Disclaimer: Pisząc i czytając PsychoTrop-a, bierzesz pełną odpowiedzialność za siebie. Prezentowane tresci traktuj z wielkim dystansem.
ZalogujZaloguj O forumO forum O forumRegulamin O forumGaleria Prywatne wiadomościPrywatne wiadomości
RejestracjaRejestracja UżytkownicyUżytkownicy FAQFAQ StatystykiStatystyki

Google PsychoTrop Zaawansowane
Zaprzyjaźnione
INTEO
Techniki NLP
Wolne Media
PsychoTropEdia
AGaRT
Klinika Sacharuna
Nina2
Podolski

Lista wątków

"Oczyścić drzwi percepcji" autorstwa Hustona Smitha (8)
Zapowiedź świata post-copyright (3)
AYAHUASCA - SHAMANIC JOURNEY, AMSTERDAM, HOLANDIA 2010 (1)
Jak trafiłeś na Psycho-Tropa :) (73)
Mam pytanie o oddechu (6)
Explorer i firefox pokazują co innego (9)
Buddyzm: hinayana czy mahayana ? (46)
Buty. Podeszwa, zdrowie. (7)
AC/DC covers - 4 SZMERY - 24.09.2010 - Jelenia Góra (1)
Globalne Ocieplenie (5)
sens istnienia (52)
maryska (42)
Ach ci mężczyźni, (33)
Włocławek (5-7.11.10) 5 Rhythms-prowadzi Sangeet Portalski (1)
takie tam (12)
Sztab wyborczy Janusza Korwina Mikke (16)
"Bo tak lubie i tak będzie" (81)
Urzekające muzyczne kawałki :) (69)
Tajemne praktyki i magiczne rytuały w walce (3)
śnie o tym, że ktoś umrze.. I naprawdę ktoś umiera. (13)
Szanowne Forum (28)
teoria równoległych rzeczywistości (24)
Smak spermy. Z wiekiem odczuwam go inaczej (29)
[zastosowania] [LSD] Najpotężniejszy afrodyzjak (14)
interesujace linki (26)
Przedstawmy się sobie? (33)
psychotropia (10)
TRANSCENDENTALNA MEDYTACJA W SZKOŁACH (17)
Spotkanie? (2)
Program Tybetański RatujTybet- możesz pomóc (1)
Poezja mej Duszy (4)
Warsztaty Inteo (10)
Wątek do zbierania opisowych nazw PsychoTropa (45)
Filmiki zlotowe. (42)
Wszyscy tyle samo - szkic systemu (12)
dziś godzina dla ziemi (3)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (2)
Warsztat Miłość i prawda, L. Żądło 10-11 kwietnia, Wrocław (1)
Akcja 100 milionów toreb (8)
WARSZTATY MEDYTACJI KRAKÓW 10-11 KWIECIEŃ (1)
Boli mnie nadgarstek po waleniu w worek :-(((( (10)
Bioenergetyka - Alexander Lowen (51)
Żeń szeń - doping na sesję ;) (44)
borderline. (23)
Nie chcą krzyża w sali lekcyjnej (38)
[artykuł] Skończmy wreszcie tą głupią wojnę (26)
Filmy online w całości (33)
A jakby wszyscy zarabiali tyle samo ? (14)
Grono i pytanie (6)
OK (8)
To kobiety mają jaja (6)
Pomocy chyba wariuje.... uzależnienie.... emocjonalne.... (105)
mam ochote sie wykrzyczeć! (9)
Projekcja astrlana/OOBE/eksterioryzacja (3)
sens życia (70)
Warto skończyć z paleniem zanim.. (3)
Praca, pomysły, shakespeare (2)
praca z oddechem (4)
WARSZTATY MEDYTACYJNE KRAKÓW 27-28 LUTY (3)
Awaria laptopa (8)

Autor Wiadomość
Kain
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-02-03, 08:41   

[quote]Cytat:
A robisz laskę podczas seansu ?
[/quote]


nie, 200 zł to za mało :) :lol:

ale robie łaske że pójde :mrgreen:
yage 
Wysłany: 07-02-04, 14:29   

"Baraka" - piękny szamańsko-medytacyjny film o planecie z muzyką Dead Can Dance . niesamowite przedstawienie różnorodności kultur ,religii , rytuałów i cywilizacji . piękne zdjęcia poprostu szok . nienowy film , ale nie widziałem ,żeby ktoś tu o nim pisał więc polecam od siebie :-)

niedawno oglądałem też polski film Grzegorza Lipca " dzień w którym umrę" ciekawie nakręcony .opowieść o chęci wyrwania się ze schematów życia i czym to grozi :-)
Bromba 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-02-07, 00:04   

Oglądacie na Extreme program Dudesons? :cool:

[ Dodano: 07-02-06, 23:06 ]
The Dudesons *
:lol:
Bapaszka 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-02-07, 02:11   

Doszlam do wniosku, tak jak wczesniej podejzewalam, ze ten "Bleep", to tylko promocja sekty... :(

Szkoda, bo pewe przeslanki byly fajne, ale jednak wcale nie takie znowu naukowe... :|
cin 
Wysłany: 07-02-23, 16:28   

A scanner darkly(przez ciemne zwierciadło) - ciekawy i dosyć "pokręcony" film. Opowiada ogólnie o hmm detektywie w przyszłym świecie pełnym narkotyków. Użyto w nim techniki animacji jak w Walking life(rotoskopowe cośtam). Chwialmi zrobił na mnie duże wrażenie, poczułem się jak nie z tego świata. :smile:
Polecam
jin kadana 
Wysłany: 07-03-02, 19:36   

hehe
łysy się na coś przydał i polecił film kobieta w wodzie
shylamana czy jak mu tam

nie jest zły, ale pięknie pokazuje, jak to zwyczajni ludie chcą być czyms więcej niż są, po prostu dążenie do eskapizmu jest wpisane w nasze czasy

dobre jest to, że znaczącą rolę odgrywają mniejszości narodowe US, rozmanżąjący się hindusi :D (7 dzięci - fantazje opanowania USA ma shylaman) i jeszcze niedookreśleni indywidua; a steven seagal tak pacyfikuje mniejszości :D a tu proszę, każdy z nich ma swoją rolę, szczególnie hindus, który oświeci przyszłe pokolenia za pośrednictwem ksiązki

to interesujące, że w najnowszych produkcjach ludzie, którzy ocalają świat przeważnie pochodzą z róznych zakątków globu. Byłoby to nawet wzruszające gdyby nie wynikało z polityki wiekich wytwórni filmowych, które nie chcą być przez różnego rodzaju organizacje szklaowane i tak we wspomnianym przeze mnie Heroes - wyzwalającym idee zjednoczenia bohaterów również jest hindus, w kiczowatej ostatniej częsci matrixa, która udowodniła, że widzowi można wcisnąć kazdy kit, a on będzie myślał, że własnie zobaczył wyzwolenie z systemu, równiez hinduska dziewczynka zwiastowała nowy poranek - piękne.

podobało mi się jak rezyser rozprawił się z krytykiem filmowym, w sumie mu się nie dziwie bo troche psy na nim wieszano

ale ogólie film się przyjemnie ogląda
ino, że kurde nie wpaść na to, że były lekarz jest uzdrowicielem a półkulturysta strażnikiem to naprawdę przesada:D

design potworów jest dobry - ciekawy - ale mało efektów specjalnych :(

[ Dodano: 07-03-02, 21:06 ]
propos
LABIRYNT FAUNA

kto ma okazje do kina
i pomyśleć, że hiszpanie robią już takie rzeczy
geminus 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-03-03, 14:11   

Jin
[quote]Cytat:
podobało mi się jak rezyser rozprawił się z krytykiem filmowym,
[/quote]
Ta ,niezły kawałek :lol:
Nie wydaje Ci sie że też bawisz sie w takiego wszechwiedzącego krytyka? :grin:
jin kadana 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-03-03, 15:30   

no od razu pomyślałem o sobie i wolałem sam podjąc ten temat za nim przybędziesz :)
czułem , że nie umknie Ci uwadze :D

chociaż postrzegam siebie bardziej jak tych z muppetów :) w tej loży

ale kuknij se labirynt fauna
alchemik 

Wysłany: 07-03-03, 15:50   

jin kadana napisał/a:[quote]
Byłoby to nawet wzruszające gdyby nie wynikało z polityki wiekich wytwórni filmowych
[/quote]


...ktora to z kolei wynika ze zmian w rozwinietych spoleczenstwach.
Z jednej strony (choc rozumiem, ze to w Polsce trudno pojac), zarowno w Stanach jak i UK udzial mniejszosci zarowno w ogole populacji, jak i w w zyciu spolecznym ciagle rosnie. Nie uwzglednianie tego w filmach byloby po prostu oderwaniem od rzeczywistosci.

Druga sprawa to rosnaca swiadomosc globalna - coraz wiecej ludzi jest swiadomych, ze ludzkosc to nie tylko biali i coraz mniej identyfikuje sie tylko i wylacznie ze swoja rasa / narodowoscia. Z jednej strony ma tu znaczenie zwiekszona migracja ludzkosci, ale tez i internet, a nawet kwestie takie jak globalne ocieplenie, ktorym mozna probowac zaradzic jedynie poprzez ponadnarodowa wspolprace.

Jest tu jeszcze kwestia, ze swiadomosc taka najczesciej wystepuje w najbogatszych spoleczenstwach. Czy jest to kwestia dostepu do sieci czy rosnacy udzial mniejszosci to trudno powiedziec...


A z filmow to polecam

Cat Soup - fascynujacy choc nieco mroczny japonski filmik.

Rabbit - rownie mroczny animowany short

http://www.bbc.co.uk/dna/filmnetwork/A11607040

http://www.youtube.com/watch?v=A4Yf-7Z_6PE



A z innej beczki - to troche filmow o tyle przerazajacych ze realistycznych i bez happy endu:

Inonvenient Truth - dokument Al Gore'a o globalnym ociepleniu - jesli jeszcze ciagle uwazacie ze globalne ocieplenie nas nie dotyczy - warto zobaczyc.

End of Suburbia - film o Peak Oil - nieuniknionym zmierzchu cywilizacji opartej na ropie.

The Threads (1984) - Anglia po wojnie atomowej. Czasy zimnej wojny sie skonczyly, ale ten film znakomicie pokazuje jak delikatnym i zlozonym systemem jest nasza cywilizacja. Ale uwaga - film jak cios miedzy oczy.

no i seria BBC War on Terra do pobrania chociazby poprzez

http://www.chomskytorrents.org/

[ Dodano: 07-03-03, 16:05 ]
Bapaszka napisał/a:[quote]

Szkoda, bo pewe przeslanki byly fajne, ale jednak wcale nie takie znowu naukowe... :|
[/quote]


oczywiscie - w what the bleep bylo to widac juz chociazby w sposobie montazu. Wiadomo tez, ze zasad swiata kwantowego nie mozna zasotosowac w rzeczywistosci. A z drugiej strony teorie fizyczne zawsze mialy duzy wplyw na wartosci spoleczne, duchowosc i filozofie.

A co do sekty - to pewnie tak (stoja za tym ludzie z jakiegos kosciola - chyba z teog ktorego ta nawiedzona blondyna jest guru).
Moze nie reklama tylko cos w rodzaju multimedialnego wyznania wiary. Ja poczulem sie zainspirowany, ale zdecydowanie nie zachecilo mnie to do przylaczenia sie - moze przez blond babsztyla.

Ale jesli ktos potrzebuje kosciola to i tak go znajdzie - czy w tej sekcie czy innej...
jin kadana 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-03-03, 16:12   

chyba se kukne księżniczke mononoke :D
Gwiazdeczka 
Gwiazdeczka
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-03-03, 17:03   

Wczoraj w kinie byłam na testosteronie :D ohehe o samcach :) Dobre texTy mają :)
jin kadana 
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-03-04, 09:50   

skoro lekko japonski klimat sie pokazal
polecam
http://www.midnighteye.com/reviews/snakejun.shtml
yage 
Wysłany: 07-04-13, 12:48   

własnie oglądnąłem sobie filmik z maya deren " meshes of the afternoon " z 43 roku . bardzo ciepło-niepokojący , tajemniczo-surrealistyczny i fajna muzyka . pod względem artyzmu jeden z lepszych jaki oglądałem ( w sensie moje klimaty ). próbka jest na you tube . http://www.youtube.com/wa...related&search=
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-04-14, 09:34   

yage napisał/a:[quote]
własnie oglądnąłem sobie filmik z maya deren " meshes of the afternoon " z 43 roku . bardzo ciepło-niepokojący , tajemniczo-surrealistyczny i fajna muzyka . pod względem artyzmu jeden z lepszych jaki oglądałem ( w sensie moje klimaty ).
[/quote]

Hmm, obejrzałem "trailera" youtubowego i tak prawdę mówiąc, mało mnie ruszyło.

BTW: Baraka mi się ściągnęła - dziś mam plany się trochę powczuwać :) Thx za tytuł yaguś :)

BTW2: W podobnych klimatach co Baraka jest "Hazard, bogowie i LSD" (Gambling, Gods and LSD") Petera Mettlera. 3 godzinna niesamowita podróż przez krainy i kultury całego świata. Niesamowicie szczera, kontemplacyjna i wyrywająca z codziennego zamroczenia rzeczywistością. Jest na emulu, ale wolno idzie.
http://www.ejumpcut.org/c...sLSD/index.html
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-05-20, 10:27   

Obejrzałem w końcu film "Baraka". Warto było przebrnąć przez tą wycieczkę po kulturach, przedstawioną z punktu widzenia zdysocjowanego niemego obserwatora, który rejestruje bardziej obrazy niż dźwięki. Napisałem "przebrnąć", bo to film kontemplacyjny i warto odpowiednio się nastawić, jeśli ktoś jest nadpobudliwy ;) Z drugiej strony ani razu nie chciało mi się przymknąć oczu (warunki oglądania: wieczór, ciemny pokój, dzień pełen wrażeń).

Naoglądałem się pięknych widoków z różnych stron naszej cywilizacji, przedstawiających podróże z teraźniejszości w przeszłość, po rożnych kulturach, czasem szokujących zachowaniach, rytuałach ludzkich, wciągających hipnotycznie kiedy się je ogląda z boku. Ciągle oczywiście atakowały pytania typu: "kim jesteśmy?", "jakie są podstawowe fraktalne wzorce (powtarzające się w wielu czasem kompletnie innych formach) zachowań ludzi?".

Film, oprócz pasywnego pokazywania obrazu wzbogaconego muzyką inspirującą do interpretacji tego co widać, wykorzystuje parę miłych pomysłów na poprawienie wyrazu przekazu. Najwyraźniej widoczne są: medytacyjny charakter i przedstawianie zjawisk rozciągniętych w czasie w skompresowanej formie, których normalnie nikt nie rejestruje. Miałem czas na przyjrzenie się dokładnie różnym szczegółom i "skonsumowanie" doznania, przed pojawieniem się następnego.

Wykorzystywane są też kontrasty - dobry sposób na pokazanie różnorodności - także w zakresie podstawowych wartości i tego skutków. Parę określeń stało się bardziej namacalnych - np. "uprawianie" kurczaków - na linii technologicznej traktuje się je jak np. w sortowni owoców - pisklaczki lecą kupą na taśmociągu, turlając się, nurkując i wynurzając się z kupy innych kurczaczków. Różnica jest tylko taka, że one się jeszcze rozglądają, a cytryny nie.

Film jedzie równo po tym co wyprawiają różne cywilizacje, jednocześnie uświadamiając na jak wiele sobie pozwalają ludzie w zakresie generowania i przyjmowania cierpienia. Przyglądałem się, jak często pokazani są uśmiechnięci i wyrażający radość ludzie. Takich scen nie ma praktycznie wcale, choć można sobie obejrzeć różne metody wchodzenia w trans - stan ekstatyczny. Tu widać różnicę z "Hazard Bogowie i LSD" - tam nie ma tego "kryterium refleksji i smutku".

Duży nacisk położony jest na przegląd rytuałów religijnych, widoków cywilizacji, natury i różnych monumentalnych procesów, które się obok ludzi wydarzają lub wydarzały. Może spełniać rolę budzika z zahipnotyzowania codziennością lokalnego świata.

I tyle krótkiego podsumowania. Można polecać ;)
Poniżej parę fragmentów z youtube.

Ci goście mają super religię :D
http://www.youtube.com/watch?v=5Fs3WGdhZtI


Medytujące w ciepłej wodzie małpy
http://www.youtube.com/watch?v=6a03uWdnlr0


Nature Vs.Mankind -virus with shoes
http://www.youtube.com/watch?v=mB8qy4xzvPs


"Puls ulicy" i kurczaczki na taśmie
http://www.youtube.com/watch?v=A4NpOcpPcZA


więcej:
http://www.youtube.com/re...a&search=Search
yage 
Wysłany: 07-05-21, 20:14   

Igor " Parę określeń stało się bardziej namacalnych - np. "uprawianie" kurczaków - na linii technologicznej traktuje się je jak np. w sortowni owoców - pisklaczki lecą kupą na taśmociągu, turlając się, nurkując i wynurzając się z kupy innych kurczaczków. Różnica jest tylko taka, że one się jeszcze rozglądają, a cytryny nie. "

ten fragment z kurczakami odebrałem też jako porównanie do funkcjonowania ludzkiego - przeplatał się z obrazami ludzi , którzy żyją w pośpiechu ...stłoczone masy ludzkie przy bramce w metro , w hali dworcowej , na ruchomych schodach , które wyrzucały do podstawionych i odjeżdżających kolejek . ludzie wyglądali groteskowo i jakby byli zahipnotyzowani ( mnie to przerażało - czasami widziałem siebie ) ... a wszystko w jednostajnym powtarzającym sie rytmie .
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-05-22, 09:05   

Patrząc tak z góry na ten tłum nagle zjeżdżasz niżej i wtapiasz w niego. Od razu widzisz, że każdy z nich ma jakiś ważny cel i realizuje go w dostępny dla wszystkich sposób, który wszedł mu w nawyk.

Ciekawsze było by zestawienie czynności w których jest się bardziej zahipnotyzowanym, do tych kiedy zahipnotyzowanie słabnie. Najgorszy jest chyba ten brak równowagi. Wiadomo, ze nie ma szans, aby w ogóle nie być w maszynce. Ale można bardziej się rozglądać na taśmie :)

Np hipnotyzuje praca, sieć, narkotyki.
Odhipnotyzowują (lub koncentrują na czymś innym niż to co rutynowe) niektóre rodzaje kontaktu międzyludzkiego, kontemplacja, spacery, obserwacja ludzi, medytacja, sex, różnorodność w działaniu.

To taki pierwszy strzał. Nie wiem czy nie chybiony :)
yage 
Wysłany: 07-05-22, 10:02   

Igor " Najgorszy jest chyba ten brak równowagi. Wiadomo, ze nie ma szans, aby w ogóle nie być w maszynce. Ale można bardziej się rozglądać na taśmie :)

były fragmenty , które odebrałem jako bycie poza maszynką ( w sensie poza tym rytmem i strumieniem , który wybijany był przez mase ) .... śpiący , przykryty gazetami mężczyzna pod mostem , proszący o pieniądze chłopczyk ( tutaj normalnie się poryczałem )
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-05-23, 14:08   

Ten z tym niebieskim kocykiem?
No ten ciąg scen (ludzie śmietniska, chłopczyk) jest najsmutniejszy. Jeszcze ujęcia z obozu koncentracyjnego mnie ostro spięły.
yage 
Wysłany: 07-05-23, 15:21   

ten z kocykiem . w oczach miał tyle smutku i bezsilności , a ludzie wogóle go nie zauważali . pomyślałem sobie , że on tęskni za tym rytmem ale nie za bardzo umie weń wejść .
był jeszcze moment kiedy sprężyna tej maszynki nakręciła się już maksymalnie wtedy pojawiła się twarz mima i zaczęła wrzeszczeć bardziej i bardziej - słychać nie było - za to duzo można było zobaczyć .
igor 
Site Admin
[avatar ukryty]
Wysłany: 07-06-29, 23:08   

Zapach.
http://www.youtube.com/watch?v=gwvjeEZBlLk
igor 
Site Admin

Wysłany: 07-07-01, 11:13   

Czerwony jedwab
czwartek 5.07.2007 godz. 20.00
na kanale "Ale Kino" (tudzież emule :D )

[quote]Cytat:
Ku radości bioder i życia

W Ale kino! cykl tanecznych filmów nie tylko z Bollywood, ale z całej Azji, a także Afryki. Po ich obejrzeniu aż żal patrzeć, jak bohaterowie polskich produkcji z zażenowaniem podrygują w pubach. Namówiony przez "Kulturę TV" wybitny choreograf Leszek Bzdyl przygotował kilka scenariuszy dla rodzimej kinematografii. Z tańcem w roli głównej.

Hinduska Partia Maoistów Nepalskich w dekalogu mającym uzdrowić życie mieszkańców tej górskiej republiki żąda: "Zakazać dystrybucji wulgarnych filmów z Bollywood!". No cóż, każda partia próbuje ideologizować codzienność, dlaczego zatem maoiści nie mieliby przyczepić się do niewinnych produkcji filmowych?
To przykazanie jest jednak tak intrygujące, że trudno przejść nad nim do porządku. Bo cóż jest wulgarnego w filmach z Bollywood? Perypetie miłosne? Ściekające z ekranu bogactwo? Czy wulgarne mogą być serie nieprawdopodobnych zdarzeń?

A więc… Taniec? Taniec! Eureka! - krzyknąłem jako człowiek, dla którego taniec jest od lat profesją. Taniec jest wulgarny! Taniec drażni maoistów nepalskich!
Tańce w produkcjach z Bollywoodu są bowiem dość dwuznaczne. Tancerze i tancerki stosują najczęściej pozycję… nazwijmy ją – rozkroczną. Biodra tancerek i tancerzy wykonują mantryczne drgania w przód i w tył. Ta pozycja jest wbrew pozorom wygodna i pozwala osiągnąć wstrząsającą wręcz dynamikę i ekspresję. A do tego w biodrach ma początek wykwintna artykulacja dłoni… Oczy widzów jednakowoż nie mogą uwolnić się od lędźwi, co prawdopodobnie czyni nepalskich maoistów nadzwyczaj pobudzonymi. A stąd już tylko krok, aby nazwać bollywoodzkie kino wulgarnym.

Kultura Azji i Afryki jest wypełniona tańcem. Pochodzi on zawsze z rytmu i z ziemi. A skoro z rytmu i ziemi, to zawsze na pierwszym planie są biodra, witalność, życie. Nie jest więc trudno wyobrazić sobie, jakie problemy może mieć tamtejsze kino z rozmaitej maści bigotami i maoistami.

Nasza kinematografia nie jest zagrożona dominacją tańca, a bohaterowie najczęściej podrygują nieskładnie w klubach lub pubach i bywają tym podrygiwaniem równie zażenowani, co widownia kinowa. Czyżby więc od lat rządzili nami jacyś Maoiści Polscy? Czyżby udało im się skrzętnie wyrugować z polskiego kina ów wulgarny temat - taniec? Po obejrzeniu kilku filmów z Azji i Afryki, w których wokół tańca kręci się wszystko, pozwalam sobie przedstawić kilka, trochę podpatrzonych, pomysłów scenariuszowych. Oto jak polskie kino z tańcem w roli głównej mogłoby wyglądać.

1. Grupa górali decyduje się odmienić swoje życie, a zarazem życie kraju zdewastowanego politycznymi waśniami. Wynajdują zdezelowany autobus i wyruszają poprzez drogi i bezdroża z tanecznym show. Swoim tańczeniem gaszą spory, łączą wszystko, co wydawało się, że złączonym być nie może, a na dodatek rozsiewają widmo wolności…

2. Kurpiowska matrona, co spędza życie robiąc koronkę za koronką, trafia do podejrzanego kabaretu, mdleje w oparach męskiego potu, perfum i alkoholu, a po przebudzeniu zakłada lekko wyuzdany kostium i tańcząc oberka doprowadza siebie i bywalców owego kabaretu do szału. Jej ciało nabiera kolorów, przekraczana jest granica dobra i zła, dochodzi do pojednania z życiem i pełna tego pokręconego życia akceptacja…

3. Polska rodzina kultywująca tradycje XIX-wiecznych mezaliansów i tym podobnych zasad, wrzucona w hollywoodzkie realia musi zmierzyć się ze światem, gdzie gwiazdy kina lewitują, kierowcy są dragqueenowymi szansonistami, a kandydatka na żonę ostatniego męskiego przedstawiciela rodziny ma za sobą karierę prostytutki. I dzieje się ostateczne tak, że owa kandydatka na żonę, tańcząc poloneza, wdziera się w owe twarde tradycją serca i miłość zwycięża…

Jeśli te scenariusze wydają się niemożliwymi, proszę obejrzeć tunezyjski „Czerwony jedwab”. Obiecuję, że zastanowią się państwo, czy natychmiast wstać od telewizora i zacząć tańczyć. Nie ku radości bioder (chociaż… dlaczego nie?!), ale ku odkryciu, jak piękne, pełne i niespodziewane może być życie.
[/quote]
snkkrk 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-12, 05:39   

Milioner ze slumsów :-o
Gruby 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-13, 20:25   

snkkrk napisał/a:[quote]
Milioner ze slumsów
[/quote]

Zapewne chodzi o: Slumdog. Milioner z ulicy
AfterDream 
Wysłany: 09-06-13, 22:10   

[quote]Cytat:
Slumdog. Milioner z ulicy
[/quote]


jednak po Dannym Boyle'u spodziewałem się czegoś lepszego;
zwłaszcza, że podobał mi się jego poprzedni obraz, Sunshine; dopracowany operatorsko, technicznie, dźwiękowo; interesująca postać pokładowego psychiatry, uzależnionego od patrzenia "w stronę słońca" ;)
MarS 
[avatar ukryty]
Wysłany: 09-06-13, 22:21   

Milioner ze slamsów, milioner z ulicy a jak zwykle tyt. oryginału inny więc nie ma co się poprawiać.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

       Wolne Media - Toplista  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group