Ja właśnie zaparzyłem sobie w dużym kubku. Patrzę w tej chwili jak powoli naciąga - kolor z jasno zielonego "stawowego" zmienia się na brązowawy. Fusy stopniowo opadają na dno. Kiedy opadną, będzie można się napić Potem zaleje je jeszcze raz i jeszcze raz, za każdym razem dosypując trochę świeżego suszu.
Yerba to odkrycie indian Guarani - ich święte ziele, dar Matki Ziemi. W Argentynie jest jak u nas czarna herbata. Piją ją tam na gorąco, zmrożoną, z mlekiem. Mają wiele różnych akcesoriów umilających rytuał (typu bombillę - rurkę do picia, która filtruje fusy, czy guampa - tykwy do parzenia).
Ja pije po polskiemu - z kubka
Sam napój nazywa się mate.
A ja, jestem matero - bo pije mate
Właściwości - podobne jak kawa pobudza, ale jednak innaczej - bardziej hmm "z uśmiechem na ustach". Główny aktywny składnik - mateina (kofeina).
Oprócz tego wiele witamin (parzy się ją w 80s C) - (A, B, C, E, i B1, B2, H) oraz minerały: sód, magnez, wapń, żelazo, miedź, potas, krzem, fosforany, siarkę. Podobno oczyszcza organizm z toksyn, metali ciężkich, łagodzi reakcje alergiczne, poprawia regenerację komórek.
Można ją dostać nawet w supermarketach (w saszetkach). Ja pije chamską - z grubymi kawałkami łodyg, sypaną. Nazywa się "La Oracion". Za kilogram wygodzi ok 44zł.
La Oracion dla początkujących pachnie jak zaparzone siano, ale to złudzenie Potem zaczyna się rejestrować jej faktyczny zapach, który jest bardzo urzekający i go uwielbiam
Sam napój nazywa się mate.
A ja, jestem matero - bo pije mate
Odnośnie Twojego postu - sprostowanie donośnie tego jak nazywana jest osoba pijąca Yerba Mate:
to albo Mateinista
albo Cebador - Mistrz Ceremonii picia Yerba Mate
albo Gaucho - zapożyczając zwrot z historii ludów Ameryki Południowej - czyli kowboj pijący Yerba Mate.
Matero to naczynie do picia Yerba Mate.
Rozróżniamy różne rodzaje:
najbardziej popularne to tykwy, czyli wykonane z dyni, albo z rogu bawoła albo bardziej europejskie-ceramiczne, oczywiście są także drewniane (wykonane najczęscije z drewna Palo Santo).
Pozdrawiam serdecznie
Bartłomiej Chodyń
Aha jeśli chodzi o cenę to yerba mate w cenie hurtowej - wynosi za kilo nie 44 zł, a 20-25 zł, zależnie od gatunku, dlatego zapraszam na stronę
www.seym-mate.org.pl
Ave Yerba
[ Dodano: 07-07-17, 18:14 ]
Odnośnie słowa "matero"
Małe sprostowanie - przyjmuje się w zależności od definiowania znaczenie:
1/ naczynie do picia yerba mate
2/osoba pijąca yerba mate
Jednak ze względu na dużą popularność w Polsce naczyń tzw. "matero" przyjęło się w Polsce mawiać częściej w znaczeniu - naczynie mate
Jednak w Paragwaju - można się spotkać z określeniem osoby zwanej "matero"
Dlatego najbezpieczniej używać jest słów jednoznacznych - mateinista, gaucho albo po prostu "Matero" przez duże "M" dla rozróżnienia...
Hehee
A tak naprawdę - zwał jak zwał - ale yerba jest na schwał!
Ave Yerba!
No! To teraz jak kogoś poczęstuję, to powiem, ze jestem Cebador
A ostatnio mi się udało przyjaciółkę zachęcić do picia mate. Sama nawet zakupiła trochę suszu (traktuje to jako sygnał, ze zasmakowała).
ja piję matę. kupiłem nawet tykwę i bombillę. okazuje się, że smakuje mi z niej mniej niż z kubka, jakiś taki dziwny posmak... a może po prostu mój 1 kg yerby (:P) zwietrzał... generalnie wciąż zapominam o tym żeby ją zaparzyć:)
zalałem wrzątkiem na 24h i wyskrobałem miąższ... powinienem zrobić to powtórnie?
czy mate powinna się bardzo mocno pienić? bo jak zalewam w tej tykwie to się strasznie pieni... (może wkurzona jest na mnie, nie wiem)
Dodam tylko najistotniejszą wg mnie uwagę, której zabrakło powyżej.
'Zaparzenie' Mate to zbrodnia. Jej smak po zalaniu wrzątkiem jest fatalny. Mate zalewamy wodą o temperaturze max.85 stopni. Zależy to też od gatunku. Ja preferuję temperatury 70-75 st.
Dodam tylko najistotniejszą wg mnie uwagę, której zabrakło powyżej.
'Zaparzenie' Mate to zbrodnia. Jej smak po zalaniu wrzątkiem jest fatalny. Mate zalewamy wodą o temperaturze max.85 stopni. Zależy to też od gatunku. Ja preferuję temperatury 70-75 st.
Bardziej obrazowo mówiąc, można zalać ją wodą trzymaną kilka godzin w termosie. Woda nie jest ukropem, ale nie jest też wrzątkiem.
Próbowałem Yerba Mate jakiś czas temu, nie wiem czemu wszyscy się tym tak zachwycają, toż to wywar z trawy, smakuje jak słoma zalana wodą, albo coś koło tego, a w dodatku wcale mnie nie pobudza. Moze kiedys sprobuje jeszcze raz, a moze to Canarias jest po prostu do bani.... w sumie 2 dychy za kilogram, troche podejrzanie niska cena.
Próbowałem Yerba Mate jakiś czas temu, nie wiem czemu wszyscy się tym tak zachwycają, toż to wywar z trawy, smakuje jak słoma zalana wodą, albo coś koło tego, a w dodatku wcale mnie nie pobudza. Moze kiedys sprobuje jeszcze raz, a moze to Canarias jest po prostu do bani.... w sumie 2 dychy za kilogram, troche podejrzanie niska cena.
Ekhmm, kilogram za 22zeta, to faktycznie mało. Mate na początku faktycznie może przypominać trochę siano, ale zapewniam Cię, że po pewnym czasie różnica jest diametralna i można się w tym smaku zakochać (analogicznie jak z piwem). Ważne jest też, jak parzysz i jakie masz nastawienie Mnie po litrze wywaru wywala z butów
Jeżeli ktoś piszę, że go to 'nie klepie', to niech Sobie zaparzy najmocniejsze 'gówno w mieście' (czyt. najmocniejsze siano). I wtedy niech spróbuje powiedzieć, że go 'nie klepie'!
Jeżeli ktoś piszę, że go to 'nie klepie', to niech Sobie zaparzy najmocniejsze 'gówno w mieście' (czyt. najmocniejsze siano). I wtedy niech spróbuje powiedzieć, że go 'nie klepie'!
Ekhmm, napij się po prostu mocniejszej odmiany suszu zgodnie z instrukcją obsługi. Nie dawaj za szybko, za wygraną.
Z ostatniej chwili - shocking news!;)
Wpływ na zdrowie
"W badaniach przeprowadzanych w krajach o znacznie większej niż przeciętna konsumpcji napoju yerba mate przygotowywanego w tradycyjny sposób picie yerba mate zostało statystycznie powiązane ze zwiększoną zapadalnością na raka jamy ustnej, gardła, przełyku i pęcherza moczowego]. Statystyczny związek spożycia yerba mate z podwyższonym ryzykiem raka płuc stwierdzono w badaniu na grupie urugwajskich mężczyzn, które wykazało zależność między wzrostem ryzyka zachorowania, a dawką oraz brak związku spożycia yerba mate z gruczolakorakiem płuc. Wiele z badań z Ameryki Południowej wykazało związek między wzrostem ryzyka zachowania na nowotwory, a ilością wypijanego napoju. W Polsce nieczęsto zdarza się spożycie rzędu litra dziennie i więcej, co notowano w badanych populacjach. Należy zwrócić uwagę, że wiele z analizowanych populacji cechowało się jednoczesnym używaniem alkoholu i wyrobów tytoniowych, co komplikuje wpływ mate jako niezależnego czynnika ryzyka. W badaniach z Argentyny i Paragwaju wykazano związek między zwiększoną zapadalnością na raka przełyku u osób używających alkoholu, tytoniu i gorącej lub bardzo gorącej (ale nie zimnej) mate]. W badaniu wpływu wodnych roztworów yerba mate na komórki bakteryjne z 2000 r. wykazano efekt mutagenny i genotoksyczny określonych stężeń yerba mate wobec komórek bakteryjnych. W 2008 r. opublikowano wyniki badania wpływu wodnych ekstraktów yerba mate na myszy, u których nie stwierdzono genotoksycznego wpływu yerba mate na wątrobę, nerki i pęcherz moczowy. Badanie wykazało, iż regularne przyjmowanie yerba mate poprawia odporność DNA na złamania indukowane nadtlenkiem wodoru oraz naprawę DNA po ekspozycji komórek wątroby na nadtlenek wodoru, niezależnie od dawki yerba mate."
Revelacja! Ciąg dalszy indoktrynowania ludności, że życie jest szkodliwe
Dla równowagi:
"W skład yerba mate wchodzą 24 witaminy i mikroelementy oraz 15 aminokwasów (karoten, czyli prowitamina A, witaminy A, B, C, E, B1, B2- ryboflawina, kwas nikotynowy, pantotenian, witaminę H, magnez, wapń, wapno, żelazo, sód, potas, krzem, fosfor, siarkę, kwas chlorowodorowy, chlorofil, cholinę oraz inozytol).
Osoby pijące napar yerba mate doceniają przede wszystkim:
* jej delikatny smak przypominający słabą zieloną herbatę przy równoczesnym lekko pikantnym nikotynowym posmaku (choć to zależne jest od marki firmy produkującej, ponieważ niektóre rodzaje mają smak bardzo łagodny)
* przyjemny słodkawy zapach o lekko ziołowej nucie
* przyjemne działanie pobudzające bez uczucia kołatania
* wyraźne podniesienie funkcji psychicznych i fizycznych oraz poprawę nastroju, samopoczucia, podniesienie poziomu koncentracji przy równoczesnym działaniu tonizującym, rozluźniającym układ mięśniowy
* możliwość wielokrotnego zaparzania bez potrzeby dodawania yerby
* unikalny sposób spożywania naparu z naczynia mate o estetycznym wyglądzie przez specjalną rurkę zakończoną siteczkiem zwaną bombillą
* wspomagające działanie w kuracjach odchudzających
* regulujące oddziaływanie na układ trawienny i przemianę materii
* działanie regenerujące w okresie rekonwalescencji
* oczyszczające właściwości z metali ciężkich i toksyn
* bogactwo witamin i minerałów zawarte w napoju z yerba mate dzięki czemu leczy anemię i szkorbut
* działanie immunologiczne w okresie jesienno-zimowym, pobudza układ odpornościowy
* wspomaganie w leczeniu alergii np. katar sienny
* skuteczne działanie obniżające poziom cholesterolu we krwi
* przyczynianie się do odbudowy zniszczonej tkanki żołądka i jelit
* lekkie działanie uspokajające likwidujące stres i uczucie napięcia wewnętrznego
* działanie antyoksydacyjne, czyli usuwające wolne rodniki przyczyniające się do zapadania na choroby cywilizacyjne oraz słabe afrodyzjakalne
* właściwości antyreumatyczne" /http://www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=content&task=view&id=306/
Osobiście zakochałam się w yerba mate od pierwszego zapachu, w Yerbaciarni we Wrocławiu kupuję głównie Pajarito, choć zwykle wychodzę z jakimś experymentem smakowym - nigdy nie żałuję Im więcej patyczków, tym lepiej. Sklep polecam, bo dobry wybór i zorientowani doradcy, a do tego zrzeszony w Organizacji Sprawiedliwego Handlu: http://www.szczyptaswiata.pl/http://www.szczyptaswiata...out-pol-17.html
Yerba pita w towarzystwie to znak przyjaźni, to ważne z kim się ją pije i w jakim stanie ducha.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum