fajne zabawki.
Osobiście gdzieś tam w głębi serca widzi mi się, że prawdziwa zabawa ze sztuką, muzyką w mniej powierzchowny sposób, oparty na czystej radości ze zjawisk akustycznych i wizualnych, zaczyna się na zdolności do *trwałej* radości z doświadczania prostych rzeczy - np. z zakrzywionej kreski, wybrzmiewającego dźwięku jednego klawisz fortepianu, czy też w prosty sposób zmodulowanej fali z generatora piły.
ach, to już inny temat. Ale masz rację; przypomniałem sobie cudowne chwile z przeszłości, kiedy po zgrabnym joinciku siadałem do pianina i rozkoszowałem się tymi ambientalymi dźwiękami... albo gdzieś na stawach z kumplem improwizowaliśmy na metalowych częściach mostka rozpościerającego się nad stawem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum