Takie mi przyszło ostatnio zastanowienie, że pisząc na forum tworzę sobie kolejną osobowość, z którą się nierzadko utożsamiam. I jest to kolejna osobowość, wśród różnych mnie np. w rodzinie, czy w szkole. Ciekawe chyba, później coś jeszcze napiszę.......
Takie mi przyszło ostatnio zastanowienie, że pisząc na forum tworzę sobie kolejną osobowość, z którą się nierzadko utożsamiam. I jest to kolejna osobowość, wśród różnych mnie np. w rodzinie, czy w szkole.
No bardziej ogólnie można na to spojrzeć w ten sposób: każda sytuacja pokazuje jakieś przywiązania i lęki - a one są podstawą utożsamiania się.
Z czasem można zauważyć, że zjawisko klasyfikowania się na osobowości też jest rodzajem usztywnienia. Możesz się przywiązać do wiedzy, że czasem jesteś kimś, a w innej sytuacji kim innym. Czyli etykietujesz swoje zachowania - następuje zawężenie świadomości poprzez zaistnienie koncepcji.
na forum jestem na razie fajnie piszący cin. Śmieszne, jak ktoś kogoś "pojedzie", czy pochwali, to są reakcje jak np. gniew, a to tylko literki i w zasadzie wszystko - interpretacja się dzieje w umyśle czytającego, np. etykietkowanie, to jest igor, zazwyczaj pisze pierdoły :p.
to znakomite narzędzie- kolejne osobowości, tworzone na potrzeby sytuacji
odkryłem to osobiście gdy przed laty zacząłem nosic krawat w niektórych sytuacjach- od razu pojawiła się inna tożsamośc
wykorzystuje sie to w magii chaosu
oczywiście trzeba pamiętać by z metapozycji panowac nad tymi osobowościami i wolicjonalnie się przełaczać
to róznica miedzy magiem a schizofrenikiem- ten pierwszsy pływa ten drugi sie topi
odkryłem to osobiście gdy przed laty zacząłem nosic krawat w niektórych sytuacjach- od razu pojawiła się inna tożsamośc
No jest to ciekawe zjawisko. Z jednej strony pojawia się w skutek powinności zakładania krawatu na niektóre okazje, a jednocześnie potem staje się naturalne, bo każdy z czasem zauważa, że nie czuje się śmieciem jak się ładnie ubierze i stosownie.
hanif napisał/a:
wykorzystuje sie to w magii chaosu
Hanif, mógłbyś rzucić jakimś porządnym i sensownym linkiem o magii chaosu?
hanif napisał/a:
oczywiście trzeba pamiętać by z metapozycji panowac nad tymi osobowościami i wolicjonalnie się przełaczać to róznica miedzy magiem a schizofrenikiem- ten pierwszsy pływa ten drugi sie topi
Co to jest metapozycja? Wygląda jak jakiś NLP-owski termin
BTW: czy nie lepiej po prostu nie musieć nad niczym panować, nie przełączać osobowości, nie wkręcać się w to? Sam fakt, że możesz przełączyć osobowość, znaczy, że jesteś zniewolony utożsamianiem się z każdą z nich.
BTW2: hanif, czy możesz np. przełączyć się na formalny, elegancki sposób bycia i odczuwania, będąc w obdartych dżinsach i pomiętej podkoszulce, wśród ludzi we frakach?
[ Dodano: 07-01-04, 12:00 ]
gohan napisał/a:
zmienia się tożsamość, ale nie zmienia się poczucie tożsamości
tożsamość - oceniana z zewnątrz, wpływają na nią obiektywne czynniki (np. wygląd)
poczucie tożsamości - wewnętrzne odczucie
(nie wiem co na to psychologia, ale w wikipedii jest coś o poczuciu tożsamości ale strasznie lakonicznie: http://pl.wikipedia.org/w...psychologia%29)
to znakomite narzędzie- kolejne osobowości, tworzone na potrzeby sytuacji
odkryłem to osobiście gdy przed laty zacząłem nosic krawat w niektórych sytuacjach- od razu pojawiła się inna tożsamośc
wykorzystuje sie to w magii chaosu
oczywiście trzeba pamiętać by z metapozycji panowac nad tymi osobowościami i wolicjonalnie się przełaczać
to róznica miedzy magiem a schizofrenikiem- ten pierwszsy pływa ten drugi sie topi
Trochę jak zabawa w teatr, fajnie opisuje to Castaneda i tu mogę nawiązać do lęku przed śmiercią kiedy Don Juan opisuje tragiczną śmierć swojego syna i gdyby nie umiejętność przełączania się na widzenie energii prawdopodobnie utonąłby w rozpaczy.
1Igor
1. po polsku nic praktycznie nie ma. po angielsku chociażby http://www.philhine.org.uk (troche materiałów Hine' będzie po polsku na mojej stronie), strony IOT, www.topy.net (z tym, że tOPY nawet jak na grupę chaosu jest dośc specyficzne)
2. metapozycja to w tym kontekście coś podobnego jak świadomośc świadka Sherwooda, i faktycznie ma dużo wspólnego z podejściem nlpowskim (jak zresztą cała magia chaosu, wielu magów chaosu zajmowało/zajmuje się nlp i zarazem uczestniczyli w tworzeniu nlp). metapozycja to ten który zmienia owe osobowości.
3.zniewolony? bynajmniej .. to nie te wytwarzane osobowści mną sterują tylko ja nimi (oczywiście jeżeli w tym wypadku można jeszcze mówić o jakimś ja)
4.oczywiście, że można. Natomiast strój bardzo ułatwia wytworzenie owej osobowości jak i jest narzędziem do współtworzenia jej przez "widownię"
3.zniewolony? bynajmniej .. to nie te wytwarzane osobowści mną sterują tylko ja nimi (oczywiście jeżeli w tym wypadku można jeszcze mówić o jakimś ja)
A jakie granice ma wtedy JA? Jakie masz wtedy cele? Kto definiuje te cele ?
Mówiąc zniewolony, mam na myśli po prostu to, że metapozycja, to też rodzaj osobowości, tylko powiedzmy o głębszej świadomości.
A jakie granice ma wtedy JA? Jakie masz wtedy cele? Kto definiuje te cele ?
nie mam pojęcia i szczerze mówiąc bardzo mało mnie takie "fotelowe" rozważania interesują.. z mojego doświadczenia wynika, że jest o (ja wszsytko) kwestia konwencji, przyjętego modelu, tunelu rzeczywistości (magia chaosu i nlp mają m.in. wspólye pragmatyczne podejście do koncepcji na temat rzeczywistości)
igor napisał/a:
Mówiąc zniewolony, mam na myśli po prostu to, że metapozycja, to też rodzaj osobowości, tylko powiedzmy o głębszej świadomości.
ok. taki masz model, sposób postrzegania, filtrowania tego. jeżeli dla Ciebie to się sprawdza to jak najbardziej ok.
ps
mars- na jakiej podstawie tak twierdzisz? to bardzo duże uogólnienie
nie mam pojęcia i szczerze mówiąc bardzo mało mnie takie "fotelowe" rozważania interesują..
Oj bez takich
Jakby Cię nie interesowały, to byś nie zabierał głosu (Jeśli mamy gadać o tym dalej, to proponuje klon wątku w dziale hydepark). Wymieniamy po prostu informacje no To oczywiste, że każdy z nas może myśleć kompletnie inaczej i napisać (jak się nie pilnuje), że ma rację i jego racja jest jedyna. Po co się na tym koncentrować?
Co jakiś czas wpadają tu ludzie (pozdrawiam IvanaKruka ), którzy sporo wiedzą i przy tego typu rozmowach wywala im ego w identyczny sposób...
Masz tu całusa na wyluzowanie
hanif napisał/a:
z mojego doświadczenia wynika, że jest o (ja wszsytko) kwestia konwencji, przyjętego modelu, tunelu rzeczywistości (magia chaosu i nlp mają m.in. wspólye pragmatyczne podejście do koncepcji na temat rzeczywistości)
Zaraz zaraz.
JA = wszystko, to dokładnie zdefiniowany stan, o którym mówiło wielu psychonautów, mistyków, Budda, Jezus, czy innych oświeconych. Polega na tym, że postrzegasz każdą inną istotę jak siebie.
Jeśli nie jesteś w tym stanie, to z punktu widzenia ludzi go doświadczających jesteś zniewolony
hanif napisał/a:
wspólye pragmatyczne podejście do koncepcji na temat rzeczywistości
czyli jakie?
hanif napisał/a:
ok. taki masz model, sposób postrzegania, filtrowania tego. jeżeli dla Ciebie to się sprawdza to jak najbardziej ok.
Ale co się sprawdza?
Co sądzisz o zasadzie:
"Jeśli mam ochotę powiedzieć 'JA', to znaczy że mam w danym momencie osobowość".
errata
maiało byc nie "ja wszsytko" tylko "jak wszystko"
[ Dodano: 07-01-16, 12:19 ]
podejście pragmatyczne czyli robię to co działa to przyjmuję
uznaję taki model rzeczywostoci jaki w danym momencie i do damego działania jest najodpowiedzniejszy
jeden z moich nauczycieli "wszstko jest względne, zależne od miejsca, czasu, osoby i okoliczności"
nic nie sądzę, to jeszcze jedna koncepcja jak maiwał Robert Anton Wilson "maybe logic"
podejście pragmatyczne czyli robię to co działa to przyjmuję
uznaję taki model rzeczywostoci jaki w danym momencie i do damego działania jest najodpowiedzniejszy
jeden z moich nauczycieli "wszstko jest względne, zależne od miejsca, czasu, osoby i okoliczności"
nic nie sądzę, to jeszcze jedna koncepcja jak maiwał Robert Anton Wilson "maybe logic"
No brzmi trochę jak po prostu "świadome życie bez zasad".
BTW: obejrzałeś już maybe logic ?
1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie ma pod-osobowości? Sam ternim jest oczywiście nazwą roboczą i raczej nikt inteligenty nie będzie się tej "symulakrze" upierał. Gurdżijew o tym ciekawie pisał i w buddyzmie można znaleśc to samo. Że nie istnieje żadne trwałe "ego", żadna niezmienna osobowośc, jest to chwili na chwilę, z oddechu na oddech coś innego.
2. "Tunel rzeczywistości" to termin wprowadzony przez RAW. Cały czas filtrujemy docierające do nas z zewnątrz sygnały. Z tysięcy inforamcji wybierasz te które pasuja do Twojego sposobu myslenia, postrzegania. I zamiast rzeczywistości wydzisz pewien wycinek, cos jakby tunel. I kiedy teraz porzuczasz swoje ograniczenia i przekonania to zmienia się Twój tunel rzeczywistości i możesz to robić świadomie, uzywasz tego do przeprogramowywania siebie zgodnie z Wolą....
3.Zapewne zmiana charakteru pisma to jedna z technik które mogą być przydatne przy tworzeniu nowej osobowości.
Nie ma czegoś takiego jak podosobowość. Każdy ma jedna osobowość która się rozwija.
Ja bym rzekł, że nazwa podosobowość jest jak najbardziej na miejscu, jak np. w pracy się uważasz za biznesmena, w domu za dobrego ojca, itd. Albo jak np. chcesz se zjeść loda i jednocześnie nie chcesz, bo uważasz że ci to może zaszkodzić. Tu można jasno wyodrębnić podosobowości: jedna jest tym, druga tamtym, jedna chce to, druga tamto, tak jakby paru ludzi było wewnątrz człowieka. Nie ma jedności.
Nawiązując jeszcze zwisająco i luźno do tematu, cytacik zapodam taki jeden:
Cytat:
"If a fish is born in your aquarium and you call it John, write out a birth certificate, tell him about his family history, and two minutes later it gets eaten by another fish – that’s tragic. But it’s only tragic because you projected a separate self where there was none. You got hold of a fraction of a dynamic process, a molecular dance, and made a separate entity out of it."
No gruby ładnie to podsumował. Osobowość to osobowość. W Świecie Wirtualnym co najwyżej przyjmujemy różne tożsamości, lub tworzymy tożsamości "instant".
cin
Pojęcie selfu jest kwestią bardziej podmiotowości.
Poza tym jak chcesz zjeść loda a jednocześnie nie chcesz to masz problemy z podjęciem decyzji. Jak się uważasz za biznsesmena w pracy, a w domu za ojca to zwyczajnie integrujesz różne role społeczne.
[ Dodano: 07-01-19, 13:52 ]
hanif napisał/a:
Że nie istnieje żadne trwałe "ego", żadna niezmienna osobowośc
No osobowość kształtuje się całe życie.
Oczywiście w ramach zaburzeń osobowości można wydzielić rozdwojenie osobowości czy rozpad struktury osobowości, problem jednak polega na tym, że to nie wygląda tak jak na filmach i ma mało wspólnego z tym co w tym wątku się pisze.
1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że nie ma pod-osobowości? Sam ternim jest oczywiście nazwą roboczą i raczej nikt inteligenty nie będzie się tej "symulakrze" upierał. Gurdżijew o tym ciekawie pisał i w buddyzmie można znaleśc to samo. Że nie istnieje żadne trwałe "ego", żadna niezmienna osobowośc, jest to chwili na chwilę, z oddechu na oddech coś innego.
łączysz psychologie z religią. Poza tym nie ma nawet takiego terminu w psychologii jak podosobowośc. Jeżeli już to osobowość wieloraka a to już jest dysociacyjne zaburzenie osobowości.
hanif napisał/a:
Z tysięcy inforamcji wybierasz te które pasuja do Twojego sposobu myslenia,
Po pierwsze sam nie wybierasz a robią to za ciebie układy które są odpowiedzialne za selekcje i przetwarzanie informacji. po drugie nie wybiera się czegoś co pasuje do twojego sposobu myślenia. Informacje maja rożne progi i w momencie gdy próg zostanie przekroczony informacja zostaje zarejestrowana i przetworzona. Najniższe progi maja informacje które są związane z dana osoba np. nazwisko.
hanif napisał/a:
.Zapewne zmiana charakteru pisma to jedna z technik które mogą być przydatne przy tworzeniu nowej osobowości.
tak samo jak powiedzenie ze charakter zmienia się co 7 lat - bzdura.
cin napisał/a:
Ja bym rzekł, że nazwa podosobowość jest jak najbardziej na miejscu, jak np. w pracy się uważasz za biznesmena, w domu za dobrego ojca,
Jeszcze raz powtarzam nie ma czegoś takiego jak podosobowosc. To co napisałeś to mogą być jakieś skrypty których się uczysz i później wcielasz je w życie jako pracownik czy jako ojciec i maź. Poza tym niektóre rzeczy robisz bez potrzeby analizowania tego co masz zrobić jak np. ubranie się rano. Wg. Tego co napisałeś tu tez powinna się aktywować jakaś osobowość która jest odpowiedzialna za to.
cin napisał/a:
Albo jak np. chcesz se zjeść loda i jednocześnie nie chcesz, bo uważasz że ci to może zaszkodzić.
Jak już to powstaje tu jakiś konflikt. A nie jakaś podosobowosc o której wy mówicie.
cin napisał/a:
Tu można jasno wyodrębnić podosobowości: jedna jest tym, druga tamtym, jedna chce to, druga tamto, tak jakby paru ludzi było wewnątrz człowieka
proponuje poczytać o tym z czego składa się ludzka osobowość to później porozmawiamy. I jakie są osobowości tzn zaburzenia .
Mam wrażenie że Ty mówisz opierając sie na teoriach psychologii itp. a ja na swojej praktyce i bezie to dialog ze ślepym o mlarstwie Gigera (albo Beksińskiego)
Mam wrażenie że Ty mówisz opierając sie na teoriach psychologii itp
Masz bardzo dobre wrażenie.
hanif napisał/a:
a ja na swojej praktyce i bezie to dialog ze ślepym o mlarstwie Gigera (albo Beksińskiego)
skoro tak twierdzisz. ale chyba brak Ci już argumentów skoro takie wyciągasz. Opisz może jakiś przypadek podosobowości. Tylko taki który udowodni że należało by wprowadzić taki termin do psychologii.
Apropo tematu - to jak nazywasz zjawisko przełączania się ludzi na zupełnie inne zachowania w różnych sytuacjach? Gdy stają się kimś innym? Coś w nich się zmienia, coś jednak pozostaje stałe. Co więcej, granice tej stałości są zmienne.
To by znaczyło, ze nie ma czegoś takiego jak osobowość
Skoro tyle wiesz o osobowości w psychologii, to wiesz - podziel się. Chętnie podyskutuje z konkretami. Czym jest osobowość w psychologii? Jest jedna definicja, czy może parę ?
Dlaczego taka, a nie inna? Do czego się przydaje?
Gruby. Hanif pisze o swoich doświadczeniach takim językiem jaki zna i chyba nie ma zamiaru wprowadzać go do psychologii a jedynie przekazać jakąś myśl. Czy nie lepiej spróbować go zrozumieć zamiast wykłócać się o prawidłowość książkową?
Zapewne zmiana charakteru pisma to jedna z technik które mogą być przydatne przy tworzeniu nowej osobowości.
Hanif jak mozesz to napisz cos wiecej o tym poprosze.
albo podaj zrodla gdzie warto szukac na ten temat.
nie walczę. Po prostu pisze swoje zdanie i odpisuje na to co kto inny napisał. nie wiem gdzie ty widzisz walkę.
igor napisał/a:
Jest jedna definicja, czy może parę ?
wiesz ilu psychologów tyle definicji.
MarS napisał/a:
Czy nie lepiej spróbować go zrozumieć zamiast wykłócać się o prawidłowość książkową?
wiesz mogę to samo napisać. Dlaczego o prawidłowość? Skoro ktoś tak napisał to chyba coś w tym musi być. Są to jakieś podstawy.
Poza tym dlaczego mam się dostosować do czyjegoś toku myślenia i czyjegoś doświadczenie nie mogąc napisać swojego zdania ? Po co jest to forum w takim razie? Skoro w momencie gdy ktoś zaczyna prezentować swoje zdanie jest za to w pewien sposób ganiony bo się nie zgadza grzecznie z czyimś zdaniem albo doświadczeniem.
Zacznijcie myśleć i analizować to co ktoś pisze a nie pisać innym slogany spróbuj zrozumieć.
nie walczę. Po prostu pisze swoje zdanie i odpisuje na to co kto inny napisał. nie wiem gdzie ty widzisz walkę.
Pisanie "po prostu swojego zdania" nie jest sprzeczne z ewentualną walką. Jakbyś nie miał depresyjnych klimatów, to byś zauważył, że Twoje teksty (np. cyt: "bzdura") prowadzą do coraz ostrzejszej konfrontacji
No ciekawi mnie, która definicja Cię najbardziej interesuje.
No i pytałem także dlaczego akurat tak jest definiowana osobowość, oraz do czego się taka definicja przydaje.
[ Dodano: 07-01-20, 12:01 ]
Gruby napisał/a:
Poza tym dlaczego mam się dostosować do czyjegoś toku myślenia i czyjegoś doświadczenie nie mogąc napisać swojego zdania ? Po co jest to forum w takim razie?
Słuchaj, pisz sobie jak chcesz. Ale nie zdziw się, jak Cię ludzie zaczną ignorować z powodu podświadomego celu dyskusji, związanego z pokazywaniem że znasz się na psychologii
[ Dodano: 07-01-20, 12:03 ]
Gruby napisał/a:
Zacznijcie myśleć i analizować to co ktoś pisze a nie pisać innym slogany spróbuj zrozumieć.
No ja Cię właśnie próboje zrozumieć. Paru ludzi powiedziało co według nich jest osobowością, to może też napiszesz o swoim osobistym poglądzie i powiesz dlaczego tak sądzisz Jak nie, to po prostu sobie pogadam z hanifem o tunelach i też będzie fajnie
Pisanie "po prostu swojego zdania" nie jest sprzeczne z ewentualną walką
przed chwila napisałeś ze wałcze. Poza tym czemu trochę nie powalczyć? Trochę zdrowej rywalizacji też jest dobre. Jak by nie było jest to jakaś motywacja do czegoś.
igor napisał/a:
Jakbyś nie miał depresyjnych klimatów, to byś zauważył, że Twoje teksty (np. cyt: "bzdura") prowadzą do coraz ostrzejszej konfrontacji
raczej nie mam depresyjnych klimatów. To może zaczniemy rozmawiać grzecznie i tak żeby nigdy nie dochodziło do żadnych kłótni? Może wprowadzimy jakieś słowa których używać nie można bo są uważane za konfliktowe i prowadzące do ostrzejszej wymiany słów - tylko ze to ma się nijak do koncepcji forum.
igor napisał/a:
No i pytałem także dlaczego akurat tak jest definiowana osobowość
każda teoria ma swoja definicje. a dlaczego tak a nie inaczej - zapytaj tego kto tworzył te definicje.
igor napisał/a:
do czego się taka definicja przydaje.
może do tego żeby mieć jakiś punkt zaczepienia do stawiania diagnozy. Żeby mieć porównanie osoby zdrowej z osoba która ma jakieś zaburzenia.
[ Dodano: 07-01-20, 11:09 ]
igor napisał/a:
Ale nie zdziw się, jak Cię ludzie zaczną ignorować z powodu podświadomego celu dyskusji
A może dlatego ze nie maja argumentów albo nie umieją zaakceptować ze ktoś ma inne zdanie- wiesz to działa w dwie strony. Jaki jest sens pisania czegokolwiek jak ktoś zaczyna cię ignorować bo nie podoba mu się twój styl pisania. Bo przeciwstawiasz się jego argumentom?
igor napisał/a:
aru ludzi powiedziało co według nich jest osobowością, to może też napiszesz o swoim osobistym poglądzie i powiesz dlaczego tak sądzisz
Przecież napisałem to. Przeczytaj uważnie to co pisałem.
[ Dodano: 07-01-20, 11:12 ]
igor napisał/a:
Jak nie, to po prostu sobie pogadam z hanifem o tunelach i też będzie fajnie
No to rozmawiajcie. Nie moja wina że nie podoba wam się moje typowo psychologiczne podejście.
raczej nie mam depresyjnych klimatów. To może zaczniemy rozmawiać grzecznie i tak żeby nigdy nie dochodziło do żadnych kłótni? Może wprowadzimy jakieś słowa których używać nie można bo są uważane za konfliktowe i prowadzące do ostrzejszej wymiany słów - tylko ze to ma się nijak do koncepcji forum.
a po co..
Nie lepiej po prostu patrzeć na swoje emocje i nie walczyć, tylko wymieniać informacje, czyli dzielić się jak najszerzej?
Gruby napisał/a:
może do tego żeby mieć jakiś punkt zaczepienia do stawiania diagnozy. Żeby mieć porównanie osoby zdrowej z osoba która ma jakieś zaburzenia.
Przyszło mi do głowy takie uogólnienie, że definicje psychologiczne są stworzone na potrzeby ludzi bardzo chorych
Jin zauważył że:
Cytat:
Oczywiście w ramach zaburzeń osobowości można wydzielić rozdwojenie osobowości czy rozpad struktury osobowości, problem jednak polega na tym, że to nie wygląda tak jak na filmach i ma mało wspólnego z tym co w tym wątku się pisze.
A co powiesz na to, że każdy ma lekkie zaburzenia osobowości, których nie widzimy bo każdy je ma, wiec nie mogą być zaburzeniami ?
Gruby napisał/a:
Jaki jest sens pisania czegokolwiek jak ktoś zaczyna cię ignorować bo nie podoba mu się twój styl pisania. Bo przeciwstawiasz się jego argumentom?
Dla mnie możesz pisać co chcesz. Popatrz tylko co Tobą realnie kieruje.
Gruby napisał/a:
Przecież napisałem to. Przeczytaj uważnie to co pisałem.
Nie powiedziałeś, dlaczego sądzisz, że osobowość jest czymś stałym.
Może zacytuje wiki:
Cytat:
Osobowość to wewnętrzny system regulacji pozwalający na adaptację i wewnętrzną integrację myśli, uczuć i zachowania w określonym środowisku w wymiarze czasowym (poczucie stabilności).
Osobowość jest także definiowana jako charakterystyczny, względnie stały sposób reagowania jednostki na środowisko społeczno – przyrodnicze, a także sposób wchodzenia z nim w interakcje.
Osobowość kształtowana jest przez całe życie, szczególnie w okresie dzieciństwa oraz młodości poprzez wpływ bodźców zewnętrznych w procesie socjalizacji, a także własnej aktywności jednostki. Istotną rolę odgrywają tu również wrodzone cechy biofizyczne.
Ok. Więc osobowość wedle psychologii jest stała.
Ale względnie stała.
Wiec ma niestałe czynniki.
Czemu nie nazwać ich podosobowości?
[ Dodano: 07-01-20, 12:20 ]
Na IPZ jest definicja podana linkiem przez Grubego - ku dalszym rozważaniom. Ale to po śniadaniu
Cytat:
osobowość
Osobowość jest terminem niezwykle trudnym do zdefiniowania, a podejście do osobowości różni się w zależności od stanowiska teoretycznego. Ogólnie można powiedzieć, że osobowość to charakterystyczny, względnie stały sposób reagowania jednostki na środowisko społeczno – przyrodnicze, a także sposób wchodzenia z nim w interakcje.
Ogólne teorie osobowości:
* teorie typów: zakładają, że każda jednostka reprezentuje swoistą równowagę podstawowych elementów zgodnych z typem osobowości. Przykładem takiej teorii jest konstytucjonalna teoria Sheldona, mówiąca, że typy budowy ciała związane są z rozwojem osobowości.
* teorie cech: opisują osobowość jako zespół charakterystycznych dla danego człowieka cech. Cecha to względnie stała, charakterystyczna dla jednostki, zgeneralizowana tendencja do określonych zachowań, przejawiająca się w różnych sytuacjach. Przykładem takich teorii są m.in.: teorie Allporta, Cattella czy też Eysencka. Jedną z najbardziej znanych jest teoria Wielkiej Piątki, wyznaczająca pięć głównych cech, występujących z różnym natężeniem i w różnych konfiguracjach u każdego człowieka. Cechy te to: neurotyczność, ekstrawersja, otwartość na doświadczenia, ugodowość i sumienność.
* teorie psychodynamiczne i psychoanalityczne: klasyczne teorie Freuda i Junga, czy późniejsze: Adlera, Fromma, Horney. Na ogół kładą nacisk na czynniki rozwojowe przy założeniu, że osobowość dorosłego człowieka rozwija się w czasie, w zależnośći od stopnia intergracji czynników. Ważne są tu podejścia motywacyjne. Ponadto w klasycznym podejściu psychoanalitycznym Freuda, kładzie się nacisk na rolę procesów nieświadomych, konfliktów i centralną rolę popędów w rozwoju osobowości. Freud wyznaczył także trzy struktury psychiczne osobowości: id, ego i superego.
* podejście behawioralne: nie powstały konkretne behawioralne teorie osobowości, ale pod wpływem rozwoju behawioryzmu, naukowcy zaczęli się przyglądać osobowości z perspektywy środowiska: na ile zależy ona od stałości środowiska i otrzymywanych wzmocnień.
* teorie humanistyczne: w przypoadku teorii humanistycznych istnieje trudność w empirycznym weryfikowaniu wprowadzonych pojęć. Autorzy tacy, jak Abraham Maslow czy Carl Rogers opierali się głównie na fenomenologii (najważniejsze są subiektywne doświadczenia jednostki), holizmie i naturalnym dążeniu do samorealizacji.
* poznawcze podejście do osobowości: osoba traktowana jest tu jako pewna całość, teorie koncentrują się na pojęciu JA (obrazie własnej osoby), które odpowiedzialne jest za nadawanie sensu doświadczeniom. Osobowość jest traktowana jako system wiedzy osobistej, wykorzystywanej przy interpretacji doświadczeń i sterowaniu zachowaniem; jest to wiedza naturalna (potoczna, intuicyjna), gorąca (silnie związana z emocjami), często słabo uświadamiana, o charakterze pragamatycznym.
Istnieje oczywiście wiele innych teorii osobowości, między innymi modele integrujące różne podejścia, eklektyczne.
Kofta M. red. (2000) Osobowość i różnice indywidualne. W: Strealu J. (red) Psychologia. Podręcznik akademicki T.II, Gdańsk GWP.
Reber A. (2000). Słownik psychologii Warszawa: Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR.
Siuta J. red. (2005) Słownik Psychologii. Kraków, Wydawnictwo Zielona Sowa.
Nie lepiej po prostu patrzeć na swoje emocje i nie walczyć, tylko wymieniać swoje informacje, czyli dzielić się jak najszerzej?
Oczywiście ze tak.
igor napisał/a:
A co powiesz na to, że każdy ma lekkie zaburzenia osobowości, których nie widzimy bo każdy je ma, wiec nie mogą być zaburzeniami ?
Nie nazwiesz tego zaburzeniem. Zaburzenia charakteryzują się dość jasnymi objawami które są sprecyzowane. Poza tym nie powiesz komuś od tak sobie z obserwacji ze ma takie a takie zaburzenie. Żeby to stwierdzić musisz przeprowadzić odpowiednie badania.
igor napisał/a:
Popatrz tylko co Tobą realnie kieruje
Psychologia. Ta taka typowa na dzień dziśejszy. Od Lutego psychologia zdrowia.
Cytat:
Nie powiedziałeś, dlaczego sądzisz, że osobowość jest czymś stałym.
OK. to wieczorem to nadrobie.
Cytat:
Czemu nie nazwać ich podosobowości?
psychologia.edu.pl napisał/a:
zaburzenia osobowości
Są to istotne kliniczne stany i wzorce zachowania, które mają tendencję do utrzymywania się i są wyrazem charakterystycznego dla danej osoby sposobu odnoszenia się do siebie i innych ludzi. Niektóre z tych stanów ujawniają się w przebiegu indywidualnego rozwoju jako wynik oddziaływania róznych czynników, zaś inne nabywane są później.
Zaburzenia osobowości przejawiają się skrajną lub znaczącą odmiennością w porównaniu z przeciętnym w danej kulturze sposobem spostrzegania, myślenia i odczuwania, a zwłaszcza sposobem odnoszenia się do innych. Odmienność ta dotyczy sposobu postrzegania i interpretowania wydarzeń i zachowań ludzi, wyobrażeń o sobie i innych, niedostosowaniu przeżywanych emocji do sytuacji, nieadekwatnej intensywności przeżywanych emocji, trudności w panowaniu nad impulsami i popędami oraz niepożądanym postępowaniu w sytuacjach międzyludzkich.
Zaburzenia osobowości podzielono zgodnie z grupami cech, które odpowiadają najbardziej wyrazistym wzorcom zachowań. W ten sposób opisane typy są uznawane za główne postacie zaburzeń osobowości.
W ICD-10 wyróżniono następujące rodzaje zaburzeń osobowości:
Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne. (1997) Kraków – Warszawa, Uniwersyteckie Wydawnictwo Medyczne „Vesalius”
osobowość zależna
Nie nazwiesz tego zaburzeniem. Zaburzenia charakteryzują się dość jasnymi objawami które są sprecyzowane. Poza tym nie powiesz komuś od tak sobie z obserwacji ze ma takie a takie zaburzenie. Żeby to stwierdzić musisz przeprowadzić odpowiednie badania.
Jeszcze zależy dużo gdzie się ustawi granicę normalności. Teraz jest tam gdzie jest ale czy to aby na pewno jest normalność? No jest bo tak właśnie jest normalnie:) Potem okazuje się, że wystarczy do takiej normalności dodać jakiegoś przywódcę w stylu Hitlera lub Stalina i wszyscy się dziwią jak tacy zwykli porządni ludzie tak mogli upaść. Normalność :D:D
Hehehe i znowu narzekania na język, na styl, na naukę
Panowie pochrzaniły się wam po prostu terminy, to znaczy koledze, który rozpoczął wątek, chodziło mu o tożsamość, a nie osobowość, no i pojechano za błędem.
Różnica między tożsamością a osobowością najlepiej pokazuje "Tożsamość Bourne'a"
Bohater nie wie kim jest, jak się nazywa, co robił, skąd pochodzi etc. czyli jego tożsamość "znikła", za to cechy charakteru, reakcje, temperament etc. pozostały.
- Psychologia definiuje osobowość jako pełen zestaw programów, które określają zachowanie człowieka i jego odczuwanie.
- W wątku chodziło o określenie zjawiska przełączania się pomiędzy zestawami programów, które są aktywne w zależności od stanu człowieka i warunków zewnętrznych. Sądzę, że taki zestaw programów można spokojnie nazwać pod-osobowością.
Na tej samej zasadzie, co pod-zbiór zawiera się w zbiorze.
Logiczne nie ?
tozsamosc/osobowosc - dla mnie to sie laczy, choc rzeczywiscie nie czytalem wczesniej definicji psychologicznej czy wikipedycznej. Chodzilo mi o identyfikowanie sie z granymi przez siebie rolami, pragnieniami, pogladami, ocenami itd.
Jako przyklad: pisze np. na forum pod nickiem czin jako dobry znawca jakiegos tematu, zaczynam uzywac madrych slow i przekonywac sie o swojej madrosci (ogolnie zachowywac inaczej niz np. w realu). W efekcie jak ktos pozniej podwazy moje zdanie, albo np. napisze: "czin to tepak tak naprawde" to sie powaznie wkurzam i obrazam, bo mimo ze czin to tylko nick to sie z nim identyfikowalem.
No osobowość a tożsamość to dwie całkowicie różne rzeczy.
Tożsamości, a jest ich wiele, kulturowa, społeczna, narodowa i kilka innych.
Tożsamość jest czymś zewnętrznym to znaczy, można ją kształtować, przyjmować, odrzucać, wyrzekać się etc.
Osobowości nie odrzucisz, jeśli coś się dzieje z osobowością to robi się nieprzyjemnie.
Fajny fragment znalazłem kiedyś:
"To moja sieciowa tożsamość jest dla mnie pod wieloma względami równie ważna jak moja tożsamość jako Christophera Jorgensena… Imię w prawdziwym życiu zostało mi dane i na tożsamość, która wokół niego narosła, wpływ ma rodzina, przyjaciele, media a także moje własne postrzeganie swojej osoby. Wielki Grendel-chan jest także zlepkiem powyższych elementów. Nic nie tworzy się w próżni, ale Grendel jest w wielkim stopniu moim własnym dziełem. To dziwne – wyjaśnia pewna postać z sieci – ale bardziej czuje się sobą jako <<Johny Fusion>> niż wtedy, kiedy używam mojego codziennego nazwiska z dowodu osobistego. Myślę, że pseudonimy (czyli, pewnym sensie, fałszywe dowody tożsamości) pomagają ludziom podobnym do mnie >>być sobą<<. Imię, które sam wybrałem, pomaga mi spojrzeć na siebie jako na… siebie. Rzecz w tym, ze to *ja* mogę kształtować moją tożsamość. Mogę uwolnić się od pseuda, które dali mi rodzice. Chodzi o to, ze fałszywa tożsamość wzbogaca człowieka, więc jest chyba czymś dobrym”.
Po przeczytaniu parunastu zdan o osobowosci(bo nie chce mi sie wnikac w teorie psychologiczne) stwierdzam, ze nie ma co sie rozpisywac o nazewnictwie. W ogole nie chce mi sie pisac. Za duzo terminologii, do ktorej nie za bardzo mi sie chce dostosowywac.
Ale z tego co wyczytalem, mozna stwierdzic, ze tozsamosc/utozsamianie sie zawiera sie rowniez w osobowosci. Moze lepszym terminem byloby ego(tak jak ja to rozumiem), ale tu znow sie moze ktos przyczepic, ze zly termin, powolujac sie na definicje jakas tam oficjalna itd..
jin kadana napisał/a:
Mogę uwolnić się od pseuda, które dali mi rodzice.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum