Wysłany: 09-12-22, 14:36 Boli mnie nadgarstek po waleniu w worek :-((((
Heja
Po świętach zaczynam JKD, ale póki co chciałam odrobineczkę formy nabrać i kondycji. Mam mały, pożyczony worek który wieszam w hallu i sobie w niego uderzam. Wczoraj uderzałam seriami przez 20 minut, robiąc co kilka serii przerwę. Dzisiaj masakrycznie boli mnie nadgarstek prawej ręki
Czy to może być zwykłe nadwyrężenie, czy może lepiej owijać czymś ręce? A może do worka powinny być inne rękawice? Te moje są niestety leciutko przyluźne. Nawet kiedy mocno zaciągne rzepy. Mam chyba za małe dłonie
Właściwie jeden kolega mi już na GG wyjaśnił, że powinnam owijać nadgarstki bandażem oraz uderzać lżej.
Ja to mam tylko nadzieje, że od tych treningów i worka nie urosną mi barki albo ramiona Przez kilka lat dużo tańczyłam, podobam się sobie taka jaka jestem i nie chciałabym mieć bardziej umięśnionych ramion albo brzuszka
Do worka to nie potrzebujesz niczego szczególnego. Tylko osłonić kostki przed otarciem. Wystarczą piąstkówki. To czego potrzebujesz to techniki, odpowiedniego ułożenia pięści. Jeśli jest przekrzywiona to nacisk będzie wyłamywał nadgarstek. Gdyby worek ważył 100kg a wtedy musiał by być bardzo duży i ubity to bym powiedział byś lżej uderzała ale przy lekkim worku to raczej kwestia prawidłowego ułożenia dłoni i techniki ciosu.
napisz na forum bokserskie to tam ci rzetelnie odpiszą, dowiesz się przy okazji jakich suplementów używać i co robić żeby nie mieć pryszczy
Nie napiszę na forum bokserskie, bo nie interesuje mnie boks tylko JKD (na forum JKD już napisałam). Nie interesują mnie żadne suplementy (nie potrzebuje ich), a pryszcza nie widziałam u siebie od ładnych kilku lat. Mimo wszystko dziękuje za rady i miłego wtorku życzę
MarS napisał/a:
Do worka to nie potrzebujesz niczego szczególnego. Tylko osłonić kostki przed otarciem. Wystarczą piąstkówki. To czego potrzebujesz to techniki, odpowiedniego ułożenia pięści. Jeśli jest przekrzywiona to nacisk będzie wyłamywał nadgarstek. Gdyby worek ważył 100kg a wtedy musiał by być bardzo duży i ubity to bym powiedział byś lżej uderzała ale przy lekkim worku to raczej kwestia prawidłowego ułożenia dłoni i techniki ciosu.
Dzięki MarS. Worek faktycznie jest leciutki. Dopytałam znajomego na GG, który troszkę ćwiczy i polecał mi, że dopóki nie opanuje techniki to worek lepiej sobie odpuścić. Najwyżej obniże go troszkę i poćwiczę kopnięcia Z rozciągnięciem (dzięki Salsie) jest u mnie na pewno lepiej niż z techniką. Oczywiście kopnięcia lekkie, bardziej dla zabawy i podbudowy kondycji.
I powinny i nie powinny. Jak nie owinięte to się czuje błędy w technice . Więc jeśli chodzi o wyżycie na worze to lepiej owinąć a jeśli o uczenie się to lepiej ćwiczyć bez owijania stopniowo zwiększając siłę.
Ból nadgarstka prawie na pewno spowodowany jest złym układaniem ręki do uderzeń. Popraw technikę i na pewno minie.
Agniesiaq napisał/a:
Rozciągnięcie to nie wszystko. Jeśli będziesz, źle ustawiać się do kopnięć to możesz nadwyrężyć stawy a szczególnie kolanowe.
Mars ma 100% racji. Z własnego doświadczenia ostrzegam przed błędnym ustawianiem nóg do kopnięć. Łatwo naderwać więzadła ..ciągnęło się to potem za mną latami.
Ból nadgarstka może być spowodowany błędnym ustawieniem ręki jak i ciała przy uderzaniu. Owijanie nadgarstka nie uśmierzy bólu, jedynie Ci go usztywni tzn. podczas uderzenie nie będzie Ci się zginał jeśli takie coś ma lub miało miejsce.
Bierze to się z tego że gdy uderzasz z pewną siłą w worek ta sama siła wraca do Ciebie. Jeśli uderzasz w zły sposób wtedy prowadzi to do kontuzji lub bólów.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum