin:
[quote]Cytat:
niektórzy nawet podzielają moje zdanie w pewnych kwestiach Twojeg pisania
[/quote]
Ooo ,to nasi przyjaciele ,podzielają też moje zdanie ,mysle ze jakieś spotkanie przy pizzy byłoby fajne ,kazdy by powiedział co go boli i jak reaguje jak sie nie spełniają czyjeś oczekiwania.Wymyśli sie coś w kwestiach pisania nicka wiadomo jakiego i wysle sie mu zajebistego posta z ostrzeżeniem jak powinien pisać.
[quote]Cytat:
ciesz się więc honorowym tytułem;P
[/quote]
Ciesze sie cały czas ,czy oprócz tytułu ,Twojego złego samopoczucia z tego powodu ,które mi daje zadowolenie i super humor ,przewidujesz coś dodatkowego ? Może jakąś kase ? Zamiast mieć problem np. wyboru laptopa,wysyłasz kase mi i już nie masz problemu :grin: Wymyślisz sobie kolejny problem bo Jesteś normalnie mistrzyni :kwiatek:
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 11:39   

geminus napisał/a:[quote]
[quote]Cytat:
Już nie długo pójdzie do szkoły i będzie musiał wysiedzieć 45 minut w ławce. Na razie sobie tego nie wyobrażam. Skończy się na tym, ze wyprze np. potrzebę chodzenia i przez całą szkołę będzie zdekoncentrowany.
[/quote]
Czyli:
Mam wyobrażenia na temat syna obserwując ,przewidując według własnych wzorców.Wogóle nie wierzę w syna ,postrzegam ze jest pokrecony i nie da sobie rady.Tworzę go takim i tak bedzie ,bo moc tworzenia jest wielka :grin:
(Inaczej: Patryk jak zrobisz tak jak ja mówie będzie oki ,jeśli nie to okażę Ci dezaprobate np. krzywiac gębę )
[/quote]


Geminus, pisałem wyraźnie (chyba prościej się nie da) - jak dziecko nie może wysiedzieć w szkole w ławce, a musi - bo musi chodzić do szkoły, to wyprze i zrobi sobie kuku.
Można go nauczyć ukierunkowywania energii inaczej - w mniej chaotyczny sposób.

geminus napisał/a:[quote]
Nie Igor.Przebywają w Tu i Teraz ale z każdym dniem uczą sie i nabywają wzorców przejmując w pierwszej kolejnosci od rodziców.Uczą się np. zadowalać niezadowolonych starych
[/quote]

Są tez inne powody, dla których nie przebywają w Tu i teraz - już je wymieniłem, ale powtórzę - mają masę wyobrażeń, pragnień, chęci, marzeń i ciągnie je w przyszłość.

Co do nabywania wzorców, to jakie jeszcze znasz oprócz "niezadowolenia starych"?
Wychowanie nie musi polegać na byciu niezadowolonym (więc i okazywaniu swojego niezadowolenia) :)

geminus napisał/a:[quote]
[quote]Cytat:
No nie karzę mu siedzieć, tylko pokazuje co sam robię
[/quote]
Czyli "Zobacz jak ja robie ,jak będziesz robił inaczej to znaczy że nie wiesz o co chodzi". No i chodowla klonika nastepuje: "naśladuj mnie ,będziesz zajebisty"
[/quote]

Haha :) Dzieci z natury naśladują. A to jaka będzie interpretacja zależy od tego, jaki dla nich jesteś.

Np. tą samą sytuację dzieciak może odbierać: "Tata medytuje i dzięki temu ma coraz mniej robali. To się daje wyczuć. Ja też tak chce."

Zauważyłeś Geminus, że utożsamiasz przejmowanie wzorców z czymś negatywnym i widzisz tylko jeden schemat wychowywania?
aloja 
Wysłany: 07-01-30, 12:24   

"Ciesze sie cały czas ,czy oprócz tytułu ,Twojego złego samopoczucia z tego powodu ,które mi daje zadowolenie i super humor ,przewidujesz coś dodatkowego ? Może jakąś kase ? Zamiast mieć problem np. wyboru laptopa,wysyłasz kase mi i już nie masz problemu

hehe, Twoje żarty dotyczące kasy oznaczają, że nie pracujesz, nie zarabiasz na siebie?
to rusz tyłek i do roboty a nie smęcisz na kilku forach chyba i sępisz od obcych pieniądze, żenada, żeby dorosły facet o "forę" żebrał po forach:DDD
geminus 

Wysłany: 07-01-30, 12:43   

[quote]Cytat:
Można go nauczyć ukierunkowywania energii inaczej - w mniej chaotyczny sposób.
[/quote]
Chaotyczne i potłumione energie ma rodzic to i dzieciak bedzie chaotyczny ,Jak ktoś chaotyczny moze uczyć niechaotyczności?
Ślepy ślepego prowadzi.

Proste pytanie
Jak mogę żyć w Tu i Teraz skoro wyobrażam sobie że gdzieś kiedyś pojadę i sie nauczę za ileś lat może i oświecę w jakimś odosobnieniu?
Jest to rozbicie i tkwienie w iluzjach ,wyobrażeniach a nie postrzeganie TEGO co JEST.
Patryk żyje w Tu i Teraz i ogląda Twoje chaotyczne myśli biegające dziesiat lat do przodu i spowrotem i sie dziwi jak można być tak trzaśniętym :mrgreen:

[ Dodano: 07-01-30, 11:59 ]
Alojka
[quote]Cytat:
to rusz tyłek i do roboty a nie smęcisz na kilku forach chyba i sępisz od obcych pieniądze, żenada, żeby dorosły facet o "forę" żebrał po forach:DDD
[/quote]
Gadasz ,dla mnie żenada to jest jak ktoś niepracujący otwiera gabinet terapeutyczny zgarnia klientów i im nie pomaga zauważyć w czym tkwią jego problemy tylko nawija to co chcą usłyszeć i zgarnia kase.A taka naiwna zarabia na niego i sie cieszy że wydaje pieniadze.Spójrz Alojka taki gość nie żebra po forach ale daje ogłoszenia do gazet a jak chapnie ofiare to jej wmawia ze ma problemy na długie lata i ciągłość kasy zapewniona :D
yage 
Wysłany: 07-01-30, 13:00   

Igor ja mam bratanka , który jeszcze do niedawna nie potrafił usiedzieć na miejscu kilku sekund . bardzo nadpobudliwy chłopak . i kiedys na spacerze nad jeziorem usiedliśmy na kamieniu i zapytałem sie czy słyszy ptaszka , który siedział akurat na drzewie .... widziałem jak skupia uwage ,żeby tego ptaszka "wyłowić" z innych dźwięków -potem zapytałem się co jeszcze oprócz ptaszka słyszy - powiedziałem,że łatwiej mu będzie jak zamknie oczy - fajnie się bawiliśmy przy tym . a i zauważyłem że Krzysiowi poprawia się koncentracja . medytacja to taka uważność i można ją w formie takiej zabawy stosować . na początek niech kieruje ją na zewnatrz - będzie bardziej ciekawy świata - mozna sie pytać co czuje przy okazji . po jakims czasie sam dojdzie co i jak ..... takie jest moje zdanie .
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 13:00   

geminus napisał/a:[quote]
Chaotyczne i potłumione energie ma rodzic to i dzieciak bedzie chaotyczny ,Jak ktoś chaotyczny moze uczyć niechaotyczności?Ślepy ślepego prowadzi.
[/quote]

Geminus, sprowadzanie życie do czarno-białego, jest błędem i prowadzi do błędnych wniosków :)

geminus napisał/a:[quote]
Jak mogę żyć w Tu i Teraz skoro wyobrażam sobie że gdzieś kiedyś pojadę i sie nauczę za ileś lat może i oświecę w jakimś odosobnieniu?
[/quote]

Nie mówię, że żyje w Tu i Teraz. Zdarza mi się to co jakiś czas i coraz częściej.
Druga sprawa - to że sobie pomyślałem o przyszłości, nie znaczy że żyje przyszłością :)
Znowu czarno-białość.

geminus napisał/a:[quote]
Jest to rozbicie i tkwienie w iluzjach ,wyobrażeniach a nie postrzeganie TEGO co JEST. Patryk żyje w Tu i Teraz i ogląda Twoje chaotyczne myśli biegające dziesiat lat do przodu i spowrotem i sie dziwi jak można być tak trzaśniętym
[/quote]

Zgadza się. Tak się składa, że mocno wywierasz na mnie wpływ, sugerując, że wiesz lepiej. Sam masz nieprzepracowane, ale już jesteś na etapie bycia bardzo pewnym siebie. Łatwo zabłądzić wtedy ;)

Nie odniosłeś się do tego co napisałem o Tu i Teraz u dziecka. Dziecko patrzy w przyszłość i często nie jest w Tu i Teraz.
geminus 

Wysłany: 07-01-30, 13:25   

[quote]Cytat:
Nie odniosłeś się do tego co napisałem o Tu i Teraz u dziecka. Dziecko patrzy w przyszłość i często nie jest w Tu i Teraz.
[/quote]
Tu i Teraz jest Tu i Teraz ,dla dziecka przyszłość jest wyobrażeniem i iluzją ,w rozmowach z dorosłym dopiero sie uczy operować czasem a jeśli dorosły dodaje do czasu system nagród i kar ,no to już wiadomo jak bedzie przebiegać przyszłe życie.
[quote]Cytat:
Tak się składa, że mocno wywierasz na mnie wpływ, sugerując, że wiesz lepiej.
[/quote]
Wiesz ,ustawiasz mnie po drugiej stronie barykady i walczysz ze mną.Myślisz ,ze mi zalezy żebym pokazywał że ja wiem lepiej? Tu chodzi o to żebyś Ty wiedział lepiej i jaśniej i to bez porównania z kimkolwiek ,bezwarunkowo.
[quote]Cytat:
Sam masz nieprzepracowane
[/quote]
Komu potrzebne takie zdanko? Tobie? Lepiej sie poczujesz jeśli w coś wierzysz? Przeciez w tym momencie tworzysz mnie jako gościa ,któremu nie warto wierzyć ,cieńki bolek po prostu jestem i kropka.Mi to nie ujmuje a Ty jak sie czujesz? :mrgreen:
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 14:48   

geminus napisał/a:[quote]
Tu i Teraz jest Tu i Teraz ,dla dziecka przyszłość jest wyobrażeniem i iluzją ,w rozmowach z dorosłym dopiero sie uczy operować czasem a jeśli dorosły dodaje do czasu system nagród i kar ,no to już wiadomo jak bedzie przebiegać przyszłe życie.
[/quote]

Po pierwsze - żyjemy w systemie opartym o nagrody i kary. Adaptacja do tego raczej jest korzystna.

Po drugie - nie wiem dlaczego zakładasz, że przyszłe życie będzie przebiegać jakoś. Będzie przebiegać tak, jak to wyznaczy poziom świadomości.

Co do Tu i Teraz - przez jakiś czas po urodzeniu owszem pewnie nie ma poczucia czasu. Wykształca się ono jako efekt interakcji z rzeczywistością. Nie da się tego zatrzymać i nie da się zatrzymać nie bycia w Tu i Teraz. Mówimy o dziecku prawie 5cioletnim i nie o utopii, tylko o tym jak jest.

Ja twierdze, że umiejętność obserwowania się nie przychodzi sama.
Twierdze, że warto jej uczyć dziecka, tak samo jak się go uczy innych rzeczy.

A Ty mi wyjeżdżasz z tym, że nie można uczyć kogoś obserwowania się, jak się nie jest oświeconym. No śmiechu warte :hahaha:

geminus napisał/a:[quote]
[quote]Cytat:
Tak się składa, że mocno wywierasz na mnie wpływ, sugerując, że wiesz lepiej.
[/quote]
Wiesz ,ustawiasz mnie po drugiej stronie barykady i walczysz ze mną.Myślisz ,ze mi zalezy żebym pokazywał że ja wiem lepiej? Tu chodzi o to żebyś Ty wiedział lepiej i jaśniej i to bez porównania z kimkolwiek ,bezwarunkowo.
[quote]Cytat:
Sam masz nieprzepracowane
[/quote]
Komu potrzebne takie zdanko? Tobie? Lepiej sie poczujesz jeśli w coś wierzysz? Przeciez w tym momencie tworzysz mnie jako gościa ,któremu nie warto wierzyć ,cieńki bolek po prostu jestem i kropka.Mi to nie ujmuje a Ty jak sie czujesz? :mrgreen:
[/quote]


Geminus, ja sobie doskonale zdaje sprawę, że mi jedziesz po najbardziej pesymistycznym scenariuszu i najbardziej ostro, aby zwrócić uwagę na to co najistotniejsze.

Sytuacja natomiast jest symetryczna.
Ja też korzystam z okazji, żeby Ci pojechać.
Nie rusza Cię to? Super. Popróbuje w inny sposób.
Jeśli rusza jednak - korzystaj do woli :lol:
aloja 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 14:57   

"Ja też korzystam z okazji, żeby Ci pojechać."

i :mrgreen: :slonko: :smile: :grin: :razz: :* ;P :hahaha: :hahaha: ja też ja też ja też!!!!!!!!!!!!!!!!!
geminus 

Wysłany: 07-01-30, 15:23   

[quote]Cytat:
Po pierwsze - żyjemy w systemie opartym o nagrody i kary.
[/quote]
Zgadza sie ,to matrix.Można to rozpoznać i nie korzystać z tego systemu nieświadomie.Adoptować sie nie trzeba bo sie jest wrośnietym :smile:
[quote]Cytat:
Po drugie - nie wiem dlaczego zakładasz, że przyszłe życie będzie przebiegać jakoś. Będzie przebiegać tak, jak to wyznaczy poziom świadomości.
[/quote]
Zgadza sie ,mniejsza świadomość wiecej wzorców i manipulacji .Nie odkryjesz w sobie to przeniesiesz na dziecko.
[quote]Cytat:
Co do Tu i Teraz - przez jakiś czas po urodzeniu owszem pewnie nie ma poczucia czasu. Wykształca się ono jako efekt interakcji z rzeczywistością. Nie da się tego zatrzymać i nie da się zatrzymać nie bycia w Tu i Teraz. Mówimy o dziecku prawie 5cioletnim i nie o utopii, tylko o tym jak jest.
[/quote]
Nie mam na myśli niemienia poczucia czasu ale świadomym gospodarzeniem czasu a zamiast zabawy w emocjonalne gierki. Masz racje ,nie da sie zatrzymać ale nie jest to efekt interakcji z rzeczywistością tylko interakcji ze światem ,który oparty jast w większości na iluzjach i wyobrażeniach z rzeczywistością mało majacą wspólnego.5letnie dziecko może mieć mało iluzji ale z kazdym miesiącem obsiewasz Igor przede wszystkim energetycznie ,póżniej kiszka
[quote]Cytat:
Ja twierdze, że umiejętność obserwowania się nie przychodzi sama.
Twierdze, że warto jej uczyć dziecka, tak samo jak się go uczy innych rzeczy.
[/quote]
Nie przychodzi sama faktycznie ,zamiast obserwować siebie i nabywać tej umiejętności Ego zajmuje się kodowaniem kogoś.Ty to Ty Patryk to Patryk ,zostaw go chłopie ,da sobie rade a jak nie to przyjdzie do Ciebie sam.
[quote]Cytat:
A Ty mi wyjeżdżasz z tym, że nie można uczyć kogoś obserwowania się, jak się nie jest oświeconym. No śmiechu warte
[/quote]
Nic takiego nie pisałem Igor ale zasada jest prosta. Nie umiem obserwować siebie to nauczę kogoś też nieumienia obserwowania siebie.Mogę myśleć że umiem ale to będzie tylko myslenie mało majace wspólnego z faktami.
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 23:07   

Wracając do sedna....

--------------------------------
http://www.metta.pl/articles.php?id=48

Medytacja dla dzieci
Przewodnik po Medytacji dla dzieci

Dlaczego medytacja w klasie?

Stosowanie tych medytacji z dziećmi to nie to samo co czytanie im bajek. Czytanie jest bierne. Dzieci rozumieją i angażują się w to co im czytasz, ale w ukierunkowanej medytacji, angażują się aktywnie. Czytanie bajki i czytanie medytacji ma zupełnie inne funkcje. Czytanie dzieciom bajek jest koniecznością, ponieważ pomaga im w nauce i wymowie, natomiast medytacja sprawia, że umysł staje się wolny, zaczyna odkrywać.

Każda medytacja ma swój własny, odrębny temat, który daje dzieciom możliwość doświadczania go. Czują miłość Buddy; promieniują miłującą życzliwością; wspinają się na góry; zbierają muszelki; stają się ptakami; czują dotyk wiatru na swojej twarzy i podróżują na księżyc. Jest tak wiele rzeczy, które mogą robić, a te wszystkie rzeczy mają popychać ich wyobraźnię do przodu. Co najważniejsze, uczą się bardziej doceniać Dhammę. Innymi słowy, uczestniczą w medytacji i uczą się, jak być w kontakcie ze źródłem miłości, siły i mądrości, która jest wewnątrz nich.


Dlaczego uczyć medytacji w klasie?

“Odkąd zaczęłam, zauważyliśmy, że niektóre dzieci od razu weszły w stan relaksu i pozostały bez ruchu w czasie trwania medytacji. Inne natomiast były niespokojne. Nie potrafiły usiedzieć na miejscu i miały problem z utrzymaniem zamkniętych oczu.”

“Dzieci, które weszły głęboko w medytację i pozostały w niej, okazały się lepszymi uczniami. Te natomiast, które zachowywały się niespokojnie, były dziećmi, u których okres uwagi był ograniczony i które miały trudności z koncentracją w czasie normalnego trybu nauczania.”

“Dzieci, które miały największe trudności z nauką, poprawiały się. Potrafiły rozważać procesy, co wcześniej nie było możliwe. Jakość ich opowiadań poprawiła się i zaczęły o wiele lepiej używać wyobraźni.”

“Należy użyć czegokolwiek, co uwolniłoby umysł dziecka. Kończymy na tym, że jesteśmy ograniczeni przez zakazy, które musimy akceptować, aby przejść przez życie, ale nasz umysł powinien być wolny i aktywny. Rozwiązywanie problemów staje się łatwiejsze jeśli umysł potrafi wyjrzeć za róg, zamiast tkwić w ograniczonej przestrzeni, na którą go niekiedy skazujemy.”
(Fragmenty z „Księżycowej fasolki - książki o medytacjach dla dzieci” Maureen Garth’a)

Jak to zrobić?

Medytacja dla dzieci zawiera pięć kroków:
1. Rozluźnienie ciała
2. Głębokie oddychanie
3. Koncentracja umysłu
4. Rozwój umysłu
5. Twórcze zajęcie

1. Rozluźnienie Ciała
Trochę rozciągania lub jogi będzie dobrym ćwiczeniem.

Po ćwiczeniach jogi, spraw, aby dzieci napinały i rozluźniały każdą część ciała, zaczynając od palców u nóg, kończąc na czubku głowy. Lub też przeprowadź z nimi medytację wodospadu.

2. Głębokie Oddychanie

I. Zbierz dzieci i powiedz im, aby usiadły na poduszkach, ze skrzyżowanymi nogami, lewa na prawej.
II. Utrzymuj wyprostowane lecz rozluźnione plecy, tak aby pozwoliło to na naturalny przepływ energii wzdłuż kręgosłupa.
III. Powiedz dzieciom, aby zamknęły oczy.
IV. Ćwicz głębokie oddychanie przez kilka chwil.

a. Zrób wdech licząc do trzech, wstrzymaj oddech i zrób wydech również licząc do trzech;
b. W czasie oddechu, wdychasz świeżą energię, miłość, radość i pokój. Wchodzą one do Twego ciała i rozprzestrzeniają się w nim.
c. Podczas wydechu, wyobraź sobie jakieś negatywne uczucia – smutek, znudzenie, gniew lub zmęczenie – wychodzące przez Twój nos, opuszczające Twoje ciało i znikające.

3. Koncentracja Umysłu
Ten krok skupia umysł na jednym punkcie.

I. Wyobraź sobie punkt na Twojej górnej wardze i skoncentruj się na tym punkcie. Przenieś całą energię i uwagę na ten punk, ciągle pozostając w stanie rozluźnienia. Pozwól zabłąkanym myślom lub wspomnieniom przepływać, zawsze łagodnie kierując uwagę z powrotem do właściwego punktu.

4. Rozwój Umysłu

Kiedy już ciała, emocje i umysły dzieci są wyciszone, są one gotowe na czwarty krok: prawdziwą medytację – zwrócenie się do wnętrza, w celu odnalezienia swoich własnych odpowiedzi i mądrości. Poprowadź dzieci do rozwinięcia ich wyobraźni i świadomości poprzez ukierunkowaną obrazowość. Dzięki ukierunkowanej obrazowości dzieci nauczą się, na filmowym ekranie w swoich umysłach, widzieć siebie, jako troskliwą, kochającą, cierpliwą itp. osobę. To pomoże im działać lepiej w roli istoty ludzkiej, w miarę jak ich myśli są przemieniane w pozytywne i zdrowe moralnie.

5. Twórcze działanie

I. Powoli zwróć swoją uwagę z powrotem na swoje ciało. Poczuj wszystkie części swojego ciała. Powoli poruszaj palcami rąk i nóg. Rób okrężne ruchy głową. Kiedy będziesz gotowy, powoli otwórz oczy.

Teraz nadszedł czas na piąty krok: uziemienie nowo odnalezionej energii, mądrości, wglądu we własne wnętrze i natężonej świadomości w jakimś twórczym zajęciu. Poprowadź dzieci, poprzez kanał tej nowo skupionej energii i kreatywności, do tańca, sztuki, opowiadania, pisania, muzyki, dzielenia się, dyskusji, pomysłowej komunikacji, gier umysłowych lub pracy szkolnej.

Ton głosu jakiego należy używać

Nie zapomnij proszę, że kiedy mówisz, powinieneś mówić bardzo wolno, rozluźnionym głosem, przerywając tak, aby dać obrazowi się pojawić; aby dziecko, które ma zamknięte oczy i które skupia się w duchu mogło z łatwością zwizualizować i poczuć ten obraz. Sposób w jaki używasz głosu jest bardzo ważny. Zobaczysz, że najlepszym wyjściem będzie obniżenie go o kilka tonów i mówienie coraz wolniej, z użyciem uspokajającej barwy.

Dzieci uczą się rozluźnienia przed medytacją

Spada na Ciebie piękny wodospad białych świateł. Spływa na twoją głowę, pomagając jej się rozluźnić. Czujesz jak twoja głowa rozluźnia się. Światło przesuwa się wzdłuż szyi i ramion. Twoja szyja i ramiona rozluźniają się. Teraz światło spływa na twoje ręce. Czujesz jak twoje ręce rozluźniają się. Światło spływa na twoje plecy. Napięcie opuszcza twoje plecy i te rozluźniają się. Światło spływa wzdłuż twojej klatki piersiowej i brzucha, pomagając im się rozluźnić. Czujesz jak twoja klatka piersiowa i brzuch rozluźniają się. Światło spływa na dół, na twoje nogi i stopy. Czujesz jak napięcie opuszcza twoje nogi i stopy i te rozluźniają się. Piękny wodospad białego światła pływa po całym twoim ciele. Jesteś rozluźniony i pełen pokoju.

MEDYTACJA LOTOSU

(Buddyjska mądrość: Jak kwiat lotosu, który wyrasta z mułu i kwitnie ponad powierzchnią błotnistej wody, tak też my możemy wyrosnąć ponad brudy i cierpienia naszego życia.)

Wyobraź sobie, że jesteś ziarnem lotosu, zakopanym pod błotnistym lotosowym stawem. Wszędzie dookoła ciebie jest muł, który dokładnie czujesz. Ponad tobą, ponad tym mulistym basenem brudu, mułu i nieczystości, jest słońce i powietrze. Nie tracisz nadziei, kiedy zaczynasz wędrować w kierunku powierzchni.

Z upartym sercem zaczynasz wiercić się w ziemi. Wypuszczasz korzenie głęboko, głęboko w muł. Twoje małe łodyżki powoli rosną. Nagle, „trach”, jesteś poza mułem! Twoje łodyżki rosną coraz wyżej i wyżej, stają się coraz dłuższe. Rośniesz powoli, walcząc z błotnistą wodą. I niespodziewanie, znajdujesz się ponad błotnistym stawem! Wyciągasz się do słońca, które świeci na ciebie.

Twój lotosowy pąk zaczyna rosnąć na szczycie łodygi. Powiększa się i rośnie coraz bardziej, aby w końcu wybuchnąć jako w pełni rozwinięty kwiat. Biały kwiat lotosu. Stoisz pięknie ponad błotnistą wodą, nie zabrudzony przez muł, z którego wyrosłeś. Jesteś biały, pachnący i piękny.

Każdy kto cię zobaczył, zachwycał się twoim pięknem! Twoja upartość, aby wyrosnąć z błotnistego stawu przypomina im Buddę i jego podróż ku Oświeceniu. Budda, tak samo jako lotos, jest uparty, ażeby wyrosnąć z mulistego otoczenia, którym są brudy i cierpienia życia. Zrobił wszystko to co należało zrobić i pokazuje nam, że my wszyscy też możemy to zrobić. Możemy mieć swoje brudy, ale wszyscy mamy zadatki na to, ażeby z nich wyrosnąć i osiągnąć mądrość tak jak Budda.

Jesteś pięknym, białym kwiatem lotosu, a twoim zadaniem jest to, aby przypominać ludziom o tym, żeby wyrastali ponad swoje brudy i cierpienia, tak jak ty wyrastasz ponad błotnistą wodą, nie zabrudzony przez muł, z którego wyrosłeś.

MEDYTACJA KADZIDŁA

(Buddyjska mądrość: Kadzidło symbolizuje aromat czystego zachowania i przypomina nam o tym, aby nasze zachowanie było czyste.)

Wyobraź sobie, że jesteś kadzidełkiem. Ktoś podchodzi i zapala zapałkę. Przytyka mały płomień do Twego czubka. Od razu zaczynasz się spalać.

W miarę jak się palisz, twoje ciało wydziela piękny, aromatyczny zapach. Ten aromat rozchodzi się w powietrzu i przynosi radość i szczęście ludzkim sercom.

Osoba która cię podpaliła, ofiarowuje cię Buddzie. Zostajesz włożony do podstawki na kadzidło. Stoisz radośnie w tym naczynku, ponieważ wiesz, że masz do spełnienia bardzo ważne zadanie. Twój aromat symbolizuje aromat czystego zachowania. To przypomina ludziom o tym, aby ich zachowania były czyste. Ten zapach rozchodzi się we wszystkich kierunkach na cały świat.

W miarę jak się wypalasz, przypominasz ludziom także o tym, aby wypalali swoje złe, niemiłe czy też samolubne myśli. Powinni postarać się być tacy jak ty i wypalać swoje samolubne działania, przynosząc aromat i szczęście światu. Niech każdy wydech każdego człowieka, będzie pełen słodyczy i miłości. Roztaczaj dalej swój aromat we wszystkich kierunkach.

MEDYTACJA TĘCZY

(Buddyjska mądrość: Dzieci uczą się odkrywania swoich wrodzonych zalet i potencjałów.)

Poczuj jak twoje ciało staje się coraz lżejsze. Zobacz wszystkie kolory tęczy. Poczuj jak twoje ciało przemienia się we wszystkie kolory tęczy.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem czerwonym. Twoje całe ciało staje się czerwone. Poczuj jak promieniujesz energią i siłą. Jesteś teraz pełen energii i siły.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem pomarańczowym. Twoje całe ciało staje się pomarańczowe. Poczuj jak promieniujesz szczęściem i radością. Jesteś teraz pełen szczęścia i radości.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem żółtym. Twoje całe ciało staje się żółte. Poczuj jak promieniujesz inteligencją. Jesteś teraz pełen inteligencji.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem zielonym. Twoje całe ciało staje się zielone. Poczuj jak promieniujesz harmonią i przyjaźnią. Jesteś teraz pełen harmonii i przyjaźni.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem niebieskim. Twoje całe ciało staje się niebieskie. Poczuj jak promieniujesz pokojem. Jesteś teraz pełen pokoju.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem granatowym. Twoje całe ciało staje się granatowe. Poczuj jak promieniujesz łagodnością. Jesteś teraz pełen łagodności.

Powoli rozświetlasz się teraz kolorem fioletowym. Twoje całe ciało staje się fioletowe. Poczuj jak promieniujesz pięknem i szacunkiem do samego siebie. Jesteś teraz pełen piękna i szacunku do samego siebie.

Jesteś tęczą, twoje kolory rozchodzą się wszędzie. Poczuj jak stajesz się coraz większy, twoje kolory rozchodzą się coraz dalej, dopóki nie zakryją tego całego pokoju, a później jeszcze dalej, dopóki nie zakryją całego kraju, i jeszcze dalej, dopóki nie zakryją całego świata. W miarę jak rozprzestrzeniasz wszystkie kolory, rozprzestrzeniasz także energię, szczęście, inteligencję, przyjaźń, pokój, łagodność i piękno. Rozprzestrzeniasz je jeszcze dalej i rośniesz jeszcze bardziej. Teraz twoje kolory światła rozchodzą się po całym wszechświecie. Jesteś tak wielki jak cały wszechświat, twoje kolory światła świecą we wszystkich kierunkach i dotykają całej przestrzeni.

Powoli te kolory zamieniają się w strumień białego światła. Ten strumień spływa teraz przez twoją głowę do serca. Poczuj całe białe światło spływające do twego serca.

MEDYTACJA ŚWIATŁA

(Buddyjska mądrość: Dzieci uczą się wagi ofiarowania światła Buddzie i znaczenia tego faktu w odniesieniu do Buddyzmu.)

Wyobraź sobie, że jesteś lotosową świecą. Ktoś podchodzi do ciebie i podpala twój knot. Świecisz teraz małym płomieniem pomarańczowego światła. Powoli całe twoje ciało staje się pomarańczowe. Poczuj jak promieniejesz ciepłym, pomarańczowym światłem. Ktoś podnosi cię i ustawia na ołtarzyku.

Twoje ciepłe, pomarańczowe światło, jest jak blask mądrości. Świecisz teraz jasno, najjaśniej jak potrafisz, aby przepędzić ciemność niewiedzy. Twoje światło symbolizuje nauczanie Buddy. Jego nauczanie pomaga nam i prowadzi nas, kiedy jesteśmy w ciemnościach. Kiedy zachowujemy się źle i wpadamy w złość, to tak jakbyśmy byli w ciemnościach. Potrzebujemy pomocy światła pochodzącego z nauczania Buddy.

Twoje światło pomaga w przypominaniu ludziom, aby nie pozostawiali w ciemnościach, ale rozświetlali siebie samych naukami Buddy.

Jesteś jasnym, pomarańczowym światłem. Poczuj jak rośniesz, jak twój płomień rozchodzi się coraz dalej, dopóki nie rozświetli całej świątyni, a potem dalej, dopóki nie rozświetli całego kraju, i jeszcze dalej, dopóki nie rozświetli całego świata. Jesteś wielki jak cały świat, a twoje światło przełamuje ciemności i świeci we wszystkich kierunkach. Twoje światło mądrości dotyka wszystkiego. Świeć dalej we wszystkich kierunkach twoim pomarańczowym światłem.

MEDYTACJA RADOŚCI

(Buddyjska mądrość: Dzieci uczą się rozprzestrzeniania radości dookoła nich.)

Wyobraź sobie uczucie radości. Czujesz otwór na czubku głowy. Czujesz jak radość wpływa do ciebie przez ten otwór.

Wypełnia ona twoją głowę i szyję. Wypełnia twoje ramiona i ręce. Radość wpływa do twojej klatki piersiowej i serca. Twoje serce jest przepełnione radością. Radość łagodnie wpływa do twojego brzucha i pleców. Wpływa do nóg i stóp. Wszystkie części twego ciała są pełne radości.

Jesteś tak przepełniony radością, że zaczyna ona wylewać się z twego ciała. Rozlewa się na wszystkich w naszej klasie. Rozlewa się także poza naszą klasę, dopóki nie obejmie całego Singapuru. Rozchodzi się po całej ziemi, a także jeszcze dalej, aż obejmie cały wszechświat – rozchodzi się poza planety, poza gwiazdy, coraz dalej. Cały wszechświat jest przepełniony twoją radością.

MEDYTACJA KWIATU

(Buddyjska mądrość: Kwiaty, które dziś są świeże i piękne, jutro staną się zwiędłe i brzydkie. To przypomina nam o nauce Buddy, która mówi, że nic nie jest trwałe.)

Wyobraź sobie, że jesteś pięknym kwiatem. Jakim rodzajem kwiatu jesteś? Zobacz jaki kolor mają twoje płatki. Ciesz się z tego, że teraz jesteś pięknym kwiatem.

Ktoś przychodzi i kupuje cię w kwiaciarni. Wkłada cię do wazonu pełnego wody. Łagodnie wsysasz wodę i rozkwitasz piękniej niż kiedykolwiek. Jesteś świeży i wydzielasz słodki zapach. Kobieta stawia cię na stole i ofiarowuje cię Buddzie. Stoisz pięknie w wazonie, przynosząc radość i szczęście ludzkim sercom, kiedy cię widzą.

Minął jeden dzień. Powoli kolor twoich płatków blaknie. Nie wydzielasz już słodkiego zapachu. Twoje płatki więdną i tracą kolor. Zwiędłeś i jesteś brzydki.

Mimo to, że zwiędłeś, w głębi serca ciągle jesteś szczęśliwy. Wiesz, że masz do spełnienia ważne zadanie. Twoim zadaniem jest przypomnienie ludziom nauki Buddy, mówiącej, że nic nie jest trwałe. Wszystkie rzeczy ciągle się zmieniają. Również ciało każdego z nas, tak jak twoje płatki, zwiędnie i umrze. Wszyscy powinni pamiętać o przemijaniu i żyć chwilą obecną.

MEDYTACJA WODY

(Buddyjska mądrość: Woda symbolizuje czystość, przejrzystość i spokój i przypomina nam, abyśmy oczyścili swój umysł i osiągnęli stan czystości.)

Wyobraź sobie, że jesteś teraz czystą wodą. Ktoś przychodzi i łagodnie nalewa cię do małego naczynka. A potem ofiarowuje cię Buddzie.

Odpoczywasz radośnie w naczynku, wiedząc, że masz do spełnienia ważne zadanie. Symbolizujesz czystość, przejrzystość i spokój. Przypominasz ludziom o tym, aby bez przerwy ćwiczyli oczyszczanie swego umysłu, czego nauczał Budda.

Woda jest używana do zmywania brudu. Kiedy ludzie cię widzą, są szczęśliwi i radośni. To dlatego, że przypominają sobie o tym, że mogą obmyć swój umysł z brudu. Powinni zmyć z siebie samolubne i nieuprzejme myśli i być tak czystymi jak ty.

Budda jest kimś, kto jest wolny od brudów takich jak żądza, niechęć i niewiedza. Wszyscy powinniśmy być tacy jak Budda, który nie ma w sobie żadnych brudów, lecz tylko czystość w umyśle.

Odnośniki

Garth, Maureen. “Moonbeam – A Book of
Meditations for Children” (“Księżycowa fasolka – Książka o medytacji dla dzieci”)

Herzog, Stephanie. “Joy in the Classroom.” (“Radość w Klasie”)
University of the Trees Press. 1982

Rozman, Deborah. “Meditating with Children – the Art of Concentrating and Centering” (“Medytowanie z dziećmi – Sztuka Koncentracji i Skupienia”) Planetary Publications. 1994

Hudson, John. “Meditation – A Practical Guide to Achieving Harmony.” (“Medytacja – Praktyczny Przewodnik do Osiągnięcia Harmonii”) Southwater. 1996

George, Mike. “Discover Inner Peace – The Illustrated Guide to Personal Enlightenment”. (“Odkryj wewnętrzny pokój – Ilustrowany Przewodnik do Osiągnięcia Osobistego Oświecenia”)
Duncan Baird Publishers Ltd. 1999

tłumaczenie: Maudgalyayana
Gruby 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 23:15   

Igor a jak zareagował Twój syn na ten pomysł? O ile już mu go przedstawiłeś.
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 23:22   

Gruby napisał/a:[quote]
Igor a jak zareagował Twój syn na ten pomysł? O ile już mu go przedstawiłeś.
[/quote]


No entuzjastycznie :)
Kiedyś Patryk był bardzo zmęczony po jakimś wysiłku fizycznym i się przytulaliśmy na dobranoc - ogarnął go wielki spokój. Powiedziałem wtedy, że ja tak mam dzięki medytacji.

Codziennie mówi: "będziemy potem medytować:. Ale oczywiście jak już ja siadam, to on czasami też - jak akurat nie robi czegoś ważnego dla siebie. Najczęściej jednak siedzi 15 sekund i zaczyna robić coś innego.

Dlatego zastanawiałem się najpierw nad wyciszeniem i medytacją prowadzoną.
Gruby 

Wysłany: 07-01-30, 23:28   

[quote]Cytat:
Codziennie mówi: "będziemy potem medytować:. Ale oczywiście jak już ja siadam, to on czasami też - jak akurat nie robi czegoś ważnego dla siebie. Najczęściej jednak siedzi 15 sekund i zaczyna robić coś innego
[/quote]


Na dobra sprawę chłopak ma w tym czasie setkę rzeczy ciekawszych do robienia dla niego. Raczej jest to naturalne że nie wysiedzi dłużej nic minutę w jednym miejscu zwłaszcza jak jest pobudzony po całym dniu. Musiałbyś go porządnie wyciszyć i uspokoić żeby wysiedział a i wtedy nie wiadomo czy się dobrze skoncentruje.

W końcu medytacja nie polega na siedzeniu i nic nie robieniu - no przynajmniej w pewnym sensie.
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 23:36   

Gruby napisał/a:[quote]
W końcu medytacja nie polega na siedzeniu i nic nie robieniu - no przynajmniej w pewnym sensie.
[/quote]

W jakim sensie?
Medytacja w której ćwiczysz bycie w pustce i świadomość, polega właśnie na nic nie robieniu. To najtrudniejsza medytacja i zajebiście wydajna. Na niej opiera się IO.
Gruby 

Wysłany: 07-01-30, 23:40   

igor napisał/a:[quote]
W jakim sensie?
[/quote]


No chodzi o takie zwyczajne siedzenie i nic nie robienie - nie nazwiesz tego medytacja żebym nie wiem jak spokojnie siedział i oddychał sobie równomiernie.

igor napisał/a:[quote]
Medytacja w której ćwiczysz bycie w pustce i świadomość
[/quote]


Widzisz sam sobie odpowiedziałeś na pytanie które żądałeś wyżej - medytacja w której ćwiczysz.

W każdej medytacji coś ćwiczysz tylko jedno jest łatwiejsze i wymaga mniejszego wkładu energii a drugie jak napisałeś trudniejsze i wymaga większego wkładu energii. Jak by nie było jest to pewna sztuka łączenia się z naturą w jedność.


W klasztorach mnich który nie dostatecznie się skoncentrował i tym samym przeszkadza w medytacji innym zostaje ukarany, Kara wygląda mniej więcej w ten sposób że dostaje dechą po plecach. Można nawiązać do tego co mówiłeś ze ktoś kto dostanie wchodzi w inny stan. Może dla tego ich leją.
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-30, 23:44   

btw: zamiast słowa ćwiczysz, lepiej jest użyć "pozwalasz sobie na". Efekt końcowy nie jest celem. Jeśli cel by istniał, byłby przeszkodą i nie byłaby to medytacja pustki.
Gruby 

Wysłany: 07-01-30, 23:47   

igor napisał/a:[quote]
btw: zamiast słowa ćwiczysz, lepiej jest użyć "pozwalasz sobie na". Efekt końcowy nie jest celem. Jeśli cel by istniał, byłby przeszkodą i nie byłaby to medytacja pustki.
[/quote]


Jakiego słowa byś nie użył faktem jest to że coś robisz i nad czymś pracujesz.
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-01-30, 23:51   

Gruby napisał/a:[quote]
W każdej medytacji coś ćwiczysz tylko jedno jest łatwiejsze i wymaga mniejszego wkładu energii a drugie jak napisałeś trudniejsze i wymaga większego wkładu energii. Jak by nie było jest to pewna sztuka łączenia się z naturą w jedność.
[/quote]

Nie jest to wkładanie energii, tylko pozwalanie sobie - łagodnienie. Energię dostajesz w prezencie i nie ma co z nią zrobić.

Jak mówie "nic nie robienie" to mam na myśli, że nie sterujesz sobą, chociaż masz na to ogromną chęć. Umysł nie przesuwa co chwilę uwagi na inne mentalne obiekty. Pozostaje w jednym miejscu i tak trwasz. Wtedy pojawia się masę odczuć i doświadcza się wglądu.

Ale to nie wątek o samej medytacji, tylko medytacji dla dzieci.
Może się przenieść do innego ?

[ Dodano: 07-01-30, 23:53 ]
Gruby napisał/a:[quote]
Jakiego słowa byś nie użył faktem jest to że coś robisz i nad czymś pracujesz.
[/quote]

No nie wiem co znaczy "robisz" i "pracujesz" dla Ciebie. Jakoś ten stan uważności i pustki trzeba nazwać. Słowa robisz i pracujesz średnio pasują. Normalnie określają dokładnie przeciwne zachowania umysłu - aktywność, w której jest cel.
MarS 

Wysłany: 07-01-31, 00:07   

[quote]Cytat:
Igor: Medytacja w której ćwiczysz bycie w pustce i świadomość, polega właśnie na nic nie robieniu. To najtrudniejsza medytacja i zajebiście wydajna. Na niej opiera się IO.
[/quote]


Prawie prawda:) W IO nie robi się medytacji tylko jest się świadomym tego co jest takim jakim jest. Bez celu i bez oczekiwania efektów. Ale i bez próby nie mienia celu i nie mienia efektu. Jeśli widzę, że mam cel to jestem tego świadom i świadom swoich motywacji oraz stojących za nimi emocji. To wszystko. Dlatego nie wiem czy to można wogóle nazwać medytacją. I tu Gruby może zobaczysz, że coś może nie polegać na celowości. Poprostu prawda tego co jest takim jakim jest. To jak sztuka dla sztuki. Sztuka dla sztuki nie ma celu, jest przejawianiem się z chwili na chwilę.
Bromba 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-31, 12:53   

"Kiedyś Patryk był bardzo zmęczony po jakimś wysiłku fizycznym i się przytulaliśmy na dobranoc - ogarnął go wielki spokój. Powiedziałem wtedy, że ja tak mam dzięki medytacji."

Igor, co Ty chciałbyś usłyszeć od ojca w takiej chwili, że skąd się bierze jego spokój?
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-01-31, 13:19   

Bromba napisał/a:[quote]
Igor, co Ty chciałbyś usłyszeć od ojca w takiej chwili, że skąd się bierze jego spokój?
[/quote]

Wszystko mi jedno co bym usłyszał. Ważne co czuliśmy obaj. Raz powiem, że można tak dzięki medytacji, a innym razem że to miłość.
CHIANTI 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-11, 18:40   

Ciekawa ta wasza rozmowa...
Rutlawski 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-11, 20:49   

A po co uczyć dzieci medytacji?
AfterDream 
Wysłany: 09-06-13, 00:48   

witam;

Mimo, że jestem jak najbardziej zwolennikiem medytacji, chce zaznaczyć, zazen nie jest jedyną jej formą (czy też na leżąco, albo po prostu "bezruch").
Istnieje wiele rodzajów medytacji w ruchu; to tak gwoli sprostowania. Do czego zmierzam:
Medytacja "w bezruchu" wcale nie jest dobrym pomysłem dla większości dzieci; wiem to głównie z własnego doświadczenia pracy z dziećmi. dużo lepszym pomysłem jest taniec np. przy bębnach afrykańskich; Zdarzało mi się, że przy prowadzeniu takich zajęć dziecko zamykało oczy kręcąc się suficko:) to jest właśnie w mym mniemaniu "medytacja dziecka". Oczywiście, po takim wysiłku możemy przejść do relaksacji (dźwiękowo znakomicie nadają się gongi i misy tybetańskie, również ich nagrania).

[quote]Cytat:
Kiedyś Patryk był bardzo zmęczony po jakimś wysiłku fizycznym i się przytulaliśmy na dobranoc - ogarnął go wielki spokój.
[/quote]


no właśnie; kluczowym słowem jest tutaj wysiłek fizyczny. dla tak żywego chłopca medytacja na poduszce nie jest rozwiązaniem; raczej zajęcia karate czy taniec.
polecam jeszcze raz obejrzeć wykład Kena Robinsona który wkleiłem w temacie "łagodzenie męskiego ego". Jest tam jeden znakomity przykład...


pozdrawiam
MarS 

Wysłany: 09-06-13, 15:55   

Jest różnica między medytacją a transem. Tańce przy bębnach itp. raczej wprowadzają w trans. Nie znaczy, że twierdzę, że jak medytacja to na siedząco. Medytacja to stan a nie pozycja.
Medytacja dla dzieci to raczej nieporozumienie. Chyba, że mówicie o nauce koncentracji, która jest co najwyżej sposobem na wejście w medytację jeśli zostanie zastosowana w celu osiągnięcia stanu medytacyjnego. Koncentracji dziecko uczy się choćby przez łapanie piłki. Czasami widząc swoje dziecko w czasie zabawy wydaje mi się, że nie potrzebuje się uczyć żadnej koncentracji. Wystarczy, że dorośli za bardzo nie przeszkadzają cały czas wtrącając się w zabawę dziecka i nie dając mu chwil gdzie dziecko jest samo ze sobą.
Gruby 

Wysłany: 09-06-13, 20:24   

Rutlawski napisał/a:[quote]
A po co uczyć dzieci medytacji?
[/quote]

Choćby po to aby potrafiły się wyciszyć. Albo zrelaksować.

[quote]Cytat:
Istnieje wiele rodzajów medytacji w ruchu; to tak gwoli sprostowania
[/quote]

Choćby Tai Chi

AfterDream napisał/a:[quote]
Medytacja "w bezruchu" wcale nie jest dobrym pomysłem dla większości dzieci; wiem to głównie z własnego doświadczenia pracy z dziećmi. dużo lepszym pomysłem jest taniec np. przy bębnach afrykańskich; Zdarzało mi się, że przy prowadzeniu takich zajęć dziecko zamykało oczy kręcąc się suficko:) to jest właśnie w mym mniemaniu "medytacja dziecka". Oczywiście, po takim wysiłku możemy przejść do relaksacji (dźwiękowo znakomicie nadają się gongi i misy tybetańskie, również ich nagrania).
[/quote]

Dobrym pomysłem wydaje się zapisanie dziecka na jakieś wschodnie sztuki walki jak choćby wyżej wspomniane Tai Chi. Są chyba grupy dla dzieci?

MarS napisał/a:[quote]
Medytacja dla dzieci to raczej nieporozumienie. Chyba, że mówicie o nauce koncentracji, która jest co najwyżej sposobem na wejście w medytację jeśli zostanie zastosowana w celu osiągnięcia stanu medytacyjnego.
[/quote]

Jeżeli chodzi o koncentracje to na pewno tak. ALe medytacja to też relaksacja więc tego już dziecko można spokojnie nauczyć. I pod taką postacią wydaje się być OK.
MarS 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-13, 20:48   

Medytacja to nie relaksacja. To, że wywołuje relaks nie znaczy, że jest relaksacją.
Gruby 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-14, 00:56   

MarS napisał/a:[quote]
Medytacja to nie relaksacja. To, że wywołuje relaks nie znaczy, że jest relaksacją.
[/quote]

Jest uważana za jedną z wielu form relaksacji.
MarS 

Wysłany: 09-06-14, 11:45   

Gruby napisał/a:[quote]
Jest uważana za jedną z wielu form relaksacji.
[/quote]


Relaksacja to działanie w celu osiągnięcia relaksu. Medytacja daje relaks jako skutek uboczny lecz jej zamiarem nie jest relaksacja. Relaksacja może być jednym z elementów poprzedzających medytację, lecz to nie oznacza że medytacja jest relaksacją. Kładziemy się do spania lecz leżenie nie oznacza że się śpi, zaśnięcie zaś nie wymaga pozycji leżącej. Zaśnięcie nie jest formą położenia się choć gdy się zaśnie na stojąco najprawdopodobniej ciało osunie się do leżenia.
Gruby 

Wysłany: 09-06-14, 16:21   

MarS napisał/a:[quote]
Relaksacja to działanie w celu osiągnięcia relaksu.
[/quote]

Spostrzegawcze.

MarS napisał/a:[quote]
Medytacja daje relaks jako skutek uboczny lecz jej zamiarem nie jest relaksacja.
[/quote]

Zależy od zamiaru jej stosowania. Widzisz tylko i wyłącznie swój punkt widzenia i za każdym razem będziesz pisał tylko to co Ty widzisz - co nie oznacza że zawsze masz racje. Skoro daje jak to nazwałeś skutki uboczne w postaci relaksu to może być do tego stosowana. Pisząc to sam sobie zaprzeczyłeś.

MarS napisał/a:[quote]
Kładziemy się do spania lecz leżenie nie oznacza że się śpi, zaśnięcie zaś nie wymaga pozycji leżącej.
[/quote]

To zależy od osoby, może Ty zaśniesz także na siedząca ale są osoby które mogą zasnąć tylko leżąc bo tak zostało uwarunkowane zasypianie. Poza tym przykład nie oddaje tego o czym rozmawiamy.
Rutlawski 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-14, 18:54   

Gruby napisał/a:[quote]
Choćby po to aby potrafiły się wyciszyć. Albo zrelaksować.
[/quote]


No dobrze, ale po co sprawiać aby się wiciszały, relaksowały?
MarS 

Wysłany: 09-06-14, 19:38   

Gruby napisał/a:[quote]
Zależy od zamiaru jej stosowania.
[/quote]


I widzisz tu popełniasz błąd. Medytacja nie ma w sobie ukierunkowania na relaks. Gdy takie się pojawia to przestaje to być medytacją. To właśnie ukierunkowanie decyduje o tym czy to co praktykujesz jest medytacją czy relaksacją.
Czy sobie zaprzeczyłem? Raczej nie:)
Gruby 

Wysłany: 09-06-14, 21:23   

MarS napisał/a:[quote]
Czy sobie zaprzeczyłem?
[/quote]

Tak. Bo wyrażnie napisałeś:

MarS napisał/a:[quote]
Medytacja daje relaks jako skutek uboczny lecz jej zamiarem nie jest relaksacja.
[/quote]

Czyli może być stosowana jako relaksacja. Skoro możliwe jest osiągnięcie relaksu to może być technika relaksacyjną. Nie chodzi o zamiar a efekt.

MarS napisał/a:[quote]
Medytacja nie ma w sobie ukierunkowania na relaks.
[/quote]

Medytacja sama w sobie nie - z tym się zgodzę. Ale jeżeli chodzi o ukierunkowanie ludzi to już co innego. Ty tego nie będziesz nazywał medytacją kto inny tak.


Rutlawski napisał/a:[quote]
No dobrze, ale po co sprawiać aby się wiciszały, relaksowały?
[/quote]

Może z tego samego powodu dla jakiego wyciszają się dorośli? Jeżeli chodzi o mnie to przed przygotowywaniem się do jednej z sesji na uczelni starałem się regularnie medytować, wyciszać, koncentrować i wyniki było o wiele lepsze. Może z tego samego powodu? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Może po to aby potrafiły lepiej nauczyć się siebie - pokrętne ale może coś w tym jest. Na ten moment nic innego nie przychodzi mi na myśl.
Rutlawski 

Wysłany: 09-06-14, 22:36   

Aham.
Ale z tego samego powodu co dorośli... W zasadzie myślę, że medytacja ma służyć pgłębianiu spokoju, odzyskania świadomości siebie - "odzyskania". Po latach kodowania, przeewaniu negatywnych emocji na siebie i innych. A skoro otoczenie wpywa na dziecko [ nie lubię tak mówić ], to wiadomo, że przejmuje się od otoczenia wiele - nawet gdy naturę ma się inną. Jeśli jest się więc szczęśliwym i świadomym, medytacja chyba nie ma sensu?
Zresztą sesja też jest nienaturalna. Przecież dzieci nie usiedzą na sesji i każdy dobrze o tym wie.
Może gdyby nie zmuszanie wszystkich do wszystkiego, medytacji nie musiałoby w ogóle być. :noego:
MarS 

Wysłany: 09-06-15, 12:01   

Postaram się Gruby inaczej napisać i może wtedy do ciebie dotrze:)
Otóż w trakcie medytacji wcale nie musi pojawić się relaks, mogą się pojawić energie bynajmniej nie będące relaksem. Czasem nawet niezwykle nieprzyjemne.
Jeśli tak jest to medytacja nie jest metodą na relaks ponieważ gdy medytujesz nie masz gwarancji na zrelaksowanie się. Owszem, są szkoły które zalecają zrelaksowanie się przed medytacją lecz to jest wstęp do medytacji. A że wielu ludzi nie zna medytacji to o relaksach opowiadają, że są medytacją.
Gruby 

Wysłany: 09-06-16, 00:24   

Ta rozmowa nie ma sensu, za każdym razem będzie to samo.


Rutlawski napisał/a:[quote]
W zasadzie myślę, że medytacja ma służyć pgłębianiu spokoju, odzyskania świadomości siebie - "odzyskania".
[/quote]

Dzieci też chyba mogą tego doświadczyć, oczywiście wszystko zależy od wieku.

Rutlawski napisał/a:[quote]
Jeśli jest się więc szczęśliwym i świadomym, medytacja chyba nie ma sensu?
[/quote]

Dążysz do oświecenia więc medytacja ma znaczenie i ma sens. Można pogłębiać swoją świadomość.
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-06-16, 09:58   

Rutlawski napisał/a:[quote]
Jeśli jest się więc szczęśliwym i świadomym, medytacja chyba nie ma sensu?
[/quote]

do momentu, kiedy ciągle nie jesteś w stanie medytacji, chyba ma sens.
MarS napisał/a:[quote]
Otóż w trakcie medytacji wcale nie musi pojawić się relaks, mogą się pojawić energie bynajmniej nie będące relaksem. Czasem nawet niezwykle nieprzyjemne. Jeśli tak jest to medytacja nie jest metodą na relaks ponieważ gdy medytujesz nie masz gwarancji na zrelaksowanie się.
[/quote]

Na razie te rozważania o medytacji sprawiają wrażenie poplątania pojęć i oczekiwań.
Nie wiem czy można przyjąć, że medytacja jest stanem wysokiej uważności (obecności) i swobody, a proces który do tego prowadzi, także nazywa się medytacją. Wydaje mi się to w chwili obecnej sensowne i uzgadniające różne definicje medytacji.

Przy takim założeniu, pod medytację podpada sporo różnych praktyk. Zawierają one różne modyfikacje takich elementów jak puszczanie tego co wstrzymywane, utrzymywanie skupienia na jednej rzeczy (punkcie, oddechu, odczuciu, wyobrażeniu).

Inna sprawa, co się faktycznie zmienia w zależności od przyjętej metody i w jakim kierunku.
Gruby napisał/a:[quote]
Ta rozmowa nie ma sensu, za każdym razem będzie to samo.
[/quote]

Znaczy, że ktoś stoi w miejscu :D

Rutlawski napisał/a:[quote]
Zresztą sesja też jest nienaturalna. Przecież dzieci nie usiedzą na sesji i każdy dobrze o tym wie.
Może gdyby nie zmuszanie wszystkich do wszystkiego, medytacji nie musiałoby w ogóle być.
[/quote]

Długa sesja nie. Ale kilkuminutowy trening skupienia się na tym, co ma się ochotę omijać, jest bardzo przydatny, bo trwale poprawia zdolności koncentracji, potrzebne do bycia uważnym, gdy umysł odbiera wiele bodźców zewnętrznych i wewnętrznych, przyjemnych i nieprzyjemnych.

Koncentracja moim zdaniem, jest najbardziej potrzebną umiejętnością do dobrego funkcjonowania zarówno w sferach emocji, świadomości i intelektu.

Za skupienie uwagi w mózgu odpowiada układ siatkowy. Pobudza on inne ośrodki, z którymi jest bezpośrednio połączony. Potem sobie sprawdzę, czy trening koncentracji wpływa na zmiany w u. siatkowym. Ewentualnie jakie inne trwałe zmiany w mózgu powoduje.

Rutek i słowo na koniec (do Ciebie i ogólnie) - jeśli następuje opisywanie pewnych zjawisk z zakresu medytacji, świadomości itepe, to jestem zwolennikiem łączenia wiedzy o hardware i software - czyli kwestie fizjologiczne i model psychiczny. Ludziska od rozwoju świadomości mają tendencję do abstrahowania od konstrukcji mózgu, pozostając przy lapidarnych określeniach i modelach zachowań psychiki wymyślonych bez uwzględniania czynnika fizjologicznego - człowiek ma biologiczne ramy zachowań i możliwości psychicznych.

No dobra, odbiegamy od tematu, ale przynajmniej kawałek posta jest ontopikowy ;)
Rutlawski 

Wysłany: 09-06-16, 10:52   

[quote]Cytat:
Dzieci też chyba mogą tego doświadczyć, oczywiście wszystko zależy od wieku
[/quote]

[quote]Cytat:
do momentu, kiedy ciągle nie jesteś w stanie medytacji, chyba ma sens
[/quote]

No właśnie o tym mówię. Wtedy ma sens.

[quote]Cytat:
Dążysz do oświecenia więc medytacja ma znaczenie i ma sens
[/quote]


Nie dążę do oświecenia.

[quote]Cytat:
Koncentracja moim zdaniem, jest najbardziej potrzebną umiejętnością do dobrego funkcjonowania zarówno w sferach emocji, świadomości i intelektu.
[/quote]


No tak, jeśli zachodzi potrzeba koncentracji, styknięcia się z lękami, wtedy pokazać komuś można odpowiedni sposób, po to on jest.

Jeśli nie, po co zawracać głowę?
Jak ktoś lubi - dla zabawy.
MarS 

Wysłany: 09-06-16, 12:44   

igor napisał/a:[quote]
Na razie te rozważania o medytacji sprawiają wrażenie poplątania pojęć i oczekiwań.
[/quote]


No i gdy próbowałem to poplątanie pokazać to się Gruby naindyczył.

igor napisał/a:[quote]
Nie wiem czy można przyjąć, że medytacja jest stanem wysokiej uważności (obecności) i swobody
[/quote]


I w tym stanie obecny jest relaks ale ten stan nie jest łatwo dostępny więc nie może być polecany jako sposób na relaksację. Poza tym ten stan nie jest sposobem, bo stan to stan a nie sposób. Sposobem są praktyki medytacyjne a te są nastawione na osiągniecie stanu medytacyjnego a nie relaksu. Gdyby nie były tak nastawione nie były by technikami medytacyjnymi tylko relaksacyjnymi. Techniki medytacyjne jednak po drodze dają wiele doznań dalekich od relaksacji bo spotkanie ze swoim cieniem raczej relaksacyjnym nazwać nie można. Owszem, po przejściu przez niego relaks się pojawia lecz to przejście jest tak wymagające, że z pewnością nie można tego polecać jako techniki relaksacyjnej. Niektórzy mogą okresowo przeżywać stany, które mogły by być postrzegane jako depresyjne.

Nieporozumienie w tej kwestii (dla laików) może wynikać z tego, że niektóre sposoby medytacyjne zaczynają od relaksu jako wstępnego warunku do wglądu. Ten wstęp jednak nie można nazwać techniką medytacyjną.

W Yogasutrach napisane jest:

jama
nijama
assana
pratjahara
dharana
dhjana - medytacja
samadhi

są to stopnie w praktyce. Jak widać dopiero dhjana jest medytacją. Wcześniejsze etapy takie jak dharana (koncentracja) nie są nazywane medytacją.

Jama, nijama, assana, pratjahara, dharana to zaledwie wstęp umożliwiający medytację i ten wstęp może być wykorzystany do osiągania relaksu.

Dhjana (medytacja) to coś co wykracza dużo dalej. Jej skutkiem jest samadhi które też może być nazwane relaksem lecz stosunek tego relaksu do zwykłego jest nieporównywalny. Jest to jednak dostępne tylko tym, którzy nie są nastawieni na relaks. Szukający relaksu raczej tego stanu nie znajdują. Znajdują co najwyżej joganidrę (sen jogiczny) lecz ten z pewnością nie jest wynikiem dhjany czyli medytacji.

Obecnie definicje słownikowe tworzone przez ludzi nie mających pojęcia o medytacji powodują spłaszczenie jej znaczenia. Obecnie medytacja to mydło i powidło a zdjęcie szukającego relaksu w pozycji orientalnej nazywa się medytacją.
Gruby 

Wysłany: 09-06-16, 14:52   

igor napisał/a:[quote]
Znaczy, że ktoś stoi w miejscu
[/quote]

Można powiedzieć że rozmowa do niczego nie prowadziła i nie prowadzi. Choćby takie podejście rozmówcy:

MarS napisał/a:[quote]

No i gdy próbowałem to poplątanie pokazać to się Gruby naindyczył.
[/quote]


Nie chce mi się tak gadać. Bo i po co skoro nic to nie wnosi do dyskusji.

igor napisał/a:[quote]
Ludziska od rozwoju świadomości mają tendencję do abstrahowania od konstrukcji mózgu, pozostając przy lapidarnych określeniach i modelach zachowań psychiki wymyślonych bez uwzględniania czynnika fizjologicznego - człowiek ma biologiczne ramy zachowań i możliwości psychicznych.
[/quote]

A tak na prawdę wszystko się zazębia i współpracuje ze sobą.
MarS 

Wysłany: 09-06-16, 15:25   

Gruby napisał/a:[quote]
Widzisz tylko i wyłącznie swój punkt widzenia i za każdym razem będziesz pisał tylko to co Ty widzisz - co nie oznacza że zawsze masz racje.
[/quote]


Oto twoje słowa. Odebrałem je jako osąd mojej osoby i naindyczenie. Ja jednak dyskusję kontynuuję posługując się wiedzą i doświadczeniem w tej kwestii.

Jeśli zaś nic nie wnosi do dyskusji to co napisałem to jestem zdziwiony:) Czy inni też tak uważają? Jeśli tak to zamilknę:)
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

       Wolne Media - Toplista  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group