[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 4:39 pm ]
a tak wogóle to ten dział poświęcony jest perwersjom tego świata ( ciekawe jak w innych swiatach z tymi sprawami?;)) homoseksualizm już mamy, czy na tym kończy się znajomość perwersji tego czy innego swiata?
[ Dodano: Sro Sty 18, 2006 4:46 pm ]
czy uważacie, że są rzeczy o których nie wypada rozmawiać? chcemy zachować swoją intymność ale jeśli dążymy do jedności i zrozumienia drugiego człowieka to czy tak naprawdę możemy ją zachować? Przecież tak naparwdę tajemnic nie ma?
A co do rozmów na przeróżne tematy....
Uważam, że warto rozmawiać o wszystkim, ale jak ktoś lubi mieć swoją strefę intymną, to jego sprawa. Myślę, że co najmniej z partnerem powinniśmy rozmawiać o wszelakich perwersjach chodzących po naszej głowie
Ja dopiero teraz mogłam zapoznać się z płonącą kulą...:)
Warto rozmawiac z partnerem o swoich fantazjach nawet tych perwersyjnych. Mozna na jedne zgodzić się na inne nie... nasz wybór:)
Tylko nie wiem dlaczego perwersja ostatnio jakoś kojarzy mi sie z bólem... ach! już wiem 11 minut czytałam.... , życze wam cudnych i rozkosznych fantazji
Zrobiłem tak z 4-6 razy - juz nie pamietam :>
Chciałem poznać wszystkie perwersyjne pytania (bo nie wszystkie się za jednym zamachem pokazują), a potem przeleciec analnie mojego owiniętego taśmą chomika, bo się chłopak chyba stęsknił.
Tyle dobrego z tego było. Natomiast stwierdzam, ze test jest do dupy, skoro jest taki rozrzut wyników
[ Dodano: 25 Sty 2006 12:29 pm ]
ankar napisał/a:
czy uważacie, że są rzeczy o których nie wypada rozmawiać? chcemy zachować swoją intymność ale jeśli dążymy do jedności i zrozumienia drugiego człowieka to czy tak naprawdę możemy ją zachować? Przecież tak naparwdę tajemnic nie ma?
Ja tam nie chce zachowywać swojej intymności.
Czy nie jest tak, ze raczej ludzie boją sie intymności innych ludzi, więc Ci inni ludzie boją się pokazywać swoje wnętrze, zeby tych innych nie urazić (ew. nie stracić czegoś :p)
Dochodzi jeszcze sprawa gierek Przełamywanie intymności to czynnik pobudzający.
faktycznie test do dupy, tym razem wyszło mi 19% dwie kule i zwyzywali mnie od małych i wrednych zdzir
Igor
Cytat:
Ja tam nie chce zachowywać swojej intymności.
Czy nie jest tak, ze raczej ludzie boją sie intymności innych ludzi, więc Ci inni ludzie boją się pokazywać swoje wnętrze, zeby tych innych nie urazić (ew. nie stracić czegoś :p)
Dochodzi jeszcze sprawa gierek Przełamywanie intymności to czynnik pobudzający.
Nie jestem za tym, żeby chwalić się swoją intymnością ale z ludźmi to dziwna sprawa z jednej strony krępuje ich czyjaś intymność a zdrugiej strony są wścibscy i sami się pchają Bywa też tak, że nie chcą wiedzieć ale jak się o czymś dowiedzą to wielkie halo bo okazuje się, że kumpel to homoseksualista a oni niczym nie wiedzieli.
już napewno nie warto się chwalić swoimi zboczeniami bo jak znam życie to nawet najlepszy przyjaciel przestanie nim być. Ciekawe co by zrobiła osoba gdyby się dowiedziała, że bliska jej osba jest np. nekrofilem heheh już widzę jak mnie co niektórzy pod ten wzoreek próbują dopasować przykłady można mnożyć, ktoś stwierdzi, że takie przypadki do leczenia i tyle ale co z przyjaźnią? Przetrwa? Wiem, że przykład bardzo ekstremalny dla niektórych ale czym różni się on od tego kiedy twój brat zostaje zatrzymany za napady z bronią w ręku a ty o niczym nie wiedziałeś?
Wracając do seksu to czy zdarzyło się wam być tak bardzo pobudzonymi, że bez przerwy czuliście ciśnienie? Cz znacie tak potężne pożądanie seksualne, że mimo wzystko moglibyście zrozumieć najgorszego zboczeńca ?
Pytanie bradzo poważne.
no ja tam kulkę dostałam, jakby ktoś miał wątpliwości:D
ale tylko raz ten test zrobiłam i nie chce mi się więcej odpowiadać na pytania typu:
czy całowałaś się kiedykolwiek z mężczyzną?
Nie jestem za tym, żeby chwalić się swoją intymnością
Ja tez, raczej chodziło mi o to, że jak kogoś poznaje i go lubie, to mu mówie jaki jestem (albo daje do zrozumienia).
ankar napisał/a:
ale z ludźmi to dziwna sprawa z jednej strony krępuje ich czyjaś intymność a zdrugiej strony są wścibscy i sami się pchają
Lekka postać schizofrenii ?
ankar napisał/a:
już napewno nie warto się chwalić swoimi zboczeniami bo jak znam życie to nawet najlepszy przyjaciel przestanie nim być.
No coż. Dla mnie przyjaźn wynika z wzajemnego szacunku, zrozumienia. Jesli mój przyjaciel robi komuś krzywdę i ma to gdzieś, to jego wybór. Ja generalnie odczuwam niechęc do ludzi, którzy lubią krzywdzić, aby np. zaspokajać swoje potrzeby. To jest jedna z moich granic przyjaźni.
ankar napisał/a:
Ciekawe co by zrobiła osoba gdyby się dowiedziała, że bliska jej osba jest np. nekrofilem
Co miałaś na myśli, mówiąc "byc nekrofilem" ? Na jakie działania to by miało się przekładać ?
ankar napisał/a:
heheh już widzę jak mnie co niektórzy pod ten wzoreek próbują dopasować
A mają powód?
ankar napisał/a:
ktoś stwierdzi, że takie przypadki do leczenia i tyle ale co z przyjaźnią
Coż, no jeśli ktoś wykazuje chęć zmiany czegoś, to przyjaźn mnie zobowiązuje do pomocy i tak bym pewnie robił.
ankar napisał/a:
Wiem, że przykład bardzo ekstremalny dla niektórych ale czym różni się on od tego kiedy twój brat zostaje zatrzymany za napady z bronią w ręku a ty o niczym nie wiedziałeś?
Kwasa + odpowiedniego sittera, co by zrozumiał co robi.
Napewno odwrócenie się od takiego człowieka, nie pomoże mu się zmienic.
ankar napisał/a:
Wracając do seksu to czy zdarzyło się wam być tak bardzo pobudzonymi, że bez przerwy czuliście ciśnienie?
Tak, mam tak często wtedy pomaga albo rozładowanie napięcia, albo zapalenie trawy
ankar napisał/a:
Cz znacie tak potężne pożądanie seksualne, że mimo wzystko moglibyście zrozumieć najgorszego zboczeńca?
Mi osobiście tylko do granicy krzywdzenia kogoś - po GHB, kiedy to człowiek zmienia się maszynę do kopulacji i jednocześnie czyje przyjazność. Czułem wtedy niewyobrażalną chuć. Zadna perwersja w zasadzie nie była perwersją.
intymność po ujawnieniu traci swą istotę, nie jest po prostu już intymnością bo stała się jawna
to tak samo jak kiedyś ktoś trafnie zwrócił uwagę na fakt, że tzw. dawanie komuś wolności już samo w sobie zabiera element kontroli: dać-zabrać, a więc decydować, zawłaszczać
wolność można sobie brać:), można być wolnym
a intymność to coś co nie zostaje ujawnione, odkryte, jest tajemnicza, jest tylko moja i ewentualnie dzielona z kimś staje się wspólną intymnością łączącą dwoje ludków
intymność po ujawnieniu traci swą istotę, nie jest po prostu już intymnością bo stała się jawna
możesz się ujawnić jednej osobie. I wtedy dzielicie swoje intymne sfery życia. Nadal jest to intymnosc.
aloja napisał/a:
to tak samo jak kiedyś ktoś trafnie zwrócił uwagę na fakt, że tzw. dawanie komuś wolności już samo w sobie zabiera element kontroli: dać-zabrać, a więc decydować, zawłaszczać
Zdaje się ze MarS to napisał na IPZ
Standard jest taki, że ludzie się zawłaszczają. Stwierdzenie - "daje Ci wolność", można odczytywać jako "nie żyjmy w stereotypie przywłaszczania się na wzajem".
aloja napisał/a:
a intymność to coś co nie zostaje ujawnione, odkryte, jest tajemnicza, jest tylko moja i ewentualnie dzielona z kimś staje się wspólną intymnością łączącą dwoje ludków
zadnych kulek nie dostalam nie wiem co to za stronka skoro moj komp chyba zabrania mi wejscia na nia...
coz poczytalam Wasze interesujace posty pomimo tego, sadze ze duzo nie stracilam nie rozwiazujac testu...
zadnych kulek nie dostalam nie wiem co to za stronka skoro moj komp chyba zabrania mi wejscia na nia...
coz poczytalam Wasze interesujace posty pomimo tego, sadze ze duzo nie stracilam nie rozwiazujac testu...
Pozdrawiam
Hehe, milena nie wiem czy już Ci się udało zrobić test, ale tu dla smaczku kilka przykładowych pytań. Może ankiete sobie zrobimy ?
Wersja męska:
----------------------
1. Czy kiedykolwiek tańczyłeś z kobietą?
2. Czy kiedykolwiek całowałeś kobietę z języczkiem?
3. Czy kiedykolwiek pieściłeś przez ubranie kobiece piersi lub krocze?
4. Czy kiedykolwiek wąchałeś używaną w ciągu dnia bieliznę kobiety?
5. Czy kiedykolwiek spisywałeś swoje fantazje seksualne?
6. Czy kiedykolwiek grałeś w rozbieranego pokera, butelkę lub podobne gry?
7. Czy kiedykolwiek masturbowałeś się?
8. Czy kiedykolwiek zostałeś przyłapany na masturbowaniu się?
9. Czy kiedykolwiek dotykałeś, lub wkładałeś palec w tyłek kobiety?
10. Czy kiedykolwiek uprawiałeś sex w pozycji 59?
11. Czy kiedykolwiek miałes seksualne zabawki i dopalacze (gumowe, budy na obcasach, tampony itd.)?
12. Czy kiedykolwiek uprawiałeś sex?
13. Czy kiedykolwiek kochałeś się z dziewicą?
14. Czy kiedykolwiek uprawiałes sex bez gumki?
15. Czy sexiłeś się więcej niż z 5cioma kobietami?
15. Czy sexiłeś się więcej niż z 30-toma kobietami?
16. Czy kiedykolwiek uprawiałeś sex z przypadkowo spotkaną osobą?
17. Czy kiedyś miałeś więcej wzwodów niż 5 w ciągu jednej nocy?
17. Czy kiedyś miałeś więcej wzwodów niż 15 w ciągu jednej nocy?
18. Czy kiedykolwiek uprawiałeś sex z 2-ma kobietami w przeciągu 24 godzin?
19. Czy kiedykolwiek miałeś robiony test na choroby weneryczne?
20. Czy kiedykolwiek dawałeś, lub otrzymywałes profity za uprawianie sexu?
21. Czy kiedykolwiek dochodziłeś w ustach kobiety?
22. Czy uprawiałeś sex z prostytutką ?
23. Czy kiedykolwiek doszedłeś w kobiecie, która miała właśnie okres?
24. Czy kiedykolwiek zapłodniłeś kobietę ?
25. Czy kiedyś bawiłeś się w trójkącik?
26. Czy brałeś udział w akcie sado-maso?
27. Czy uprawiałeś sex ze zwierzętami?
28. Czy kiedykolwiek miałeś erotyczny sen?
29. Czy kiedykolwiek chodziłeś / szpiegowałes za kobietą z myślą o sexie?
30. Czy kiedykowliek całowałeś lub pieściłeś kobiece piersi ?
Igor to juz nieistotne dlaczego nie moglam wejsc na stronke i tak sadze nie chcialo by mi sie juz rozwiazywac testu
Pytania jego pamietam z art. oraz filmu ktory jest podobno malo autentyczny i przeriobiony
Kinsey( Bill Condon)
Fakt jak na tamte czasy byl on postacia szokujaca chyba nadal jest postacia kontrowersyjna
Wiecej tutaj
"For more than 55 years, pioneer sex researcher Alfred C. Kinsey's work has had a profound effect on American culture. Once a household name, Kinsey is not known to most people under 40. Yet his studies in the late 1940s and early 1950s, heralded as the first "scientific" look at sex, became the foundation of the sexual revolution that has rocked not only America but the world.
Kinsey's relative anonymity changed in November 2004, when the film Kinsey, starring Liam Neeson, was released. The movie, directed by homosexual activist Bill Condon, glosses over the stunning fact that much of Kinsey's work has been revealed as junk science and even fraud, and that he aided and abetted the molestation of hundreds of children in order to obtain data on "child sexuality."
Kinsey's work has been instrumental in advancing acceptance of pornography, homosexuality, abortion, and condom-based sex education, and his disciples even today are promoting a view of children as "sexual beings." Their ultimate goal: to normalize pedophilia, or "adult-child sex."
niebo to chyba fajnie
nie wlazi mi ten test na kompa przez cos dlatego nie moge sprawdzic
i oczywiscie zgadzam sie ze najwazniejsze ze jest ci z tym "niebem" dobrze...
pozdr.
J. szkoda czasu-forum opanowane przez wielonickowców [avatar ukryty]
Wysłany: 06-03-09, 16:57
Jestem aniołkiem 77 punktów Teraz dopiero się zacznie...
Co do Kinseya - to nie test, tylko dość sławny raport na temat seksualności, pokazujący że prawie 90% osób żyje w sprzeczności z kodeksem obyczajowym USA aktualnym w połowie XX wieku
Jest film o Kinsey-u. Swoją drogą, dobra okazja aby poszukać go gdzieś w serwisach video. Ale to wieczorem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum