Kosz jest działem forum, niedostępnym bez logowania. To co się tam dzieje nie jest także pokazane na liście wątków. Wchodzisz do Hadesu na własną odpowiedzialność! ;-)
To nie tak, po prostu jest miejsce na takie rozmowy, a to w którym aktualnie piszesz nie jest takim miejscem. Dobrze jest gdy na forum jest względy porządek, łatwiej się wtedy po nim poruszać.
Zrobiliśmy trochę fotek podstawowych ćwiczeń do ich lepszego opisania. Były robione na korytarzu, przy 1000w oświetleniu skierowanym na sufit. Wycinanie konturów (aby rysunek wspomagający zrozumienie ćwiczenia był prostszy do przyswojenia) poszło gładko - większość z automatu.
W czwartek poprawka sesji fotograficznej - trzeba ubrać się w bardziej obcisłe ciuchy i jednostajnego koloru. Ujęcia powinny nie być zbytnio z dołu, lub z góry. Najlepsze kierunki, to z ukosa (widać najwięcej) i z boku.
Zestaw:
* fu'an zhuang - 25min
* tui tuo zhuang - 10 min
* hunyuan zhuang (6 kierunków przemiennie) - 20 min
* dan tui shou - przy spokojnym tui shou udaje mi się utrzymać siłę wskazującą do centrum.
Poleźliśmy wieczorem na dwór bez rękawiczek - oj zimno było
Trening poświęcony na pokazanie kolejnych ćwiczeń - więc nie robiłem nowych rzeczy, tylko sobie przypomniałem (i słusznie - kiepsko szło pingtui z krokami).
Zestaw:
* pingbu tui tuo zhuang (20 min)
* hunyuan zhuang (6 kierunków zmiennie i trochę jednoczesnego mo jin) (20 min)
* dingbabu pingtui shi li (15 min)
* zoubu moca bu (15 min)
* zoubu pingtui shi li (15 min) - brak równowagi i kiepska koordynacja
Treningi z Marsem i Grubym, niedziela 2008-04-06, 1h50min i 1h
Zestaw z MarSem
* tui tuo zhuang (20min)
* hunyuan zhuang (6 kierunków na zmianę) - (20 min)
* dan tui shou (30 min)
* shuang tui shou (30 min) - zwracałem dziś uwagę na całościowe użycie ciała przy krążeniach. Faktycznie zupełnie zmienia to możliwości kontroli tego co się dzieje.
* san shou (10 min)
Zestaw z Grubym:
* chengbao zhuang yaofa (20 min)
* hunyuan zhuang (10 min) - 6 kierunków na zmianę
* dan tui shou (30 min)
Trening z Grubym, poniedziałek 2008-04-07, ponad 1,5h
* tui tuo zhuang (10m)
* fu'an zhuang (10m)
* chengbao zhuang yaofa (10m)
* hunyuan zhuang (6 kierunków oddzielnie i razem - trochę tak, trochę tak) - 20 min, korekta do całej postawy (zauważył Gruby). Biodra są bardziej skręcone w tył, ręka przednia - na linii głowa, noga wykroczna.
* zuo you zhiquan - prawy i lewy cios prosty - (20 min) starałem się zaangażować całe ciało.
* dingbabu fangsong fali - 30 min - przypomnienie od podstaw, krok po kroku (przy okazji pokazywania Grubemu). Widzę inną jakoś teraz ćwiczenia - jest precyzyjne i bardziej je "czuje".
Robicie jakieś ćwiczenia rozciągające? W Yiquan chyba nie ma wysokich kopnięć, ale mimo wszystko żeby precyzyjnie machnąć nogą do wysokości pasa nie ryzykując wysypania zawartości worka mosznowego [zwyczajowo mówiąc pęknięcia jajek wzdłuż szfa), to trzeba coś się tam rozciągnąć, pas biodrowy uelastycznić.
Myślałeś Igor o tym, żeby ten Wasz domowy Yiquan połączyć z jakimś Pilates lub elementami pochodnymi?
Robicie jakieś ćwiczenia rozciągające? W Yiquan chyba nie ma wysokich kopnięć, ale mimo wszystko żeby precyzyjnie machnąć nogą do wysokości pasa nie ryzykując wysypania zawartości worka mosznowego [zwyczajowo mówiąc pęknięcia jajek wzdłuż szfa), to trzeba coś się tam rozciągnąć, pas biodrowy uelastycznić.
W Yiquan jest kopnięcie ceti fali (na wysokość pasa). Ćwiczenia uwzględniają łagodne rozciąganie (na przykład pozycja bojowa "oswajanie tygrysa", czy pozycja "lądującego smoka"). Z drugiej strony Dacheng stosuje delikatne ćwiczenia rozciągające nie występujące bezpośrednio w Yiquan.
Ja bym chętnie poznał jogę, choć nie ciągnie mnie aby jakoś mocno się w nią angażować (chociaż może nie wiem co tracę). Jak jesteś w stanie pokazać te ćwiczenia Sall, to wpadaj Jak nie jesteś, to też wpadaj
* zoubu pingtui shi li - (10 min) - lekkie kroki, dobra koordynacja. Tu koncentracja zaczęła ponownie rosnąć.
* zoubu boshui shi li (10 min) - dawno tego nie robiłem.. Trudności całościowym postrzeganiem ćwiczenia.
* dingbabu fangsong fali (30 min) - wersja z partnerem, przy bliskim kontakcie + trochę ćwiczenia bez nikogo. Forma ulega mocno zaburzeniu przy ćwiczeniu z partnerem, ale widać świetnie braki w hunyuan li (np. najbardziej widoczny jest brak "siły z gruntu"). Przyglądałem się jak różna praca ciała wpływa na możliwości eksplozywnego odrzucenia partnera.
* dan tui shou (10 min) - mocno dziś skupiałem się na czuciu wektora siły partnera.
W ogóle wesoło dziś było. Dobra pogoda sprzyjała temu i różnym żartom.
Stoimy na chodniku. 200 metrów od nas zbliża się facet. Czarno ubrany, łysy, jakiś biznesmen. Stoimy jak słupki robiąc hunyuan zhuang. Idzie idzie, patrzy na nas i nagle bach - zawraca Pierwsza myśl: "o k... jaki yiquan jest zajebisty! nic nie robimy, a wszyscy się nas boją"
był też motyw "stylu śmigła", oraz "zrelaksowanego wyskoku przez okno"
Jak jesteś w stanie pokazać te ćwiczenia Sall, to wpadaj Jak nie jesteś, to też wpadaj
Mówiąc szczerze, gdybym miał więcej czasu na ćwiczenia to pewnie wolałbym poćwiczyć w Akademii Dachenga. Widząc po tym jak wypowiadali się tu Sweeper, Eryk, Rajmund i inne osoby które u Niego ćwiczą; czytając obszerne posty samego Dachenga, kiedy jeszcze je tu wysyłał, to sądzę że ma facet niesamowitą wiedzę i dobre podejście do uczniów. Ważne że nie robi otoczki wokół siebie i nie struga niedostępnego "mastera"
Rzecz w tym że czasu mam chorobliwie mało, w domu bywam 2 dni w tygodniu i ciągle planuje że w tym miesiącu zaczne
Z drugiej strony chętnie zobaczyłbym jak wygląda ten Wasz Yiquan i mógłbym okazyjnie wpaść i pokazać kilka dobrych asan na rozciąganie. Pamiętam jak koleś zaniedbujący Setu-Bandha-Sarvangasanę która rewelacyjnie uelastycznia zginacze bioder i pachwiny, miał duże problemy i zaliczył w efekcie poważną kontuzję.
S.
[ Dodano: 08-04-15, 10:31 ]
A przy okazji to dajcie linka do tych Waszych filmików. Ciekaw jestem jak to wygląda
Mówiąc szczerze, gdybym miał więcej czasu na ćwiczenia to pewnie wolałbym poćwiczyć w Akademii Dachenga. Widząc po tym jak wypowiadali się tu Sweeper, Eryk, Rajmund i inne osoby które u Niego ćwiczą; czytając obszerne posty samego Dachenga, kiedy jeszcze je tu wysyłał, to sądzę że ma facet niesamowitą wiedzę i dobre podejście do uczniów. Ważne że nie robi otoczki wokół siebie i nie struga niedostępnego "mastera"
Upraszczasz
Ale nie będę się tu spierał, nie chce robić więcej negatywnej reklamy akademii. Relatywnie do innych szkół podejście jest przyzwoite, co nie znaczy że nie można chcieć więcej. Nasza inicjatywa jest hmm uzupełniająca (z wyłączeniem mnie, z powodów wiadomych). Jest to wyjście poza narzucone przez jeden intelekt ramy treningowe i monopol. Jeśli chodzi o wypowiedzi, to publicznie były tylko te pozytywne.
Sall napisał/a:
Rzecz w tym że czasu mam chorobliwie mało, w domu bywam 2 dni w tygodniu i ciągle planuje że w tym miesiącu zaczne
Z drugiej strony chętnie zobaczyłbym jak wygląda ten Wasz Yiquan i mógłbym okazyjnie wpaść i pokazać kilka dobrych asan na rozciąganie. Pamiętam jak koleś zaniedbujący Setu-Bandha-Sarvangasanę która rewelacyjnie uelastycznia zginacze bioder i pachwiny, miał duże problemy i zaliczył w efekcie poważną kontuzję.
Wygląda podobnie co w akademii, tyle że znacznie więcej jest rozważań nad tym co robimy, pogadanek. Trening robi się jakby indywidualny. Zajmuje więcej czasu. Przyjmujesz postawę kogoś, kto nie tylko musi zrobić co mu każą, ale też umieć przekazać to sprawnie innym (niesamowita różnica - widać braki od razu).
Sall, jak będziesz miał więcej czasu, to jasne że zapisz się do akademii. Gruby przecie też się zapisuje, jak będzie miał kasę. Ale możesz też zobaczyć właśnie co zyskujesz dodatkowo, wpadając czasem do nas poćwiczyć, pogadać i wypić browara , a przy okazji przekazać trochę wiedzy z zakresu jogi, czy innej jakiej tam uznasz za stosowne.
Patrze sobie właśnie na to ćwiczenie, co wspominałeś
http://www.yogajournal.com/poses/472
Jak może ono uelastyczniać pachwiny, skoro się nóg nie rozkłada?
Filmiki jakieś wystawie, jak przekompresuje (strasznie dużo zajmują).
Sall, jak będziesz miał więcej czasu, to jasne że zapisz się do akademii. Gruby przecie też się zapisuje, jak będzie miał kasę. Ale możesz też zobaczyć właśnie co zyskujesz dodatkowo, wpadając czasem do nas poćwiczyć, pogadać i wypić browara , a przy okazji przekazać trochę wiedzy z zakresu jogi, czy innej jakiej tam uznasz za stosowne.
Do Akademii zapisze się na 100%, tyle że nie chce zapisywać się w tej chwili i po dwóch treningach robić miesięcznej przerwy. Poczekam aż mi najpilniejsze sprawy zawodowe się uspokoją
Cytat:
Patrze sobie właśnie na to ćwiczenie, co wspominałeś
http://www.yogajournal.com/poses/472
Jak może ono uelastyczniać pachwiny, skoro się nóg nie rozkłada?
Tu masz wersje uproszczoną. Nogi w tej asanie również się rozkłada i to dosyć szeroko
Z doświadczenia wiem, że pasywne ćwiczenia rozciągające dla kopaczy nie są za dobre. Lepiej rozciągać dynamicznymi ćwiczeniami a najlepiej to poprostu robić techniki zwiększając stopniowo wysokość. A najlepiej to zacząć w młodym wieku i utrzymywać sprawność
Z doświadczenia wiem, że pasywne ćwiczenia rozciągające dla kopaczy nie są za dobre. Lepiej rozciągać dynamicznymi ćwiczeniami a najlepiej to poprostu robić techniki zwiększając stopniowo wysokość. A najlepiej to zacząć w młodym wieku i utrzymywać sprawność
Dlaczego statyczne ćwiczenia nie są dobre? Przecież są powszechnie stosowane w sztukach walki. Wydaje mi się zresztą, że są zdrowsze bo mniej nadwyrężasz ciało.
* hunyuan zhuang (6 kierunków naprzemiennie) (10 min) - koncentracja na odczuciach nóg. Mam tu sporo do zrobienia. Na rękach mam odczucia prawie we wszystkich kierunkach.
* zoubu huanrao cepi shi li (5 min) - przerwałem
* zoubu boshui shi li (15 min) - fatalna koordynacja. Zabawne, zauwazyłem już wcześniej korelację: "gdy hunyuan dobrze wchodzi, shi li gorzej wychodzi"
* dan tui shou - 10 min
* dingabu fangsong fali z partnerem (5 minut) - sytuacja, gdy partner jest bardzo blisko wydaje mi się nienaturalna - do przerobienia.
Nie są za dobre a nie, że nie są dobre. Dynamiczne lepsze. Może sam wymyśl dlaczego:) Oczywiście pisząc o dynamicznych uwzględniam pewne stopniowanie i rozsądek bez którego można sobie krzywdę zrobić.
Wielu prowadzących ćwiczenia popełnia ten błąd, że już na początku zajęć, w ramach rozgrzewki, zalecają rozciąganie statyczne, np. tzw. "siad płotkarski" ( który sam w sobie jest bardzo szkodliwy dla kolan, odradzam wykonywanie ). W takiej pozycji ćwiczący dostaje polecenie aby pochylić się do przodu i trwać tak np. minutę. Jest to niewłaściwe podczas rozgrzewki, gdyż nie pobudza to mięśnia do pracy ani nie polepsza jego ukrwienia a wręcz odwrotnie. Kiedy przygotowujemy ciało do wysiłku fizycznego, musimy zwiększyć temperaturę mięśnia, rozgrzać i rozruszać stawy, wiązadła i ścięgna, najlepiej wykorzystując ruchy jak najbardziej zbliżone do tych, które mamy zamiar ćwiczyć ( czyli kopnięć ). Dlatego też podczas rozgrzewki wykonujemy tylko rozciąganie dynamiczne.
W Yiquan aktywność umysłowa podczas zhan zhuang pobudza mięśnie i poprawia ukrwienie. Dla rąk to się czuje. Dla nóg - są mniej wrażliwe, może dynamiczne rozciąganie byłoby wskazane. Kiedyś trza będzie zrobić testy i sprawdzić jaka jest różnica przy różnych metodach.
Trening z Grubym pod dachem, sobota 2008-04-19, 2h ćwiczeń + 40 min gadania.
Ciekawe jest to, że po 2 dniach przerwy czuje się ogromny wzrost jakości odczuć sił wirtualnych, a tym samym wzrasta koordynacja. Miałem też dziś dużą koncentrację i w ogóle wspaniale było.
Trening wykonaliśmy po odczytaniu wierszowanych formuł Wang Xiangzhaia, wyjaśniających postawę mentalną podczas treningu. Bardzo przydatne dla mnie. Łatwo się wczuwam. Oto fragment, dla zobrazowania klimatu:
Kod:
autor: Wang Xiangzhai
tłumaczenie: Andrzej Kalisz
Droga sztuki walki jest bardzo subtelna i wyrafinowana
nie polega na drobnych sztuczkach.
Przede wszystkim trzeba cenić sztukę walki,
od tego wszystko się rozpoczyna.
Obecnie w większości utracono przekaz,
rozpowszechnia się bezgraniczne bzdury.
Ta sztuka opiera się na odzwierciedleniu wszystkiego w sercu,
nie ma wartościowych elementów, których by nie zaabsorbowała.
Przepełnia mnie wola propagowania nauki o sztuce walki,
by przywrócić jej oryginalne oblicze.
Wyryć w sercu, zgłębić zasady,
umiejętność walki jest na drugim miejscu.
Jeśli chcesz poznać esencję sztuki walki,
musisz zacząć od zhan zhuang.
Intencja jakbyś był zawieszony w powietrzu,
Zaczynasz doświadczać i uczyć się testować siłę
W całym ciele zrównoważona, rozpierająca siła
wszelkie płaszczyzny są ukośne
Czujesz się, jakbyś unosił się na obłoku
oddychasz niezwykle delikatnie
odczuwasz harmonijną wygodę
jesteś jakby zdumiony
Umysł oczyszczony z przeszkadzających myśli
skupiony jakbyś słuchał spadania kropli delikatnego deszczu
Ciało ciało zwinne, jakby puste
jeśli spadnie na nie piórko, nie utrzyma się
Jeśli widać formę, jesteś jak płynąca woda
gdy nie widać formy, jesteś jak powietrze
Duch miękki, trochę jakbyś był pijany
jakbyś unosił się w wodzie
Milczący w przestrzeni wszechświata
pusty i zwinny, z ustabilizowanym umysłem
Ciało jak wielki piec hutniczny
w którym wszystko się roztapia
Wewnątrz umysłu zachodzą naturalne zmiany
oddech spokojny, wsłuchujesz się w ciszę
W bezruchu jesteś jak dziewica
w ruchu, jesteś jak smok wznoszący się do lotu
Siła zrelaksowana, intencja napięta
włoski na ciele powstają, jak małe ostrza
Ścięgna i mięśnie są pełne siły i gotowe do jej emisji
siła jest jak nic w kołowrotku
Siła spiralna nie ma formy
ciało jest jak sprężyna
Stawy są jak koła w maszynie
w umyśle szacujesz siłę
Mięśnie i ścięgna są jak zaniepokojony wąż
Poruszasz się jak wiatr
jakby znosiły się potężne fale
jesteś jak krążący w morzu wieloryb
Siła czubka głowy jest zwinna
ciało jakby zawieszone
Wzrok skupiony
Słuch skierowany do wewnątrz
Podbrzusze naturalnie zaokrąglone
klatka piersiowa nie wypina się
Palce jakby naładowane elektrycznością
kości jakby miały ostrza
Umysł zwinny jak małpa
Kroki, jak skradający się kot
Siła cały czas gotowa do emisji, wystarczy dotknięcie
eksplozje są nieprzerwane
Nie należy szukać niesamowitego
to w najzwyklejszym kryje się niezwykłość
Czujesz, że gdy poruszasz się, to jakby góra wzleciała,
ruch siły jest jak morze.
Wracasz do stanu dziecka, korzystając z naturalnego potencjału
ciało jest miękkie, jak dziecko w kąpieli.
Nie zapominaj o niczym, nie przyspieszaj naturalnego wzrostu,
stopniowo rób postępy i osiągaj wyższy poziom.
Jeśli chodzi o odpowiadanie na atak przeciwnika,
to jest na dalszym planie
Przede wszystkim siła powinna być jednolita
oś nie powinna się niepotrzebnie odchylać
Ruch i bezruch są dla siebie wzajemnie korzeniem
wykorzystujesz wyobrażenia, aby osiągnąć realny efekt.
Stabilnie przenosisz centrum,
Zmiany między relaksem i napięciem, następują tak, że nie ma ani nadmiernego luzu, ani sztywności.
Obrony wykonywane są uważnie, stabilnie i z właściwą miarą,
zahaczanie i wiercenie wzajemnie się uzupełniają.
Nie wiadomo czy bystry, czy tępy, mądry, ale jakby głupi,
obserwuj intencje przeciwnika.
Po ugięciu za przeciwnikiem prostuj,
zmiany między pustym, a solidnym następują naturalnie.
Siła zgromadzona jak w napiętym łuku,
gdy uderzasz przeciwnika, jakby poraził go prąd.
Jesteś odważny jak jastrząb, w twoim wzroku widać potęgę tygrysa,
stopy jakby brodziły w błocie.
Spadasz jak sokół, jak lądujący smok,
w całym ciele wszędzie walczące siły.
Jesteś skupiony i gotowy okrutnie zaatakować,
jesteś pełen odwagi i jednocześnie wrażliwy, na najmniejsze nawet zmiany.
Rąbiesz, siekasz, wiercisz, zawijasz i atakujesz w bok,
w kontakcie wyczuwasz właściwą okazję.
Gdy długo ćwiczysz, nie starasz się, a osiągasz cel,
następują zmiany formy, jakby nie było formy.
W akcjach jest intencja, jakby nie było intencji,
okrzykiem wzbudzasz wiatr i rozpędzasz chmury,
obejmujesz mały świat.
Jeśli porównać to z taoizmem i buddyzmem,
starymi tekstami Bangu i Sima Qiana,
najsłynniejszymi kaligrafami
malarstwem wielkiego Li i Wang Wei'a
wszystko opiera się na podobnych tajnikach.
Jak do tego dojść?
Kultywować dostojnego ducha
To wszystko bardzo abstrakcyjne
Ale powinieneś to czuć, jako realne.
Zestaw:
* medytacja INTEO (10 min) - w ramach zbliżenia się do tu i teraz, co poskutkowało większym relaksem i uważnością. Wprowadziliśmy pierwszy raz taki wstępniak. Będzie wydłużony następnym razem, ponieważ wygląda na bardzo bardzo wartościowy. Miałem tez uczucie niedosytu.
* chengbao zhuang (10 min) - ha! pierwszy raz pojawiło się bardzo wyraźne, piękne , sprężyste odczucie ściskania balona między nogami
* tui tuo zhuang (10 min)
* fu'an zhuang (10 min)
* zoubu pingtui shi li (15 min)
* dingbabu huanrao cepi shi li (15 min) - odświezyłem dziś wiedzę. Pierwszy raz też pojawiły się (odrazu bardzo mocne) odczucia pokonywania oporu brzegiem przedramienia zamienionego w tnącą brzytwę. Również odczuwałem rozciąganie sprężyn między rękami. Ciekawe, że tak siła była niestabilna, zmieniała swoje wektory. Po chwili zauważyłem, że po prostu prowadzę rękę nierówno. Tym samym odczucia skorygowały mi ćwiczenie rąbania
* dingbabu fangsong fali (10min samemu + 10min z partnerem)
* dan tui shou qian hou zoubu (20 min) - tendencja do ustawiania przedramienia pionowo (łokieć ciągnie w dół). Coś mi dziś kiepsko przekierowanie wychodziło.
Nie mogę wysłać Igor do Ciebie priva bo dostaje errory, także poruszę tutaj temat to i inni coś podpowiedzą. A co kilka głó to nie jedna.
Pytałeś o logo OpenYiquan. Ze zrobieniem takiego loga problemu nie ma, ale podstawowe pytanie: "Co takie logo ma przedstawiać". Nie znam się na symbolice Yiquan i dokładnym przesłaniu tej sztuki więc potrzebowałbym waszych rad zanim miałbym coś potabletować w Photoshopie. Każdy grafik ma za zadanie realizację czyjejś wizji, ale najpierw musi znać tę wizję.
Pytanie nr 2. Czy nazwa Yiquan nie jest zastrzeżona. Jeśli jest to odpada raczej Open Yiquan. Może skonsultuj też z Dachengiem czy nie będzie miał nic przeciwko jako ekspert od autentycznego i oryginalnego Yiquanu. Mi z punktu widzenia grafika pomysł stworzenia logo się bardzo podoba.Etyka to już wasza sprawa
2 tyg przerwy mocno demobilizuje. Efekt jest wzmocniony natłokiem innych rzeczy do zrobienia.
Dziś doświadczyłem podczas hunyuan zhuang wrażenia jakby cały pokój, w którym ćwiczyliśmy bujał się na wodzie To samo (choć znacznie słabiej) dzieje się po zejściu z pokładu łódki po długim pływaniu.
Oglądałem filmik ze strony Dachenga o Yiquan, filmy na youtube i zastanawia mnie mocno jedna sprawa. Dużo statycznych pozycji, frontalnych czy bocznych w YiQuan wymaga uniesionych ramion i skierowanych do wnętrza dłoni. Te dłonie nie mają żadnej faktycznej podpory i podtrzymuja je tylko nadgarstki. Cos takiego przeciez mocno nadwyreża stawy i nadgarstki wlasnie. A w YiQuan sporo sie stoi w takich pozycjach.
Przykladowo powszechnie stosuje sie podkladki do komputera do klawiatury ze specjalnymi poduszkami, żeby miec podparcie dla nadgarstków. Wynika to z tego ze pisanie z uniesionymi nad klawiatura dlonmi bez podparcia nadgarstkow zle działa na stawy i prowadzi np. do reumatycznych wręcz bólow nadgarstkow.
Czy takie yiquanowe pozycje nie szkodza przypadkiem na stawy nadgarstkowe i łokciowe?
Szkoda że nie ma forum na stronie Dachenga, żeby kazdy mogl zapytac o takie sprawy
* 1,5h wstępu o systemie
* chengbao zhuang - 20 min
* tuobao zhuang - 20 min
* pingbu pingtui shi li - 20 min
* moca bu - 20 min
po ćwiczeniach bardzo fajne uczucie przejrzystości postrzegania i spokoju.
łapy nie bolały za bardzo, słabe odczucia (ale były), kobiety się do nas uśmiechały, deszczu nie było i ogólnie było fajnie
Trening w niedzielę, 28-06-2009, na Polach Mokotowskich.
Obecni: ja i Rutek
Na początku robiliśmy tzw. Rytuały tybetańskie (6 ćwiczeń, podobnych trochę do jogi), potem Yiquan. Dorwał nas też jakiś dziennikarz z polskiego radio - pytał co robimy i o niepełnosprawnych - poleciało parę słów na antenę o zdrowotnych zastosowaniach systemu.
* chengbao zhuang - 30 min
* pingbu pingtui shi li - 30 min
* moca bu - 30 min
Tym razem miałem znacznie słabsze odczucia.
I fotka:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum