Disclaimer: Pisząc i czytając PsychoTrop-a, bierzesz pełną odpowiedzialność za siebie. Prezentowane tresci traktuj z wielkim dystansem.
ZalogujZaloguj O forumO forum O forumRegulamin O forumGaleria Prywatne wiadomościPrywatne wiadomości
RejestracjaRejestracja UżytkownicyUżytkownicy FAQFAQ StatystykiStatystyki

Google PsychoTrop Zaawansowane
Zaprzyjaźnione
INTEO
Techniki NLP
Wolne Media
PsychoTropEdia
AGaRT
Klinika Sacharuna
Nina2
Podolski

Lista wątków

"Oczyścić drzwi percepcji" autorstwa Hustona Smitha (8)
Zapowiedź świata post-copyright (3)
AYAHUASCA - SHAMANIC JOURNEY, AMSTERDAM, HOLANDIA 2010 (1)
Jak trafiłeś na Psycho-Tropa :) (73)
Mam pytanie o oddechu (6)
Explorer i firefox pokazują co innego (9)
Buddyzm: hinayana czy mahayana ? (46)
Buty. Podeszwa, zdrowie. (7)
AC/DC covers - 4 SZMERY - 24.09.2010 - Jelenia Góra (1)
Globalne Ocieplenie (5)
sens istnienia (52)
maryska (42)
Ach ci mężczyźni, (33)
Włocławek (5-7.11.10) 5 Rhythms-prowadzi Sangeet Portalski (1)
takie tam (12)
Sztab wyborczy Janusza Korwina Mikke (16)
"Bo tak lubie i tak będzie" (81)
Urzekające muzyczne kawałki :) (69)
Tajemne praktyki i magiczne rytuały w walce (3)
śnie o tym, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera. (13)
Szanowne Forum (28)
teoria równoległych rzeczywistości (24)
Smak spermy. Z wiekiem odczuwam go inaczej (29)
[zastosowania] [LSD] Najpotężniejszy afrodyzjak (14)
interesujace linki (26)
Przedstawmy się sobie? (33)
psychotropia (10)
TRANSCENDENTALNA MEDYTACJA W SZKOŁACH (17)
Spotkanie? (2)
Program Tybetański RatujTybet- możesz pomóc (1)
Poezja mej Duszy (4)
Warsztaty Inteo (10)
Wątek do zbierania opisowych nazw PsychoTropa (45)
Filmiki zlotowe. (42)
Wszyscy tyle samo - szkic systemu (12)
dziś godzina dla ziemi (3)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (2)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (1)
Akcja 100 milionów toreb (8)
WARSZTATY MEDYTACJI KRAKÓW 10-11 KWIECIEŃ (1)
Boli mnie nadgarstek po waleniu w worek :-(((( (10)
Bioenergetyka - Alexander Lowen (51)
Żeń szeń - doping na sesję ;) (44)
borderline. (23)
Nie chcą krzyża w sali lekcyjnej (38)
[artykuł] Skończmy wreszcie tą głupią wojnę (26)
Filmy online w całości (33)
A jakby wszyscy zarabiali tyle samo ? (14)
Grono i pytanie (6)
OK (8)
To kobiety mają jaja (6)
Pomocy chyba wariuje.... uzależnienie.... emocjonalne.... (105)
mam ochote sie wykrzyczeć! (9)
Projekcja astrlana/OOBE/eksterioryzacja (3)
sens życia (70)
Warto skończyć z paleniem zanim.. (3)
Praca, pomysły, shakespeare (2)
praca z oddechem (4)
WARSZTATY MEDYTACYJNE KRAKÓW 27-28 LUTY (3)
Awaria laptopa (8)

Autor Wiadomość
milena 
Wysłany: 09-04-22, 20:15   maryska

potrzebuje info.. na ile maryska uzaleznia, przeszkadza w nauce
co sie dzieje po dlugim czestym braniu i odstawieniu itd..
jestem ciemna nigdy nie palilam, jaka roznica miedzy paleniem a tym mieszaniem z woda i wdychaniem..
dzieki za wszelkie info.

No i dlaczego ludzie pala? co sie dzieje po zapaleniu, co sie zmienia?
po co?

serio pytam i licze na szczere odpowiedzi.
Ostatnio zmieniony przez milena 09-04-22, 20:21, w całości zmieniany 1 raz  
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-04-22, 20:20   

Milenka, napiszę Cię trochę później, jak ja to widzę - odnosząc się do źródeł.
Czemu pytasz?
Gruby 

Wysłany: 09-04-22, 20:26   

Generalnie maryśka w jakimś stopniu uzależnia jak każda inna używka czy substancja psychoaktywna. Wszystko zależy od osoby którą daną substancję przyjmuje. Na pewno przy dłuższym stosowaniu spada koncentracja co na pewno przeszkadza w znaczny sposób w nauce. Podobno po zaprzestaniu palenia koncentracja wraca do normy, ale o tym musi napisać ktoś kto doświadczył tego na własnej skórze.
milena 
Wysłany: 09-04-22, 20:49   

ciekawa jestem, coraz wiecej ludzi pali z mojego grona i starsi koledzy syna pala..nie chce zapalic tylko po to zeby zobaczyc, papierosow tez nie pale i nigdy nie palilam..nie lubie tego smrodu.
ale chce wiedziec nieco o marysce cos poza textbook

[ Dodano: 09-04-22, 19:39 ]
a po co mieszaja z woda? to silniejsze czy slabsze?

[ Dodano: 09-04-22, 19:49 ]
no martwie sie o mlodego, bo znalazlam po party w jego lazience, mowi ze to koledzy zostawili..
napiszcie tez czy sa jakies sposoby ze widac ze ktos palil, wiem ze zrenice ale czy jeszcze inne?
dzieki za wszystkie odpowiedzi.
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-04-23, 00:10   

Milena, z odpowiedzi na Twoje pytania można by napisać książkę.
młody zaczął próbować trawki, słusznie że zdobywasz realistyczną wiedzę o jej używaniu. Przyda Ci się głównie po to, aby służyć mu radą/wsparciem i spojrzeniem z boku, a także dla własnego spokoju.
Nie ma co panikować, tylko obserwować i edukować, być w dobrym kontakcie i autorytetem w sprawie trawki. Jednak stanowczo przedstawić konkretne zagrożenia.

Parę rzeczy, które warto wiedzieć:

* imo dzieciak powinien mieć dużo zajęć (ale bez przesady), aby nie mieć czasu na palenie.

* uważam, że podstawowe jest uświadomienie chłopakowi, że są różne środki psychoaktywne i niektóre naprawdę są straszne. Ale każdy staje się bardzo przykry, gdy się przegina. A przeginać jest łatwo, bo tak już jest z narkotykami.

* rozpoznasz stan mocnego upalenia po przymrużonych i czerwonych oczach, małomówności, osłabionej pamięci krótkotrwałej (jakiś prosty test, w stylu o "czym przed chwilą rozmawialiśmy?" ;) Palenie w ciągu nie daje takich wyraźnych efektów zewnętrznych. Tu możesz patrzeć po zmianie zainteresowań, kontaktów społecznych dziecka.

* trawka uzależnia słabo. Rezygnacja z niej przebiega jak rezygnacja z telewizji. Czasem jednak warto coś sobie obejrzeć. Dlatego palaczem trawki zostaje się na całe życie. Ludzie palą w różnym stylu - co tydzień, co wieczór, co parę miesięcy. Nie ma sensu po prostu w ogóle nie palić - jest to zwyczajnie strasznie fajne. Oczywiście są tacy, co przeginają. W sumie prawie każdy przegina po pewnym czasie i przez jakiś czas, a potem najczęściej jakoś normalizuje zasady używania.

* trawka ośmiela do sprawdzania innych narkotyków. Tym bardziej, że nie każdemu się spodoba. Każdy ma swoje ulubione używki.

* trawka może powodować cross-uzależnienie ze stymulantami (pobudzasz się i jednocześnie spowalniasz).

* to jak trawka wpływa na życie zależy od sporego zbioru czynników. Jednym najważniejszych jest tak zwany "Zielony Rozsądnik" - współczynnik rozsądnego użycia trawki, definiowany jako czas na haju, do czasu w czystości :)

Dla każdego Rozsądnik jest inny - zależy od wieku, codziennych zajęć, wykształcenia, oczekiwanego poziomu życia, znajomości samego siebie, dojrzałości, temperamentu, nabytych traum z dzieciństwa. Oczywiście jest to spore uproszczenie, ale też i niezła heurystyka do szacowania.

Mój wynosi około 0,0833 - dla braku efektów ubocznych (4h upalenia / 2 doby). Przy 0,25 (4 h / dobę) widać już pewne efekty uboczne - słabe lekkie pogorszenie pamięci i skupienia. Przy 0,5 życie bardzo ulega zubożeniu.
Mój obecny ulubiony to 0,060 w stylu "zielone święta" - 2 tygodnie lekkiego palenia, 2 miesiące czystości :)

* Podstawowe filary problemów przy przeginaniu z trawką to syndrom amotywacyjny oraz osłabienie pamięci i koncentracji. Efekty te są przemijalne (nawet jest efekt jojo) - ustępują po około tygodniu od zaprzestania ostrego używania.

* Trawka może bardzo wzmacniać problemy w nauce, zwykłych swoich zajęciach wymagających trochę wysiłku - osłabia wytrwałość - znika poczucie, że "to koniecznie trzeba zrobić" - no chyba, że to sprawa bardziej krytyczna - studia do takowej nie należą ;) Za to pojawia się ciąg do robienia tego, co się naprawdę lubi.

* Po trawce znacznie łatwiej o niesamowity seks "a każdy raz jest jak pierwszy". Odkrycie tego przez dzieciaka sprawi, że trawka nabierze szczególnego znaczenia.

* Trawka rozluźnia, dysocjuje. Nawet jak się ma problemy, można pomyśleć bardziej humanistycznie i wyciągnąć ogólniejsze wnioski o sobie samym i świecie (kto wie, czy dlatego hiphopowcy są tacy filozoficzni ;) . Oprócz tego poprawia humor, palona co wieczór, daje następnego dnia lekkiego kopa większej aktywności (jojo). Jest postrzegana jako stymulator duchowości. Wytwarza pewne zjawisko kulturowe. To nadaje jej wartość w oczach gandziarzy.

* trawki nie można przedawkować, ale duże ilości kończą się ciężkimi jazdami, a czasem nawet wymiotami (podświadomość panikuje).

* palić można się nauczyć, ale niektórzy robią to bardzo długo.

* trawka może zaindukować jakieś schorzenia umysłowe, jeśli ma się do nich skłonności (szczególnie duże dawki)

* Życie po trawce rządzi się innym odczuwaniem i widzeniem świata. Jej odstawienie po długim czasie wiele może zburzyć.

* trawka na haju powoduje wzrost egocentryzmu, zwiększa bardzo łaknienie przyjemności

* Twój syn jest dzieckiem, więc warto brać pod uwagę badania przeprowadzone przez "Journal of Psychiatric Research", mówiące o tym, że trawka wpływa na rozwój młodego mózgu, co może mieć późniejsze konsekwencje (nie wiadomo jakie dokładnie). Dzieci od 13 do 19 roku życia palące do 6 skrętów dziennie miały zmienioną gospodarkę wodną w mózgu, co wpływa na tworzenie się osłonek mielinowych wokół neuronów. 6 skrętów dziennie to bardzo dużo (Rozsądnik na poziomie 0,5!).

http://www.sciencedaily.c...90202175105.htm
[quote]Cytat:
Heavy Marijuana Use May Damage Developing Brain In Teens, Young Adults

ScienceDaily (Feb. 3, 2009) — Adolescents and young adults who are heavy users of marijuana are more likely than non-users to have disrupted brain development, according to a new study. Pediatric researchers found abnormalities in areas of the brain that interconnect brain regions involved in memory, attention, decision-making, language and executive functioning skills. The findings are of particular concern because adolescence is a crucial period for brain development and maturation.

The researchers caution that the study is preliminary and does not demonstrate that marijuana use causes the brain abnormalities. However, "Studies of normal brain development reveal critical areas of the brain that develop during late adolescence, and our study shows that heavy cannabis use is associated with damage in those brain regions," said study leader Manzar Ashtari, Ph.D., director of the Diffusion Image Analysis and Brain Morphometry Laboratory in the Radiology Department of The Children's Hospital of Philadelphia.

The study appeared early last month in the Journal of Psychiatric Research. The current research builds on previous work by Ashtari and colleagues, who used the same imaging technology to analyze normal brain development in adolescent subjects.

In the current study, working with child psychiatrist Sanjiv Kumra, M.D., now at the University of Minnesota, Ashtari and colleagues performed imaging studies on 14 young men from a residential drug treatment center in New York State, as well as 14 age-matched healthy controls. All the study subjects were males, with an average age of 19. The researchers performed the imaging studies at Long Island Jewish Medical Center.

The 14 subjects from the drug treatment center all had a history of heavy cannabis use during adolescence. On average, they had smoked marijuana from age 13 till age 18 or 19, and reported smoking nearly 6 marijuana joints daily in the final year before they stopped using the drug.

The study team performed a type of magnetic resonance imaging scan called diffusion tensor imaging (DTI) that measures water movement through brain tissues. "The abnormal patterns of water diffusion that we found among the young men with histories of marijuana use suggest damage or an arrest in development of the myelin sheath that surrounds brain cells," said Ashtari. Myelin provides a coating around brain cells similar to insulation covering an electrical wire. If myelin does not function properly, signaling within the brain may be slower.

Myelin gives its color to the white matter of the brain, and covers the nerve fibers that connect different brain regions. "Our results suggest that early-onset substance use may alter the development of white matter circuits, especially those connections among the frontal, parietal and temporal regions of the brain," said Ashtari. "Abnormal white matter development could slow information transfer in the brain and affect cognitive functions."

Ashtari added that the findings are preliminary. Among other limitations of the study, such as a small sample size, five of the 14 subjects with heavy cannabis use also had a history of alcohol abuse, which may have contributed an effect. Also, it is possible that the brain abnormalities may have predisposed the subjects to drug dependence, rather than drug usage causing the brain abnormalities.

"Further research should be done to investigate the relation between repeated marijuana use and white matter development," said Ashtari. "However, our work reinforces the idea that the adolescent brain may be especially vulnerable to risky behaviors such as substance abuse, because of crucial neural development that occurs during those years."

The National Institute of Mental Health provided grant support for this research. Ashtari's and Kumra's co-authors were Kelly Cervellione, of Jamaica Hospital Medical Center, Jamaica, N.Y.; John Cottone, of Zucker Hillside Hospital, Glen Oaks, N.Y.; and Babak A. Ardekani, of The Nathan Kline Institute for Psychiatric Research, Orangeburg, N.Y. Serge Sevy of Zucker Hillside Hospital also contributed to the project.

Journal reference:

1. Manzar Ashtari, Kelly Cervellione, John Cottone, Babak A. Ardekani, Sanjiv Kumra. Diffusion abnormalities in adolescents and young adults with a history of heavy cannabis use. Journal of Psychiatric Research, 2009; 43 (3): 189-204 DOI: 10.1016/j.jpsychires.2008.12.002

Adapted from materials provided by Children's Hospital of Philadelphia, via EurekAlert!, a service of AAAS.
[/quote]



i na razie tyle. Weź to dobrze zrozum.
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-04-23, 00:48   

milena napisał/a:[quote]
jaka roznica miedzy paleniem a tym mieszaniem z woda i wdychaniem.. dzieki za wszelkie info.
[/quote]

"mieszanie trawki z wodą" - hehe - dooobre :D
chodzi Ci oczywiście o palenie z fajki wodnej, gdy dym przechodzi przez wode, ochładzając się i zostawiając część substancji smolistych w cieczy?
Bapaszka 

Wysłany: 09-04-23, 17:23   

Sympatycznie opisałeś marijuanę Igorze, aż tak, że ktoś może nie widzieć w jej użyciu żadnego większego problemu, bo ewidentnie Ty się prezentujesz jako przykład nieszkodliwości tego nielegalnego narkotyku, który stosujesz od wielu lat i twierdzisz, że on nie uzależnia. Nie jestem ekspertem w tych sprawach więc mogę Milence tylko podać źródła z netu, jak np. miejsca gdzie ewentualnie mogłaby otrzymać więcej informacji jakby stwierdziła, że ktoś jej bliski ma realny problem.

[quote]Cytat:
Marijuana side effects come from smoking or consuming the drug and marijuana side effects influence the mind and body of the user. Marijuana side effects can be as seemingly innocent as an increased appetite to as life threatening as lung cancer. Increased likelihood for accidents is also one of the marijuana side effects. Studies show that 6 to 11 percent of fatal accidents are contributed to by marijuana side effects. Other external marijuana side effects include legal problems, work and financial problems and troubles at home.(...)

Marijuana side effects also wreak havoc on the brain when the drug is used habitually. The natural chemical balance of the brain is disrupted affecting the pleasure centers and regulatory systems. The ability to learn, remember and adapt quickly to changes is impaired by marijuana use. Depression often occurs with marijuana usage, which feeds into the cycle of more drug use to treat the pain created by drug use. This cycle of addiction is very powerful and users soon find that they cannot stop using the drug even if they want to.

Marijuana addiction is a progressive disease and marijuana side effects include withdrawal and obsessive thought with the drug when it is not made available. Addiction is identified as a compulsive, uncontrollable craving for the drug even with pending negative consequences. Often users will attempt to stop smoking marijuana for an important event such as a job interview or court hearing and find themselves using very close or just before the event. This act goes beyond a flexing of willpower. This describes being enveloped by a disease that has taken control and needs to be treated.
[/quote]


http://www.marijuana-addi...ide-effects.htm

http://nar-anon.org/aboutnaranon.htm


Pzdrawiam cieplutko
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-04-28, 21:20   

Bapaszka napisał/a:[quote]
Sympatycznie opisałeś marijuanę Igorze, aż tak, że ktoś może nie widzieć w jej użyciu żadnego większego problemu, bo ewidentnie Ty się prezentujesz jako przykład nieszkodliwości tego nielegalnego narkotyku, który stosujesz od wielu lat i twierdzisz, że on nie uzależnia.
[/quote]

Wiesz Bapaszko, trawka jest szkodliwa głównie gdy się przegina. Wszelkie badania, stwierdzające jej szkodliwość, dotyczą wieloletniego ostrego używania - po parę jointów dziennie - to strasznie duże ilości. Ciężko mi sobie wyobrazić, jak można tyle jarać, choć oczywiście istnieją ludzie, który mają to w zwyczaju.

Aha i nie pisałem, że trawka nie uzależnia. Można się przyzwyczaić do używania i potem czuć sporą chęć przypalenia. Odstawienie nie powoduje jednak syndromu abstynenckiego.

Uważam, że używanie trawki wymaga pewnego minimalnego poziomu świadomości i wiedzy. Niezbędne jest też posiadanie konkretnych celów w życiu, do których realizacji można odnieść skutki palenia i tym samym zadecydować, czy chce się dalej funkcjonować na pół gwizdka, czy raczej pełną parą.

Zacytowany przez Ciebie fragment, jest przesadzony. Są badania mówiące, że trawka redukuje prawdopodobieństwo raka płuc, oraz że substancje smoliste z dymu nie są jego przyczyną, jak to się powszechnie przyjęło sądzić. Papierosy powodują zwiększenie ryzyka raka z powodu ich radioaktywności (polon, absorbowany przez tytoń).

Z drugiej strony podobno wzrasta ryzyko raka jąder u mężczyzn.

Podobno znaczna większość użytkowników nie ma problemów z uzależnieniem i przeginaniem (ponad 90%).

Oczywiście uważam, że trawka jest szkodliwa w większych ilościach i używanie jej odbija się wtedy na życiu prawie w każdym aspekcie. Daleko jej jednak do szkodliwości alkoholu, przy tej samej częstotliwości używania.

Polecam przejrzenie artykułów:
http://www.sciencedaily.c...rain/marijuana/
http://www.members.optusn...y/Research.html

[ Dodano: 09-04-28, 21:13 ]
Aha - i oczywiście warto obejrzeć 2 filmy dokumentalne - obydwa pokazujące ogromny przekręt, którym jest wojna z marihuaną, prowadzona od parudziesięciu lat.

Oba są w wersji polskiej.

http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=1124
http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=1107

[ Dodano: 09-04-28, 21:20 ]
Ponadto inne wątki na PT, traktujące o trawce:

Skala szkodliwości - badania przeprowadzone na zlecenie rządu GB
http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=439

Porażka "Gateway theory" - czyli teorii, że trawka prowadzi do twardych narkotyków
http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=746

"Skończmy wreszcie tę głupią wojnę" - artykuł z "Przekroju", w którym przedstawione jest parę faktów o szkodliwości trawki.
http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=1108

"Marsz wyzwolenia konopii"
http://psychotrop.info/viewtopic.php?t=1102
przybij piątkę 
piąteczka :)

Wysłany: 09-05-06, 12:10   

igor napisał/a:[quote]
Wiesz Bapaszko, trawka jest szkodliwa głównie gdy się przegina. Wszelkie badania, stwierdzające jej szkodliwość, dotyczą wieloletniego ostrego używania - po parę jointów dziennie - to strasznie duże ilości. Ciężko mi sobie wyobrazić, jak można tyle jarać, choć oczywiście istnieją ludzie, który mają to w zwyczaju.
[/quote]


Tacy ludzie mają "ciśnienia" na palenie. Pierwsza rzecz o jakiej myślą jak wstaną to żeby zapalić. Nie zasną bez tego. Palą w ciągu dnia, bo to ich "uspokaja". I tak jest bo jak mają "ciśnienie" chodzą wkurzeni. Kombinują kasę na to i nie muszą jeść byle zapalić. Zaczynają zapominać o zwykłych sprawach, na wszystko mają wyjeb... Z czasem efekt palenia staje się bardzo krótkotrwały, więc pali się więcej żeby go na dłużej podtrzymać.
Palenie nie uzależnia, ale strasznie psuje i potrzeba dobrych kilku tyg. po odstawieniu, żeby nie czuć "ciśnienia". Można oczywiście później zapalić od czasu do czasu i jest ok, nie jak w przypadku innych używek.

[ Dodano: 09-05-06, 12:10 ]
Gruby napisał/a:[quote]
Podobno po zaprzestaniu palenia koncentracja wraca do normy, ale o tym musi napisać ktoś kto doświadczył tego na własnej skórze.
[/quote]


Prawda :) ale nie sprawdzałam na własnej skórze :P
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-05-06, 22:19   

przybij piątkę napisał/a:[quote]
Tacy ludzie mają "ciśnienia" na palenie. Pierwsza rzecz o jakiej myślą jak wstaną to żeby zapalić. Nie zasną bez tego. Palą w ciągu dnia, bo to ich "uspokaja". I tak jest bo jak mają "ciśnienie" chodzą wkurzeni. Kombinują kasę na to i nie muszą jeść byle zapalić. Zaczynają zapominać o zwykłych sprawach, na wszystko mają wyjeb... Z czasem efekt palenia staje się bardzo krótkotrwały, więc pali się więcej żeby go na dłużej podtrzymać.
[/quote]

Prawdę rzeczesz, choć takich ludzi jest mało.
Dlatego zwracałem uwagę na pewien podstawowy poziom świadomości, wiedzy i celów w życiu - dzięki temu zauważa się efekty uboczne i podejmuje kroki zapobiegawcze - np. pozbywa się zielska i różnicuje towarzystwo, tak aby większość była niepaląca :)
przybij piątkę 
piąteczka :)

Wysłany: 09-05-07, 08:24   

igor napisał/a:[quote]
pozbywa się zielska i różnicuje towarzystwo, tak aby większość była niepaląca :)
[/quote]


To ciężkie i trudne wyrzeczenie. Znam kogoś co się takiemu poddał :) . Prawdę mówiąc w momencie kiedy zdecydował skończyć z tymi ilościami zaczął lepiej reagować i odczuwać otoczenie, a towarzystwo samo się skończyło, bo nie było już wspólnego języka, nie było tematów do rozmowy. Okazało się, że do tej pory jedyna rzecz o jakiej był w stanie rozmawiać to zioło, a tu nagle pojawiła się chęć innej rozmowy i nie było z kim. Zamroczone umysły znajomych nie były odpowiednie. To tak jak zabawa na trzeźwo z ludźmi po alkoholu. Trzeźwy człowiek może się wykończyć, bo rzeczy śmieszne po % są mało zabawne gdy go brak we krwi :P . Cholera i mnie to czeka :P
milena 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-14, 20:44   

Dziekuje wszystkim za wpisy.
:)
marecki 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-15, 13:41   

Ważne jest aby źródło trawki syna było pewne. Bardzo często zdarza się maczanie trawki w domestosie, lub spryskiwanie muchozolem.
igor 
Site Admin

Wysłany: 09-06-15, 16:20   

marecki napisał/a:[quote]
Ważne jest aby źródło trawki syna było pewne. Bardzo często zdarza się maczanie trawki w domestosie, lub spryskiwanie muchozolem.
[/quote]

Rozsądek podpowiada, że warto to brać pod uwagę, skoro ludzie o tym mówią, choć sam osobiście przez dekadę nie spotkałem się z zaprawionym zielskiem (smak, zapach, wygląd).

Ponadto w Kanadzie (a Milena jest z Kanady) może być inaczej. Szczególnie, że podziemny przemysł zielarski jest tam nieźle rozwinięty, a to jak mi się wydaje, wpływa na poprawę jakości.

Ogólnie działająca metoda, rozwiązująca powyższe dylematy: posadzić sobie samemu krzaka.
zenmen 

Wysłany: 09-07-31, 13:52   

milena napisał/a:[quote]
nie chce zapalic tylko po to zeby zobaczyc, papierosow tez nie pale i nigdy nie palilam..nie lubie tego smrodu.
[/quote]


Witaj,

wydawac by sie moglo, ze sprobowanie MJ daje jednak wiekszy wglad, anizeli tylko sluchanie i gadanie o tym. Dla dodatkowej filtracji mozna uzyc wlasnie fajki wodnej dla uzyskania maksymalizacji efektow przy minimalizacji substancji niepotrzebnych. Nie wspominaja juz o cudownych urzadzeniach typu 'vaporizer'.(http://en.wikipedia.org/wiki/Vaporizer)

Jezeli chcesz juz przylapywac syna jak spalony wraca do domu, to proponuje zastosowac metode 'szokowa' - czyli zupelnie odwrotna od Twojej pierwszej mysli - czyli krzyku, rabanu itp. rzeczy ;) , a zastosowanie milej i zaglebiajacej sie rozmowy. Jesli dobrze podejdziesz syna to bez problemu zauwazysz, ze jego 'slowotworstwo' oraz sposob mowienia rozni sie od tego 'na czysto'.

MJ dodatkowo zwieksza sensytywnosc zmyslowa jakbym to okreslil. Dosyc popularne jest podejscie jakoby pod wplywem MJ wszystko staje sie 'bardziej soczyste', dlatego tez z tego powodu moze dochodzic do naduzyc.

Osobiscie uwazam, ze MJ jest doskonala alternatywa dla alkoholu, chociazby z tego prostego powodu, ze ludzie po niej nie staja sie z zasady agresywni, wiec relatywnie zmniejsza sie szansa dostania w morde itp. ;)

Zrodlo MJ to bardzo wazny czynnik. Ale bladego pojecia nie mam jak to wyglada w Canadzie. W Polszy trzeba sie troche postrac i 'siegnac' nieco wyzej, aby uzyskac dostep do dobrego staffu. Niestety, ale takie cos jak 'kompetencja' dilerow to bardzo mydlany temat i czasami sprzedaja gowno, ktore ciezko jest spalic i niestety latwiej nacinaja sie na to zazwyczaj mlode, niedoswiadczone w paleniu osoby.

Pozdrawiam
Larvex 
Wysłany: 09-12-21, 11:35   

igor napisał/a:[quote]
Trawka rozluźnia, dysocjuje. Nawet jak się ma problemy, można pomyśleć bardziej humanistycznie i wyciągnąć ogólniejsze wnioski o sobie samym i świecie (kto wie, czy dlatego hiphopowcy są tacy filozoficzni ;) . Oprócz tego poprawia humor, palona co wieczór, daje następnego dnia lekkiego kopa większej aktywności (jojo). Jest postrzegana jako stymulator duchowości. Wytwarza pewne zjawisko kulturowe.
[/quote]


Pod warunkiem, że ma się tego świadomość, ale masz Igorze rację. Przynajmniej ja tak uważam i zgadzam się z tym, bo na mnie tak właśnie działa palenie. Inna sprawa, że dopiero teraz, po kilku latach, kiedy podchodzę do tego trochę inaczej. Trawka pomaga mi się rozluźnić, zrelaksować, spojrzeć w głąb siebie oraz przeanalizować pewne problemy czy kwestie. Uważam jednak, że osoba sięgająca po raz pierwszy po tę używkę ma zupełnie inne priorytety, ponieważ liczy się dla niej sam efekt odurzenia. Pamiętam do dziś moje haluny po kilku pierwszych razach...... Dziś halunów nie ma, są za to głębokie przemyślenia, próby samooceny i przede wszystkim relaks :trawa: heh.

przybij piątkę napisał/a:[quote]
Tacy ludzie mają "ciśnienia" na palenie. Pierwsza rzecz o jakiej myślą jak wstaną to żeby zapalić. Nie zasną bez tego. Palą w ciągu dnia, bo to ich "uspokaja". I tak jest bo jak mają "ciśnienie" chodzą wkurzeni. Kombinują kasę na to i nie muszą jeść byle zapalić. Zaczynają zapominać o zwykłych sprawach, na wszystko mają wyjeb... Z czasem efekt palenia staje się bardzo krótkotrwały, więc pali się więcej żeby go na dłużej podtrzymać.
[/quote]


I to jest straszne, a przynajmniej jak dla mnie bezsensowne chociażby ze względu na ten krótkotrwały efekt. Kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia, dopóki nie przekonałam się na własnej skórze, niestety w związku z inną używką - białym ścierwem, które owładnęło mną na rok czasu. Organizm był już tak przyzwyczajony, że jadłam i spałam "normalnie", jednak nie potrafiłam zacząć dnia bez porannej kreski......A dziś nawet na myśl o tym przechodzą mnie dreszcze. Owszem, zdarzy się raz na pół roku przy okazji jakiejś większej imprezy, ale dochodzę potem do siebie ze trzy dni.

Wracając do tematu wyrażę jeszcze na koniec cichą nadzieję, że za kilka(naście) lat moja córka jeśli sięgnie po jakiekolwiek używki, a domniewam, ze tak będzie, będzie potrafiła rozmawiać szczerze o tym i nie będzie tego ukrywać, choć wiem, że bardzo dużo zależy tu ode mnie......
AfterDream 
Wysłany: 09-12-21, 23:03   

Larvex napisał/a:[quote]
Dziś halunów nie ma, są za to głębokie przemyślenia, próby samooceny i przede wszystkim relaks
[/quote]


Trzeba tylko uważnym być, żeby głębokie przemyślenia nie przeradzały się zbytnio w generowanie niskiej samooceny i w ogóle zbytniego przewrażliwienia; moim zdaniem ludzie zapominają, że ganja to mocno oddziałujący na świadomość specyfik a utarło się, że że to taki chillout. Potrafi otwierać, jak najbardziej, ale potrafi też pobałaganić. Intensyfikuje dźwięki i ogólnie doznania, ale również mroczne zakamarki, z którymi dobrze pobyć również "trzeźwo".
Muhomorniczy 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-12-22, 01:13   

info jest takieze sei odłkłada w mózgu,obnirza intelogencje i przytempia emocje,obnirza produkcje serotoniny i dopaminy,
Larvex 
Wysłany: 09-12-22, 10:04   

AfterDream napisał/a:[quote]
Trzeba tylko uważnym być, żeby głębokie przemyślenia nie przeradzały się zbytnio w generowanie niskiej samooceny
[/quote]


A czy nie uważasz, że to zależy od tego jaki mamy stosunek do siebie samego i od naszej własnej krytycznej samooceny?

Muhomorniczy napisał/a:[quote]
obnirza intelogencje i przytempia emocje,
[/quote]


Być może.....choć osobiście nie czuje się mniej inteligentna :D no chyba, że miałeś na myśli tych "ciśnieniowców" :razz:

Jeszcze nawiążę do tej pamięci krótkotrwałej, o której wspominał Igor - to mi się zdarza przy dobrym sorcie. Czasem jak zapale - siadam i czytam książki, strasznie się wkręcam, niesamowicie przeżywam to co czytam, natomiast drugiego dnia, kiedy sięgam po tę samą książkę już "na trzeźwo", muszę się trochę wysilić, żeby przypomnieć sobie co niektóre wątki. Ale moim zdaniem to tez jest do wyćwiczenia.
AfterDream 
Wysłany: 09-12-23, 00:40   

Larvex napisał/a:[quote]
A czy nie uważasz, że to zależy od tego jaki mamy stosunek do siebie samego i od naszej własnej krytycznej samooceny?
[/quote]


tak uważam, i jeśli "mechanizmy obronne" działają bez zarzutu, są constans wraz z mocnym "centrum", to ok. Moje wnioski, to obserwacja i introspekcja.

Larvex napisał/a:[quote]
Jeszcze nawiążę do tej pamięci krótkotrwałej, o której wspominał Igor - to mi się zdarza przy dobrym sorcie. Czasem jak zapale - siadam i czytam książki, strasznie się wkręcam, niesamowicie przeżywam to co czytam, natomiast drugiego dnia, kiedy sięgam po tę samą książkę już "na trzeźwo", muszę się trochę wysilić, żeby przypomnieć sobie co niektóre wątki. Ale moim zdaniem to tez jest do wyćwiczenia.
[/quote]


Jeśli za dużo się pali, na "trzeźwo" może spaść zainteresowanie lekturą, czy dźwiękami.
Larvex 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-12-23, 11:45   

[quote]Cytat:
Jeśli za dużo się pali, na "trzeźwo" może spaść zainteresowanie lekturą, czy dźwiękami.
[/quote]

Dobrze napisałeś - "jeśli za dużo się pali.....".
zenmen 

Wysłany: 09-12-23, 14:57   

Larvex napisał/a:[quote]
[quote]Cytat:
Jeśli za dużo się pali, na "trzeźwo" może spaść zainteresowanie lekturą, czy dźwiękami.
[/quote]

Dobrze napisałeś - "jeśli za dużo się pali.....".
[/quote]


Skoro coś spada, to coś innego rośnie? No właśnie, ale co wg. Was rośnie, skoro lektura i dźwięki spadają?
AfterDream 
Wysłany: 09-12-23, 19:41   

zenmen napisał/a:[quote]
Skoro coś spada, to coś innego rośnie? No właśnie, ale co wg. Was rośnie, skoro lektura i dźwięki spadają?
[/quote]


Rośnie np. marazm, znudzenie (muzyką czy książką, ale to chyba zrozumiałe "samo przez się"). Natomiast to tylko okres przejściowy, na potrzebę oczyszczenia ciała i umysłu. W ogóle to piszę o tym, ponieważ mam negatywne nastawienie do ćpunstwa (czyli, bardzo regularne, imprezowe narkotyzowanie się); Ganja ma nam do zaoferowania znacznie więcej, jeśli potraktujemy ją dojrzale.
Larvex 
Wysłany: 09-12-30, 00:37   

AfterDream napisał/a:[quote]
Rośnie np. marazm, znudzenie (muzyką czy książką, ale to chyba zrozumiałe "samo przez się"). Natomiast to tylko okres przejściowy, na potrzebę oczyszczenia ciała i umysłu. W ogóle to piszę o tym, ponieważ mam negatywne nastawienie do ćpunstwa (czyli, bardzo regularne, imprezowe narkotyzowanie się); Ganja ma nam do zaoferowania znacznie więcej, jeśli potraktujemy ją dojrzale.
[/quote]

jak ja się cieszę, że tu trafiłam do ludzi wiedzą, rozumieją... eh....... zgadzam się z tym oczyszczeniem ciała i umysłu, z tym że to chyba jest tak z każdą używką. Kiedy mamy z nią kontakt organizm jest trochę w "nadnaturalnych" obrotach, musi się potem zregenerować.

[ Dodano: 09-12-30, 00:37 ]
AfterDream napisał/a:[quote]
moim zdaniem ludzie zapominają, że ganja to mocno oddziałujący na świadomość specyfik a utarło się, że że to taki chillout. Potrafi otwierać, jak najbardziej, ale potrafi też pobałaganić.
[/quote]

jakos dziś strasznie za mną chodzą te słowa........ taka dygresja.......
AfterDream 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-12-30, 02:14   

Larvex napisał/a:[quote]
jakos dziś strasznie za mną chodzą te słowa........ taka dygresja.......
[/quote]


czym ta głowa się zaprząta? ;-)
taki czas teraz, analityczno-przedsylwestrowy.
Larvex 
Wysłany: 10-04-18, 00:17   

eh..... ano zrobił mi się mały bałagan w głowie pod koniec roku, ale nie ma tego złego..... :-)

[ Dodano: 10-04-18, 00:17 ]
halo, halo..... Tak, nie ma w mej mieścinie dobrej holenderki, tylko same zamó(u)łki. Nie podobać mi się to...... Czy ktoś może dopomóc mej duszy i ze mną porozmawiać?
MarS 
[avatar ukryty]
Wysłany: 10-04-18, 10:21   

Larvex napisał/a:[quote]
Czy ktoś może dopomóc mej duszy i ze mną porozmawiać?
[/quote]


Z sektą to idzie się ponoć do Dominikanów. Kto zajmuje się maryśką to nie wiem ale popytaj. Tam na pewno dusza zostanie wysłuchana i wspomożona :D
Larvex 
Wysłany: 10-05-15, 01:54   

Heh zabawne..... Po niedawnych kontaktach z Mormonami i Matkami Boginiami Ziemi :D doszłam do wniosku, że najlepszą sektą jest prywatna indywidualna jednoosobowa we własnej postaci

[ Dodano: 10-05-15, 01:54 ]
Tak..... i nie zmieniam zdania - konwersacje samemu z sobą również potrafią być interesujące.......
jak.jez.jezyku 
Wysłany: 10-05-16, 23:40   

spoko forum wiecej daje niz inne podobne typu hyperreal czy cos... bardzo fajnie sie to czyta, problemy z dusza itp... jesli chodzi o temat ganji to moim zdaniem jest silnie uzalezniajaca, ktos tam pisal ze tzw. cisnieniowcow jest niewielu, z moich obserwacji wroclawia wynika ze bardzo wielu, ganja w duzych ilosciach i bez obaw ze sie skonczy i jest dostepna od reki i ma sie kase wydaje mi sie ze podnosi w jakis sposob godnosc, moze jest to zludne, oraz dziwne z zewnatrz, najgorsze w trafce sa syndromy amotywacyjne, w starciu ze staraniami i planami wizjami samego siebie podczas haju a realizacja tego juz na trzezwo nie ma szans... pale czesto lecz nie wiele, przewaznie gramik wystarcza mi na tydzien... po pracy ktora musze robic wracam do domu buszek z lufeczki i jestem soba... rysuje czytam slucham muzyki i ogolnie robie rzeczy, ktore mnie doglebnie interesuja i czuje jakis taki wewnetrzny progress, hmmm z boku wyglada to niezaciekawie pewnie, mama czesto mi mowi ze jakis marazm i ze straszny jestem, ludzie jaraczy takich jak ja dziwnie postrzegaja, moze dlatego ze wiem ze najwazniejszy jestem ja i odbieraja to tak nie wiem jak, to oni ;>... najlepszą sektą jest prywatna indywidualna jednoosobowa... maczane zielsko u mnie w miescie to standart, a palic niestety trzeba... mam problemy z rzuceniem ale to tylko dlatego ze niewidze potrzeby, mam nadzieje ze to nie jest zludne ale mam poczucie slusznosci tego co i jak robie. w trafce wazne jest otoczenie z ktorym sie to spozywa, mam wielu znajomych palaczy i z kazdym jest inaczej, najgorzej wpasc w towarzystwo ala dresy chlopaczki o niskiej samoocenie wyladowujacy frustracje na slabszych jednostkach(wow)... ganja poszerza horyzonty, wydaje mi ze dzieki niej zaczalem czytac ksiazki... polecam ursula le guin sluchajac amon tobin... piekne loty po innych wymiarach... w sumie chyba sobie przerwe zrobie na pare dni...rzec by sie chcialo jasne
Larvex 
Wysłany: 10-05-17, 01:36   

Witaj przyjazna duszo :-) hm..... pozwól, że dziś nic nie odpisze, bo mózg mój jeszcze przetwarza treść prezentacji którą właśnie na zlecenie skończyłam, natomiast słowa twe zapadły w mej pamięci - i obiecuje, ze odniosę się do nich przy kolejnej wizycie. A teraz cóż buszek do poduszki, krótka rozkmina minionego dnia.............
jak.jez.jezyku 
[avatar ukryty]
Wysłany: 10-05-17, 16:36   

:slonko:
Larvex 
Wysłany: 10-05-29, 16:35   

Jak mnie denerwuje ten pierdzielony bezprzewodowy internet - stworzyła pięknbą wypowiedź i mnie wywaliło z sieci.....wrrrrrr

[ Dodano: 10-05-28, 23:17 ]
dobra znaczy, że mam się streszczac i nie myśleć za wiele nad tym co mam do napisania..... eh..... przepraszam za dłuższą chwilę nieobecności - praca..... czy twoje rysunki można gdzieś zobaczyć?

[ Dodano: 10-05-28, 23:20 ]
co do tych dresów to bym polemizowała........ zawsze mi się wydawało, że oni bardziej wolą białe szaleństwo......... osobiście uważam, że palę zbyt dużo, ale nie wpływa to na jakość mego życia negatywnie - wręcz przeciwnie - potrafię przeanalizować wiele spraw na spokojnie, przemyśleć....... czasem tylko wydaje mi się, że bezczelna jestem, ale i z tym mi dobrze. czy to źle?

[ Dodano: 10-05-29, 16:35 ]
amon tobin? ściągam..... :-) no i :joint:
pozdrawiam serdecznie
jak.jez.jezyku 
Wysłany: 10-05-29, 21:58   

hmmm tego co robie nigdzie nie ma w necie sa jakies tam grafiki tylko ktore nie wyrazaja mnie do konca... moze troszeczku ;> iiiiiiii nie wiem moge ci ostatnie poayahuascowe przeslac na majla jak udostepnisz ;> aaa te grafiki mowi prozny ja to pod adresem http://www.digart.pl/praca/5249816/lucid.html ja tam jak mowilem w ciagu ostatnich 2 tygodni palilem 2 razy z czego lacznie jakies 10 maszkow z jointa i powiem ci ze palac nie dzien w dzien powiedzialem... o ja jaka ganja jest piekna nie to co palac dzien w dzien i bycie zamulonym choc nie jest latwo... 2 tak dluga przerwa od jakis 9 lat ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh mialem dzisiaj wczoraj pierwszy swiadomy sen... ale ale pojawila sie tam jakas kobieta nagle niechcciana i tak sie zaczalem zastanawiac kto too musi byc
Larvex 
[avatar ukryty]
Wysłany: 10-05-30, 15:29   

no widzisz jaką masz zagwostkę...... :-) być możne ktoś się pojawi na Twojej drodze godny uwagi....... 9lat? wow. wcześnie zacząłeś. ja mam za sobą jakieś trzy lata.
jak.jez.jezyku 
Wysłany: 10-06-17, 23:48   

tak oni maja

[ Dodano: 10-06-17, 23:48 ]
pale od jakiegos tygodnia tzw icelator czy cos
jest to odmiana hashu robiona z krysztalkow z kwiatow
podobno ma okolo 40-50 % thc
moje obserwacje:
jak pale sam poznaje zupelnie inne rzeczy niz to bywa z mj
wydaje mi ze mj jest roslinka typu pejotl ayahuasca czyli jest bytem obok
jest strasznie zazdrosna zauwazylem i bardzo silna
wprowadzila mnie moze nie pierwszy raz ale na granice obledu mowiac rozne takie takie, jak dobrze ze jest krishna,
jestem ciekawy czy ktos mial podobne przezycia, czyli glosu nie mojego idacego z wnetrzna i tak strasznie negatywnego i cynicznego.
palac ze znajomymi nie zauwazylem podobnych mysli albo moze byly ale w dalszym planie daleko daleko.
iii to bylo po paleniu z lufki nie jointow sam na sam... czy mj nie lubi byc palona z lufki?
przypomina mi sie jak don juan pokazywal swoja ze sie budzi... nie wiem czemu ale dokladnie widzialem o co chodzi i jak wygladalo jego skonienie glowa... pozdrowienia
pierwszy raz sie ciesze ze mi sie konczy mj ;>
macadamia 
Wysłany: 10-06-25, 12:25   

No proszę.
Ja próbowałam marihuany 2 razy i zdecydowanie nie polecam. Dla mnie to, co się działo po niej było torturą. W żadnym przypadku nie jest to rozluźniające ani wyciszające - wręcz przeciwnie. Powoduje znaczne pomieszanie umysłowe, natłoki myśli, zaburzenia czasu. Jeśli ktoś chce - niech próbuje - mnie po dwóch razach odrzuciło na dobre.
MarS 
[avatar ukryty]
Wysłany: 10-06-25, 14:51   

Komuś kto zna wyciszenie medytacyjne pewnie już odurzenie nie spasuje. Ale ja tam nie wiem, nie odurzałem się:)
blu 
Wysłany: 10-06-26, 08:49   

Kiedyś pare razy zapaliłem marychę i jazdy miałem podobne. Wówczas jednak oczekiwałem doznań mistyczno-przyjemnościowych i misterium skutecznie sprowadziło mnie na ziemię :) Teraz gdybym miał spróbować to celem przeżycia tego co by się objawiło. W sumie to nawet byłbym rozczarowany gdyby mi się zrobiło przyjemnie, bo byłby to znak, że nieźle mi potłumiło sprzeciwy.

Jakkolwiek gdzieś czytałem czy słyszałem, że ganja uwypukla to co naprawdę czujemy/myślimy. Dla tych co szczerze pracują ze swoim ego to przerypane, bo wtedy kontakt z podświadomością jest dużo większy, a wiadomo, że podświadomość gromadzi kupę traum, no i takie uwypuklenie tego przez marychę może nieźle porypać.
jak.jez.jezyku 
Wysłany: 10-06-29, 00:58   

nie to inaczej,
ona/on bylo ze mna chwile
szkoda ze taka nieprzyjemna ale jak mowilem to zazdrosc moim zdaniem
mars- ja mam roznie podczas medytacji na ogol jest wyciszenie
lecz bywa tak ze musze zacisnac zeby i nie jest tak fajnie...
spojrzenie z gory hmmm... czasami mysle ze moje cialo itd ;>
Larvex 
Wysłany: 10-06-30, 23:41   

blu napisał/a:[quote]
Jakkolwiek gdzieś czytałem czy słyszałem, że ganja uwypukla to co naprawdę czujemy/myślimy. Dla tych co szczerze pracują ze swoim ego to przerypane, bo wtedy kontakt z podświadomością jest dużo większy, a wiadomo, że podświadomość gromadzi kupę traum, no i takie uwypuklenie tego przez marychę może nieźle porypać.
[/quote]



lepiej się oczyścić, zobaczyć co w nas siedzi, zrozumieć te emocje.....niż tłamsić je w sobie, bo kiedyś i tak znajdą ujście a wtedy wybuch może być potężny

[ Dodano: 10-06-30, 23:41 ]
Medytacja? nie potrafię zrozumieć jak tam można? nie wychodzi mi, nie potrafię...... wrrrrrrr
Kosic 
Wysłany: 10-07-02, 20:05   

Iść z tym czy z tamtym porzadkowac czy budować a moze niszczyć.
Zalezy w co wierzysz mozesz
uwazam ze flow jest spox
trzeba tez sie umiec uwolnic
od iluzji wlasnego umyslu
tej zlosliwej malpy ktora skacze
od tematu do temat
zbytnio sie nie przywiazywac
co?co? chyba mi sie cos pojebalo,
a wlasnie ze nie bo mialem racje.
W jednym zdaniu to w ugruntowanym i przemyslanym systemie kontaktu z rzeczywistoscia w aktywnej formie ganja moze byc poteznym sprzymierzencem
, do wystrzelenia w tym czy innym kierunku, tez okreslanie rzeczywistosci jak takiej a nie innej jest tak i inaczej, sensimilia. Ach czytalem gdzieś ostatnio jeszcze że kontrolowanie energi w jakis sposob umniejsza jej naturalnosci i jest to wsumie to ze mozna nie myslec dzialac czysto intuicyjnie chodź nie jest to latwe ale jest bajka i power. Miło wspominam pierwsze jazdy z ziolem ano klimat tez wazny teraz zaś moja wymazona jazda to piwo z cytrynką hamak instrument lub jamik, notes też jest fajna faza w przeblyskach. Tylko kupa notatek i nic wiecej. Zacznij na początku i idż aż do końca. A dobry tez jest motyw uproszczenia born,school,work,chill,death.
http://www.youtube.com/wa...feature=related
rock the shit or drop it
"new shit is good but old shit is better"
"gówno by spod siebie zeżarli"

prosze traktować moje wypowiedzi ze sporym dystansem ;=)

a i jeszcze wkręt i faza
jak.jez.jezyku 
[avatar ukryty]
Wysłany: 10-08-17, 16:26   

podobno w zrobieniu sobie przerwy z pania maruchaina pomaga zazywanie zen szenia...ogolnie pobudza mozg bez kawowego/yerbowego ogolnego rospierdolu... dzisiaj zaczynam i sprawdze empirycznie czy to prawda... do zobaczenia w normalnym swiecie heh ;>
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

       Wolne Media - Toplista  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group