Ekhm, otóż, od jakiegoś czasu zaprzątają mnie myśli, dotyczące iluzji obrazu, niedoskonałości naszej własnej psyche w celu doświadczania projekcji astralnej/OBE.
Pamiętam, jako dziecko, jak bodajże od Mamy, a może gdzieś to zasłyszałem dowiedziałem się o tym iż bramini indyjscy, potrafią odbyć podróż astralną, co w wolnym tłumaczeniu, było wyjściem z ciała. Udaję im się, to po wieloletnich ćwiczeniach fizycznych, medytacji, ascezie i życiu w biedzie. Ów informacje uzyskałem dość wcześnie, bo nie mogłem mieć więcej niż 11 lat. Około 8 lat później, dowiaduje się zupełnie przez przypadek, szukając informacji o Bogu/religi(po prostu sensu zycia), na temat tego co my nazywamy OBE. Jest to proste, łatwe, przyjemne, pomaga w życiu, daje miłość, przygode

Coś tu nie pasuje prawda? Od razu się nie zainteresowałem, ale po jakimś czasie, czyli rok temu w okolicach lutego, zacząłem swoją praktykę. Dziwi mnie fakt, że nie minęło dużo czasu.. może z miesiąc, pół tora, a ja już miałem swoje przygody astralne. Większość OBE patrząc w tył, wydaję mi się płytka, na słabej fazie. Z niską świadomością.
Jakoś gdzieś z tyłu głowy zaczęło mi się kołatać, przecież to jest coś co nigdy nie robiłem, coś czego nie robiło większość mojej rodziny, mego rodu, coś co nie robią najbliżsi mnie, ani Polska i większość planety ziemi. Mamy tutaj swoją enklawę, wspieramy się na bazie " doświadczenia innych podobnych", autorytetów w tej dziedzinie jest mało, może z 5?
Jednakże, są ludzie którzy praktykują różne "sztuki" związane z tym tematem, są religie(buddyzm (chociaz nie wiem czemu to religia..)) mnisi z całego świata, związani z tym tematem. Jakiś bramin który jest z któreś tam generacji mistrzów, od pokoleń stwierdza, iż wielcy mistrzowie potrafią podróżować siłą swojego umysłu i odzielić się od ciała, jemu zajęło to 50 lat.
Pytanie jest takie, to co my robimy? Czy to przypadkiem nie jest wysyłanie dzieci tratwą przez atlantyk? Szybka droga do spokoju ? Czuję, że to droga na skrótu, iluzja, mara.
Dlatego, muszę się zastanowić, bardziej skupić na medytacji, na koncentracji, na spokoju uczuć i emocji, nad pracą nad fizyczną stroną mego ciała.
Stawiam fundamenty mego ciała,
świątynia bliższa mej istocie,
pracy dużo mnie czeka,
bowiem pragnień płynie rzeka,
wole iść schodami,
winda poczeka