Wysłany: 10-01-04, 01:28 TRANSCENDENTALNA MEDYTACJA W SZKOŁACH
Ostatnio w radiu słyszałem o promowaniu transcendentalnej medytacji w szkołach i pomysł bardzo mi się spodobał; postanowiłem, poszperać w sieci.
co myślicie? Ja mam nadzieje, że to początek bardzo pozytywnych zmian w edukacji.
więcej na stronie:
http://www.idealnaedukacja.org/
Dlaczego Transcendentalną Medytację
warto wprowadzić do twojej szkoły?
Alarmujący wzrost stresu w szkołach powoduje szeroko rozpowszechnione
problemy kształcenia, na które składają się między innymi: słabe wyniki
w nauce, niepokój, depresja, używanie narkotyków, alkoholu i papierosów,
przemoc w szkole a wśród nauczycieli zmęczenie i spadek motywacji. Aby
przezwyciężyć te problemy, każda udana reforma systemu edukacji musi
zawierać teorię i metodologię eliminacji stresu oraz stymulowania rozwoju
pełnego potencjału każdego ucznia.
W szkołach wielu krajów zaobserwowano, że nie związany z żadną religią program Transcendentalnej Medytacji Maharishiego Mahesh Yogi,
stanowi skuteczne rozwiązanie powyższych problemów. Badania procesu
kształcenia wykazały, że regularne stosowanie techniki Transcendentalnej
Medytacji wzmacnia zdolności poznawcze, fizjologię i stabilność emocjonalną, promując jednocześnie zdrowy styl życia i pozytywne zachowania.
Transcendentalna Medytacja w szkole
Program Transcendentalnej Medytacji można łatwo wprowadzić w
każdej szkole bez zmiany istniejącego planu zajęć. Transcendentalna Medytacja jest prostą, naturalną techniką, którą stosuje się dwa
razy dziennie przez 10-15 minut, siedząc wygodnie z zamkniętymi
oczami, jako część codziennych zajęć szkolnych. Dzięki tej technice umysł naturalnie przechodzi do stanu najgłębszej ciszy i spokoju, stanu, w którym doświadcza pełni swojego potencjału. Wówczas
ciało doznaje głębokiego relaksu, który usuwa stres i zmęczenie.
Transcendentalnej Medytacji może łatwo nauczyć się każde dziec-
ko, które skończyło 10 lat. Mogą to zrobić również nauczyciele
i rodzice. Ta technika nie wymaga żadnego wysiłku ani koncentracji. Ponad sześć milionów ludzi reprezentujących wszystkie kul-
tury i religie, bez względu na swoje wykształcenie, nauczyło się
techniki Transcendentalnej Medytacji w ciągu ostatnich 50 lat.
Transcendentalna Medytacja to kluczowy element programu Edukacji Opartej na Rozwoju Świadomości, który może być dodany do
każdego programu nauczania w każdej szkole, umożliwiając rozwój
każdego ucznia do pełni jego potencjalnych możliwości.
http://209.85.135.132/sea...lient=firefox-a
Tak, też uważam, że dzięki zaznajomieniu się z techniką, jest duża szansa na powrót do medytacji w okresie dojrzalszym. Nawet niewielki "wgląd" (myśli tworzące obrazy, jak chmury przesłaniające niebo), daje pozytywny efekt i możliwość autorefleksji. Szczególnie w naszym kraju ważne jest również oswojenie dzieci z pojęciem medytacji. Że coś takiego jest dobre i użyteczne.
medytacja to bysie przydała rodzicą to oni kreują te potwory,ale wątpię aby znaleźli czas miedzy vódka a zakąską ,
taka medytacja pozwoli zrelaksowac sie młodym bandytom,od teraz beda z zimną krwią realizowac zbrodnicze cele,w nowej złowrogiej jakosci ,czy macie pojęcie jak satanisci czy masoneria jest zmedytowana?
no to niech się uczą medytacji odpornościowej na satanów i masonerów, pewnie wtedy ich manipulacyjne techniki przestaną odnosić jakikolwiek skutek i będą sami musieli zająć się sobą, ale to pewnie nie prędko, bo manipulacja w społeczeństwie sięga chyba zenitu. A co ci taki mason może zrobić?
kazdy w ciagu dnia odpoczywa,zamyka oczy,kladzie sie,czy spuszca głoweopierajaonc jom na rekach,niecza dotego specjlnej nazwy a przypisywanie temu jakiegos zbawiennego wpływu na podstawy moralne ciągaty,jest parodią
No Ja mam wątpliwości czy takie medytacje, aby przypadkiem nie otworzą za bardzo dzieciaków? Co może powodować ich większą podatność na manipulację (przez dorosłych) oraz łatwiejsze pranie mózgu. Trochę Mi się to kojarzy ze znoszeniem podstawowych barier ochronnych małolatów..?
a przypisywanie temu jakiegos zbawiennego wpływu na podstawy moralne ciągaty,jest parodią
Nie wiem jak tam transcendentalna ale jeśli chodzi o dobrą medytację czyli taką, która prowadzi do stanu otwartości a nie tylko beznamiętnego wyciszenia to z pewnością taka ma wpływ na moralność. Z drugiej strony niemoralne osoby nie będą w stanie takiej medytacji robić.
medytacja to nienaturalna bezszcyznnosc niewygodna dla psychiki -zwalcza ten stan,i degradująca ją,możesz te patoligiczne zmiany nazywac otwratoscią,ale to poprostu wypacza sie mózg,
medytacja jest przeciwko naturze
Ja bym tam medytacji bezczynnością nie nazwał. A niewygodna jest z tytułu tego co się dzięki niej zaczyna postrzegać. No i pozostaje pytaniem co nazywasz medytacją?
co sposrzegac?jestesmy wszyscy takie same organizmy,niema nic wnas trancedalnego,nic sie nie spostrzega,ino toco sie chce,czyli bzdury którymi sie okłamujecie karmicie wsadzacie ,płotu nie przeskoczysz mózg to galareta biologiczna i ma swoje funkcje i swoje destination,
cała reszta to fantazja i indokrynacja w której sie tak lubujecie,a mózgi maja wszyskie ssaki,urzywac go nalerzy zgodnie z preznaczeniem,medtytowanie to jak branie koksu,naprawde sondzisz ze jak ktos pomedytuje czy weznie koks to otworzom sie jakies gates,to bedzie zawsze uposledzenie jego funkcji,tosie leczy,w zakaldach zamknietych,jesli jestes taki medytator marzy ci sie nirvana dlaczego wiec nie zrobisz dziecka kobiecie poczym walniesz je oziemie,niech medytuje?
co skłaniasz sie ku potzrebom fizjologicznym?balansujesz miedzy kretynizmem a zyciem?
medytacja to bysie przydała rodzicą to oni kreują te potwory
no i po co takie głupoty wygadujesz?
zenmen napisał/a:
No Ja mam wątpliwości czy takie medytacje, aby przypadkiem nie otworzą za bardzo dzieciaków? Co może powodować ich większą podatność na manipulację (przez dorosłych) oraz łatwiejsze pranie mózgu.
Wprost przeciwnie; Medytacja powinna służyć m.in odkodowywaniu właśnie, sceptycyzmowi wobec narzuconych wzorców, ochronie przed manipulacją. Oczywiście mówimy o technice medytacyjnej wolnej o doktryny religijnej.
Muhomorniczy napisał/a:
jestesmy wszyscy takie same organizmy,niema nic wnas trancedalnego,nic sie nie spostrzega,ino toco sie chce,czyli bzdury którymi sie okłamujecie karmicie wsadzacie ,płotu nie przeskoczysz mózg to galareta biologiczna i ma swoje funkcje i swoje destination,
cała reszta to fantazja i indokrynacja w której sie tak lubujecie,a mózgi maja wszyskie ssaki,urzywac go nalerzy zgodnie z preznaczeniem,medtytowanie to jak branie koksu,
wiesz, usłyszałem kiedyś taką mniej więcej sentencję, że różnica jaka jest między małpą a człowiekiem, to nic w porównaniu z tym, jaka jest między zwykłym i wybitnym człowiekiem.
Z Transcedentalnej to nawet Osho sie smial, to nie jest medytacja, tylko technika trzymania umyslu w ryzach. Prawdziwa medytacja jest trudna i zmudna, przynajmniej dla mnie i nie da sie jej kogos innego nauczyc, mozna dawac tylko wskazowki.
moim zdaniem pomysl bardzo dobry, po 10 roku zycia to przypada jakos 5,6 rok podstawowki, przed pujsciem do gimnazjum calkiem spoko, tylko czy tym tam ktorzy trzymaja wladze bedzie zalezalo na tym co jest wazne dla mlodego czlowieka czy wrecz przeciwnie, jak na razie to wszystko to idzie nie w ta strone, patrz utworzenie gimnazjow i ogolnie cala reformacja szkolnictwa to porazka. jak tak sie cofam wstecz do tamtych czasow to mi by sie to bardzo przydalo, wtedy strasznie sie pogmatwalo wszystko i zostalem wchloniety przez "zlo" jako jednostka wrazliwa jakos tam, medytacja moze by pokazala tym malym potworom ze otoczenie nie jest tak wazne jak wlasne ja, jestem przekonany ze w jakims stopniu ograniczyla by negatywne emocje skierowane do siebie oraz rzeczy typu uzywki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum