Wysłany: 06-04-01, 18:32 Warto skończyć z paleniem zanim..
Warto skończyć z paleniem zanim…
Papierosy nas wykończą!
Co roku, tysiące ludzi ciężko choruje lub umiera z powodu palenia! Jednak osoby jeszcze zdrowe, myślą, że ich ten los nigdy nie spotka…
Najgorszy jest rak płuc!
Istnieje wiele odmian i przyczyn raka związanych ze środowiskiem, otoczeniem i trybem życia. Niektóre są niezależne od nas, jak np. wiek, historia chorób rodziców i najbliższej rodziny. Jednak wpływ większości czynników możemy kontrolować, szczególnie w odniesieniu do raka płuc, którego główną przyczyna jest palenie papierosów! A im dłużej i więcej palimy, tym większe ryzyko zachorowania.
Naukowcy zauważyli, że kiedy całkowicie rzucamy palenie (zanim rozwinie się choroba), tkanka płucna ma szansę, aby się zregenerować i to niekiedy w bardzo szybkim czasie. Wieloletnie palenie może też bardzo negatywnie odbić się na zdrowiu serca! Osoby, które już nie palą, mogą jednak przez dłuższy czas mieć objawy zadyszki a nawet niewydajności płuc i serca, nawet jeśli los ich uchronił przed rakiem.
Pragnę też podkreślić, że palenie fajek i cygar jest tak samo szkodliwe jak i papierosów, (nawet tych o niskiej zawartości nikotyny, tzw. light) i nie zmniejsza ryzyka zachorowań. A u palących kobiet, dodatkowo zwiększa się możliwość powstania nowotworów piersi, zawału serca oraz zaburzeń hormonalnych, szczególnie problemy z tarczycą!
Rak jamy ustnej
U nałogowych palaczy, pod wpływem palenia tytoniu, między innymi, może wystąpić przewlekle zapalenie błony śluzowej jamy ustnej, która wtedy jest bardziej podatna na różne mikrourazy. A konsekwentnie u palaczy, częściej niż u osób niepalących, występują tam nadżerki i owrzodzenia. Może też powstać choroba zwana leukoplakią, ogólnie zaliczana do stanów przedrakowych, która często przeradza się w formę raka złośliwego.
Notuje się od 10 do 12 przypadków na każde sto osób palących nałogowo. Udowodniono też, że rak wargi i języka występuje w ścisłej zależności od palenia – zachorowanie na raka lub pojawienie się stanów przedrakowych wargi, będzie aż 3 razy większe u nałogowych palaczy niż u osób niepalących. A możliwość wystąpienia raka jamy ustnej u palaczy zwiększa się aż 18-krotnie! Najlepszym sposobem zapobiegania takim schorzeniom, jest niepodejmowanie palenia, bądź natychmiastowe rzucenie tego nałogu!
Papierosy niszczą zęby
Palenie papierosów ma również bardzo negatywny wpływ na stan uzębienia. W organizmie palaczy występuje niedobór witaminy C. Każdy papieros niszczy około 25 mg witaminy C, podczas kiedy dzienne zapotrzebowanie na tę cenną witaminę wynosi minimum 100 mg - według lekarzy - ja jednak twierdzę, że dorosły człowiek, profilaktycznie, powinien dostarczać organizmowi ponad 1000 mg witaminy C dziennie.
Niedobór witaminy C powoduje kruchość szkliwa i zmiany miazgi zębnej, co sprzyja występowaniu próchnicy. Wiadomo, że zęby palaczy są przebarwione, żółtawe lub brązowe. Niekiedy też na zębach występuje osad o szarym lub czarnawym zabarwieniu, który jest trudny do usunięcia, ponieważ wżera się w powierzchowne warstwy szkliwa. Palenie przyczynia się też do odkładania kamienia nazębnego.
Nikotyna również jest powodem przedwczesnego wypadania zębów, ponieważ przyczynia się do osłabienia dziąseł oraz, każdy chyba wie, jak bardzo przykry zapach wydobywa się z ust palacza…
Palenie szkodzi dzieciom
Pasywni palacze, czyli osoby, które nie palą, a przebywają w otoczeniu palących, również są narażone na zwiększone ryzyko utraty zdrowia. Niekiedy możliwość zachorowania zwiększa się aż o 30% u osób niepalących! Szczególnie z tego powodu cierpią dzieci, które wdychają dym palących rodziców. Jedną z poważniejszych komplikacji - na skalę epidemii u dzieci - jest astma. Do tego można dodać nerwowość, bezsenność, częste bóle głowy z niedotlenienia organizmu oraz podrażnione, czerwone od dymu oczy.
Osobiście nie mogę pojąć, jak można palić w obecności małych dzieci, (które nie mają jeszcze rozwiniętego systemu immunologicznego), a niestety, nieraz widziałam, jak rodzice palili - nawet przy noworodkach! Takie postępowanie powinno być karalne, ponieważ małe dziecko nie ma możliwości obrony, a kiedy dorośnie, to często samo zostaje nałogowym palaczem, bo jego organizm tak się od wczesnych lat przyzwyczai do wdychania dymu z trującymi substancjami, że (na pozór) trudno będzie jemu bez tego funkcjonować!
Zwierzęta też cierpią
Palenie, jak wiadomo - szkodzi palaczom i wszystkim osobom z ich otoczenia – ale też niszczy zdrowie naszych zwierząt. Koty, niekiedy potrafią się schować, kiedy instynktownie czują, że powietrze jest nieczyste. Najbardziej chyba przez papierosy cierpią psy, ponieważ, wierni właścicielom, siedzą przy ich boku wdychając zatrute powietrze. Niedawno naukowcy z amerykańskiej uczelni Tufts University, przeprowadzili badania, które wykazały, że koty, które żyją w mieszkaniach palaczy, są aż dwa razy bardziej narażone na ryzyko zachorowania na raka, niż koty przebywające w środowisku osób niepalących.
A jeśli kot przez ponad pięć lat codziennie wdycha dym z papierosów, ryzyko zachorowania wzrasta aż trzykrotnie. Koty też często chorują na astmę, tak jak i małe dzieci, tylko dlatego, że „pan i władca” pali nałogowo! Pies, ma o tyle lepszą sytuację, że dotlenia się trochę na spacerach! Kot, który siedzi całymi dniami w mieszkaniu palacza, nie ma takiej szansy, niestety! Oprócz zwiększonego ryzyka raka u zwierząt, zauważono również, tak jak i u ludzi, inne niepokojące objawy, typu zaczerwienione spojówki, ogólne osłabienie, wymioty, a nawet choroby systemu pokarmowego, łącznie z rakiem jelit i żołądka!
Papierosy są jednym z najtrudniejszych używek do pokonania, a żadne prośby, groźby czy terapie nie zadziałają jeśli człowiek sam, świadomie nie zapragnie, aby się uwolnić od tego nałogu! Szczera i silna chęć zmiany jest tym najważniejszym, pierwszym krokiem na drodze do uzdrowienia.
Wielu z nas uważa/ło iż palimy, paliśmy tytoń, taki jak wódz Indian, czy chociażby taki jak w PRL-u, prawda jest inna? Moje przemyślenia, a na dole polecam artykuł.
Nie porównujcie tego chłamu co dzisiaj palimy, do prawdziwego tytoniu. To jak mówienie że Tyskie, Lech to prawdziwy browar, a nie fabryczny szczoch. W dzisiejszym tytoniu popularnych i oczywiście drogich marek, stosuje się proces szybkiej fermentacji za pomocą amoniaku oczywiście tez sztucznego, dzięki czemu zamiast czekać parę miesięcy, wystarczą tygodnie. Zwiększa to ilość nikotyny, ponad dwukrotnie, a amoniak osadza się wątrobie, bo to nie jest naturalny jak ten co wydalamy z moczem.
Kiedyś fermentacja tytoniu trwała miesiącami i uznawana była za sztukę, trzeba było zmieniać temperaturę i wilgotność w specjalnym pomieszczeniu. Polecam pogooglowac, i przekonać, że to co palimy, to specjalnie spreparowane "gówno" pełne środka uzależniającego i szkodliwych substancji. Nie palisz tytoniu, TY palisz papierosy. Pozdrawiam, byłych i obecnych palaczy. Mocnej siły woli, życzę.
zawsze jak czytam podobne rzeczy musze zapalić,ciekawy jest ten odwrotny efektto mnie excytuje,ta adrenalinka,rak,kurcze zabijanie zwierząt,niezły zemnie freak i element kurcze truje dzieci i siostry ,mam czarne płuca od smoły,
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum