Aby umieścić film w poście, użyj tagów [movie]url do filmu[/movie]. Obsługiwane są obecnie Youtube, Google Video, Wrzuta.pl, Wp.Tv, Clipser.com, Dailymotion.pl. Więcej w FAQ.
Dzięki MarS za wklejki.
Obejrzałem na razie pierwsze 3 części i podsumowałem to co się w nich pojawia. Może to kogoś zachęci do obejrzenia. Łatwiej będzie też ewentualnie weryfikować informacje. A może ktoś dokończy?
Autorytety w filmie:
--------------------
* Hipokrates
* Dr Linus Pauling
* Dr Dan Rogers - lekarz, naturoterapeuta
* Dr Victor Zeines - holistyczny dentysta i dietetyk
* Charlote Garson - załozycielka instytutu Garsona
* prof. Ian Brighthope - profesor dietetyki (swoją drogą ciekawe
nazwisko... jasna nadzieja)
* Andrew Saul - dietetyk, pisarz
* Dr Dean Ornish
Informacje pojawiające się w filmie
--------------------
- co roku umiera 10 tyś brytyjczyków i 106tyś amerykanów z powodu skutków ubocznych leków, które zostały prawidłowo przepisane. Na skutek błędów lekarskich w usa umiera rocznie 39tyś osób. 80tyś ginie z powodu zakażeń i infekcji w szpitalach. Na choroby serca umiera 652tyś osób, a na raka 553tyś.
- Nie traktując żywności poważnie ludzie wyrządzają sobie ogromną krzywdę.
- "Optymalne żywienie jest medycyną jutra" (Pauling)
- "jesteśmy tym co jemy" - jedzenie ma znaczenie.
- pożywienie podczas przechowywania i przewożenia traci wartość odżywczą
- rośliny uprawiane masowo rosną na glebie, która ma mało składników mineralnych. Nawozy sztuczne uzupełniają tylko podstawowe z nich, niezbędne roślinom do wzrostu. Przez to rośliny są słabe i bardziej wrażliwe na choroby i szkodniki
- leukocytoza - gotowane jedzenie powoduje reakcję obronną organizmu (mogącą prowadzić do przeciążenia systemu immunologicznego). Aby nie występowała, 51% procent pożywienia powinno być surowe.
- zła żywność powoduje zmęczenie i osłabienie ludzi
- niektóre rośliny mają wyjątkowe znaczenie dla zdrowia
- Spirulina - źródło protein (spożywana w meksyku od 5000lat)
- 50% protein ulega zniszeniu podczas gotowania (odkrycie: instytut Maxa Plancka)
- niektóre rodzaje jedzenia wymagają dużych nakładów energii, aby organizm je wykorzystał
- super żywność: łatwo przyswajalna, kompletnie zaspokajająca potrzeby organizmu,
- wysoka zawartość minerałów- ziarna kakaowca: żelazo, magnez, chrom, mangan, cynk, miedź. Wszystkie składniki mineralne potrzebne dla zdrowego organizmu, znajdują się w ziarnach kakaowca.
- ziarna kakaowca są także dobrym źródłem witaminy C, ale w czekoladzie jej nie ma, bo ulega zniszczeniu w wyższej temperaturze
- najbardziej znane: witaminy C i E, ,beta-karoten, ubichinon, glutation tauryna, flawonoidy, likopen i fitoestrogeny (info nie z filmu)
- łatwo wybrać do jedzenia świństwo, nie mając świadomości, zamiast super żywności, która też jest pod nosem. Nie interesujemy się dobrym jedzeniem. Mamy inne priorytety i brak wiedzy.
- trzeba odżywiać się zdrowo systematycznie i każdego dnia.
- witaminy są bardzo ważne. Zapobiegają chorobom, także działają jak lekarstwa. Mity: witaminy szkodzą bo są lekami.
- lekarze nie interesują się dietą. Nie są kształceni w zakresie wpływu żywności na zdrowie. Mniej niż 6% lekarzy przechodzi takie szkolenia.
- 26% pacjentów szpitali jest bardziej niedożywionych po wyjściu ze szpitala, niż bylo przed przyjęciem tam. Podobno trafiają tam w 80% przypadków właśnie z powodu złej diety. (??? dziwne)
- witamina E: dobra na serce, gojenie się oparzeń, redukcja ataków epilepsji. Witamina C: antytoksyczna, antyhistaminowa, antywirusowa, pomaga w regulacji poziomu cukru, w depresji,
- witaminy mogą leczyć wiele chorób, bo ich brak wywołuje wiele
chorób.
- potrzeba nowego podejścia leczenia. Pobudzania zdrowia. Całościowego spojerzenia, a nie selektywnych lekarstw. Lekarze leczą choroby, patrząc tylko na wąski fragment funkcjonowania organizmu. Nie wpływają na przyczyny powstania choroby.
- stres powoduje większe zużycie witaminy C (adrenalina)
- choroba wieńcowa jest odwracalna
- wiele schorzeń ujawnia się dopiero w zaawansowanej postaci, kiedy już nie można ich leczyć. Przyczyną jest zły styl życia.
- wielki biznes farmaceutyczny uzależnia lekarzy od siebie. Podejście polegające na zapobieganiu chorobom jest sprzeczne z interesem.
Ciekawe czy ziarno kakaowca musi przejść jakąś obróbkę by nadawać się do spożycia i jak długo może być przechowywane? Jest w Wawie firma sprowadzająca ale tylko ilości hurtowe można u nich zamawiać. Przekierowali mnie do Łodzi i Szczecina jeśli chciałbym kupić ilość detaliczną.
Spirulina. Ciekawe czy można dorwać jakąś żywą i ją hodować samodzielnie bo straszne droga. Można ją najwyżej przy tej cenie traktować jako źródło witamin i minerałów lecz nie jako źródło białka.
Apropo powyższego co napisałeś - no ciekawe. Zacząłem szukać różnych info, ale słabo idzie.
Natomiast trafiłem na pewien trop, apropo kakao. Wcale nie jest tak pięknie z tymi minerałami. Kakao zawiera tak zwane fityniany, które bardzo mocno wiążą metale, uniemożliwiając ich odzyskanie z pożywienia. Oprócz tego, kakao zawiera też duże ilości szczawianów, które przeszkadzają w przyswajaniu żelaza, wapnia, cynku. Dlatego na przykład kakao mocno ogranicza przyswajanie wapnia z mleko. Błędem jest więc ulegać dzieciom, gdy proszą żeby im ciągle kaka-oko robić
Warto rozszerzyć temat na to, co w żarciu zubaża jego wartość odżywczą.
Dietetycy zachęcają, by codziennie jeść warzywa, owoce i pieczywo razowe. To samo zdrowie. Mają mnóstwo substancji, które wzmacniają organizm, dodają energii, dbają o urodę i chronią przed nowotworami. Ale uwaga! Mają one też swoje „drugie dno”. Niektóre z zawartych w nich substancji mogą utrudniać przyswajanie witamin i składników mineralnych.
Nie tylko razowiec
W pieczywie razowym wytwarzanym z tzw. nieoczyszczonej mąki oraz w otrębach pszennych znajduje się sporo fitynianów. Substancje te utrudniają trawienie i przyswajanie z posiłków białka oraz miedzi, molibdenu, żelaza, magnezu i chromu. Najwięcej fitynianów zawierają nieprzetworzone otręby pszenne. Pieczywo ma ich nieco mniej, a to dzięki enzymom zawartym w drożdżach (stosowanych do pieczenia chleba), które rozkładają fityniany.
Nasza rada: Jadaj różne gatunki pieczywa: pełnoziarniste, pszenne, żytnie i razowe. Zamiast otrębów wybieraj płatki śniadaniowe.
Trzymaj jod w ryzach!
Kapusta, orzeszki ziemne, kapusta włoska, brukselka, kalafior i brokuły dostarczają sporo goitrogenów, czyli substancji, które utrudniają przyswajanie jodu z posiłków. Niedobór tego pierwiastka może powodować kłopoty z tarczycą, pogorszenie cery, łamliwość włosów i paznokci, a nawet zaburzenia miesiączkowania.
Nasza rada: Kapustę, brukselkę, brokuły lub kalafior staraj się jeść po ugotowaniu. Goitrogeny ulatniają się pod wpływem wysokiej temperatury. Dlatego przez pierwsze 4 minuty warzywa gotuj bez pokrywki. Potem możesz garnek przykryć. Staraj się nie łączyć w jednym posiłku brokułów i brukselki z daniami rybnymi (bogatymi w jod). Nie jedz też zbyt dużo orzeszków ziemnych.
Co kryją strączki?
Suche nasiona warzyw strączkowych (fasoli, grochu, soi, soczewicy) mają szczególnie dużo substancji antyodżywczych. Oprócz fitynianów zawierają też oligosacharydy. Substancje te utrudniają przyswajanie białka z posiłków, a także wywołują zaburzenia pracy przewodu pokarmowego.
Nasza rada: Aby zmniejszyć ilość substancji antyodżywczych, suche nasiona mocz w zimnej wodzie przynajmniej 4–5 godzin. Gotuj je bez przykrycia do miękkości. Grubą fasolę, groch i bób – ok. godziny, fasolę drobną i soczewicę – ok. 20 minut. Soję przygotuj podobnie, z tym że wodę pozostałą po moczeniu trzeba odlać. Nasiona zalej następnie świeżą zimną wodą i gotuj ok. 50 minut.
Zamiast kawy
Kawa oraz wszystkie gatunki herbaty i kakao zawierają sporo tanin. Obniżają one przyswajanie wapnia, żelaza i witaminy B1, co z kolei może np. pogarszać kondycję fizyczną, osłabiać pamięć i koncentrację, zwłaszcza u dzieci i osób żyjących w ciągłym napięciu i stresie.
Nasza rada: Nie podawaj herbaty ani kawy w trakcie posiłku i pół godziny po nim. Dzięki temu możesz np. zwiększyć przyswajalność żelaza nawet o 60%. Na śniadanie najlepsza będzie szklanka soku pomarańczowego, do obiadu sok warzywny, a po kolacji herbatka owocowa lub ziołowa. Staraj się ograniczać picie mocnej kawy i herbaty (maksymalna ilość to 5–6 filiżanek dziennie). Herbatę parz najwyżej przez 5 minut (im dłużej, tym w naparze jest więcej tanin). Wybieraj kawę z ekspresu lub rozpuszczalną – zawiera mniej tanin niż zalewana wrzątkiem lub gotowana w tygielku (po turecku).
Chroń żelazo
Szczaw, szpinak, rabarbar i botwinka to bogate źródła szczawianów. Obniżają one przyswajanie wapnia, cynku i żelaza. Co ciekawe, szpinak ciągle uważa się za doskonałe źródło żelaza. Tymczasem nasz organizm ze szpinaku przyswaja tylko ok. 1% tego pierwiastka. To także zasługa szczawianów.
Nasza rada: Szczaw, szpinak i rabarbar gotuj kilka minut w niewielkiej ilości wody. Jeśli cierpisz na niedobory żelaza lub masz anemię, staraj się nie łączyć wymienionych wyżej warzyw w jednym posiłku z daniami mięsnymi lub zawierającymi nabiał.
Może wystarczy nie łączyć produktów by nie było problemu z niekompatybilnością. Np. pij kakao bez mleka co najmniej 30 min. przed posiłkiem. Nie pij po posiłku.
Znalazłeś coś o tym, że ziarno kakaowca musi być przetworzone by nadawać się do posiłku?
Może wystarczy nie łączyć produktów by nie było problemu z niekompatybilnością. Np. pij kakao bez mleka co najmniej 30 min. przed posiłkiem. Nie pij po posiłku.
Pewnie w dużej mierze tak jest. Ale w przypadku białek podobno warto łączyć produkty zawierające różnego rodzaju aminokwasy, bo aby organizm z nich mógł zrobić to potrzebuje, muszą być obecne w komplecie.
Druga rzecz - jedzenie oddzielnie różnych rzeczy jest mniej przyjemne niż razem. Więc raczej skłaniałbym się do zdobycia bardziej precyzyjnej wiedzy na temat schematów łączenia składników w potrawy.
MarS napisał/a:
Znalazłeś coś o tym, że ziarno kakaowca musi być przetworzone by nadawać się do posiłku?
Wiesz, takie kakao nie traktować jak posiłek lecz jako suplementację.
Jak pisałem wszystkie aminokwasy masz w jajku.
A nie wiedziałem, że w posiłku muszą być wszystkie. Myślałem, że organizm sobie pozbiera w czasie.
A tak tylko sobie myślę, że coś nie tak z tymi twierdzeniami o białku ponieważ żyją ściśli wegetarianie a nawet osoby żyjące wyłącznie sokami owocowymi i warzywnymi i żyją zdrowo a zgodnie z twierdzeniem o komplecie aminokwasów nie powinni mieć takiej możliwości. Kompletu jakoby uzbierać nie mogą bo nawet mieszanie roślin im ich nie dostarczy gdyż rośliny nie posiadają kilku aminokwasów wogóle. Prawdopodobnie ciało samo potrafi je wytworzyć.
Ponoć na głodówce!!! ciało zaczyna produkować własne białko.
Tak to prawda. Ponadto są w:
* mleku
* serze
* rybach i owocach morza
a tak się nazywają aminokwasy egzogenne (czyli te podstawowe, których organizm sam nie umie zrobić):
* walina
* leucyna
* izoleucyna
* treonina
* metionina + cysteina
* fenyloalanina + tyrozyna
* tryptofan
* lizyna
* arginina
* histydyna
MarS napisał/a:
A nie wiedziałem, że w posiłku muszą być wszystkie. Myślałem, że organizm sobie pozbiera w czasie.
Trzeba dostarczyć je w ciągu paru godzin.
MarS napisał/a:
A tak tylko sobie myślę, że coś nie tak z tymi twierdzeniami o białku ponieważ żyją ściśli wegetarianie a nawet osoby żyjące wyłącznie sokami owocowymi i warzywnymi i żyją zdrowo a zgodnie z twierdzeniem o komplecie aminokwasów nie powinni mieć takiej możliwości. Kompletu jakoby uzbierać nie mogą bo nawet mieszanie roślin im ich nie dostarczy gdyż rośliny nie posiadają kilku aminokwasów wogóle. Prawdopodobnie ciało samo potrafi je wytworzyć.
Nic nie wiem apropo osób odżywiających się tylko sokami i nie chorujących. Znasz takie osobiście?
Rośliny pojedynczo faktycznie nie posiadają kompletu aminokwasów. Dlatego trzeba łączyć różne. Jestem w trakcie zbierania info na ten temat.
Na razie mam poczucie chaosu i natłoku informacji (czasem sprzecznych).
Zaczynam myśleć o napisaniu sobie programu, który by miał bazę danych z informacjami i potrafił wspomagać wyciąganie różnych wniosków oraz planowanie diety. Jako programista czuje wielki ciąg ku temu
Pokarmy roslinne zawierają wszystkie potrzebne człowiekowi aminokwasy, ale w innych proporcjach niż w tkankach ludzkich. Z tego względu wykorzystanie tych białek jest ograniczone, poniewaz jeśli nawet biako danej rośliny zawiera wystaczająca ilośc wszystkich aminokwasów oprócz jednego, to i tak ilośc wykorzystanego białka będzie proporcjonalna do ilości tego jednego, ograniczającego aminokwasu. Uproszczając mozna powiedzieć że jest to jak z nawlekaniem koralikow o scisle okreslonej kolejnosci paciorkow: nie wazne ze mamy jeszcze spory zapas czerwonych i niebieskich, jak zabraklo zółtych to utkniemy w miescu gdzie miał być zółty. Ponieważ aminokwasy ograniczajace sa rożne w różnych roślinach, można zastosować prawidlowe polaczenia: gdy produkty uzupelniają sie pod wzgledem aminokwasowym, zostaje przyswojone więcej białka niż z pojedynczych artykułów.
Niedobor metioniny w strączkowych uzupełnia metionina w ziarnach zboz, a brak lizynyw zbozu- lizyna straczkowych.
Dobre połączenia:
- straczkowe (fasola, groch, soczewica, soja) bogate w izoleucyne i lizyne uzupelniają wartość bialkową zbóż i ich przetworów: kasz, ryzu, makaronu, maki, pieczywa, kukurydzy, platkow zbożowych, a takze nasion slonecznika, sezamu, dyni, orzechów (przykładowe potrawy: tempeh z quinoa, tortilla kukurydziana z fasolą, lasagne z tofu). Fasola z ryżem: daje 43% bialka wiecej niz osobno
- warzywa (mało metioniny z wyjatkiem kukurydzy, szpinaku i grzybow) dobrze uzupełni sezam, orzechy, kasza jaglana, ryż, kukurydza
- jarzyny i grzyby to korzystne połaczenie
- ryż i kukurydza+ fasolka szparagowa, groszek zielony, brukselka (przykładowa potrawa: brązowy ryz z warzywami i tofu, chili z tofu na ryżu)
- jajka tworzą dobre połączenia ze zbożami lub warzywami
8 egzogennych aminokwasow w dobrych proporcjach zawiera m. in amarantus, soja, ziemniak, szpinak. Niemniej ich wykorzystanie jest lepsze przy korzystnym połączeniu.
Nic nie wiem apropo osób odżywiających się tylko sokami i nie chorujących. Znasz takie osobiście?
Rośliny pojedynczo faktycznie nie posiadają kompletu aminokwasów
Gdzieś ktoś kiedyś twierdził, że nie można uzbierać kompletu aminokwasów z roślinnego pożywienia bo są takie, które w roślinach poprostu nie występują. No ale z tego co zacytowałeś wynika, że wszystko jest.
igor napisał/a:
Nic nie wiem apropo osób odżywiających się tylko sokami i nie chorujących. Znasz takie osobiście?
Osobiście nie, ale można na necie pooglądać córkę Gersona, ona chyba tylko tak się żywi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum